Nieodebranie tego listu od pracodawcy może cię sporo kosztować. „Przegrasz sprawę na starcie”

Dodano:
Wypowiedzenie umowy o pracę Źródło: Shutterstock / Waraporn Wattanakul
Pan Krzysztof spodziewał się, że pracodawca wyśle do niego wypowiedzenie umowy o pracę listem poleconym. W związku z tym uznał, że lepiej dla niego będzie nie odebrać przesyłki. Wydawało mu się, że dzięki temu wypowiedzenie umowy o pracę nie będzie skutecznie doręczone, a on nadal będzie zatrudniony. W końcu to obowiązkiem pracodawcy jest doręczenie pracownikowi wypowiedzenia umowy o pracę, prawda? Niestety, nie do końca.

Przyjęta przez pana Krzysztofa strategia doprowadziła do tego, że nie odzyskał swojej pracy, mimo że wypowiedzenie było wadliwe.

List polecony od pracodawcy. Czego pan Krzysztof nie wiedział?

Przede wszystkim tego, że w prawie pracy obowiązują zasady doręczania oświadczeń woli (w tym wypadku wypowiedzenia umowy o pracę) przewidziane w kodeksie cywilnym.

Oznacza to, że wypowiedzenie umowy o pracę zostaje złożone pracownikowi w chwili, kiedy informacja o tym dotarła do niego w taki sposób, że mógł się z nią zapoznać. Istotne jest to, czy pracownik mógł się z wiadomością zapoznać, a nie to, czy rzeczywiście się z nią zapoznał.

Nie stanowi problemu fakt, że pan Krzysztof nie odebrał przesyłki, lecz wziął awizo. Pismo zostawiono na poczcie do odbioru zgodnie z zasadami awizacji. Jednak w interesie pana Krzysztofa było odebrać list w ciągu 14 dni. Po zwróceniu przesyłki przez pocztę do pracodawcy przyjmuje się, że pan Krzysztof mógł się zapoznać z jej treścią w ostatnim dniu, kiedy czekała na niego na poczcie, i z tym dniem nastąpiło doręczenie mu wypowiedzenia umowy o pracę.

Data ta jest bardzo ważna, bo właśnie od niej zaczyna panu Krzysztofowi biec termin 21 dni na odwołanie się od wypowiedzenia umowy o pracę do sądu.

Pan Krzysztof nie odebrał przesyłki w terminie, co teraz?

W orzecznictwie przyjmuje się, że w sytuacji, gdy pracownik, mając realną możliwość zapoznania się z treścią wypowiedzenia umowy o pracę, z własnej woli, celowo nie podejmuje w terminie przesyłki zawierającej wypowiedzenie, należy przyjąć, że zostało ono mu skutecznie złożone przez pracodawcę. Czyli, po upływie siedmiu dni od powtórnego awiza przyjmuje się, że pan Krzysztof otrzymał wypowiedzenie umowy o pracę

Za skutecznie doręczone pismo listem poleconym sądy uznają również sytuację, w której pracodawca wysyła list na adres pracownika w aktach osobowych, jednak pracownik nie odbiera przesyłki, bo już pod tym adresem nie mieszka.

Zdaniem sądu to na pracowniku ciąży obowiązek poinformowania pracodawcy o zmianie adresu zamieszkania. Tym samym doręczenie przesyłki na adres wskazany przez pracownika i znajdujący się w jego aktach osobowych, jest prawidłowe i w żadnym razie nie narusza zasad doręczania wypowiedzenia. Ryzyko nieotrzymywania przesyłek wysyłanych na adres podany przez pracownika, pod którym on jednak nie przebywa, obciąża pracownika. Obciążenie pracodawcy konsekwencjami nieroztropności pracownika byłoby niewłaściwe.

Za skuteczne doręczenie wypowiedzenia umowy sądy uznawały również odbiór listu w miejscu zamieszkania wskazanym w aktach osobowych przez małoletniego domownika, podczas nieobecności w domu pracownika. Nie ma znaczenia, że dziecko nie poinformowało go o odbiorze listu.

Oczywiście od zasady, że wypowiedzenie zostało doręczone pracownikowi w taki sposób, że mógł się on z nim zapoznać, istnieją wyjątki. Zasada ta działa tylko w przypadku, gdy pracownik, w zwykłym biegu zdarzeń miał realną możliwość zapoznania się z treścią awizowanej przesyłki poprzez odbiór jej na poczcie.

Taką możliwość ma pracownik, któremu wypowiedzenie umowy o pracę wysłano listem poleconym, jeśli nie wystąpiły okoliczności uniemożliwiające mu odebranie przesyłki w urzędzie pocztowym.

Chodzi o takie sytuacje, jak na przykład: brak awiza w skrzynce pocztowej, dłuższa nieobecność pracownika pod wskazanym adresem, czy też inne, niezależne od pracownika przeszkody w udaniu się na pocztę. Jednak okoliczności uzasadniające brak odebrania przesyłki pracownik będzie musiał przedstawić w sądzie, w ramach postępowania wszczętego wskutek odwołania od wypowiedzenia.

Niewiedza kosztuje

W przypadku pana Krzysztofa brak wiedzy, kiedy wypowiedzenie uznaje się za skutecznie doręczone, doprowadziło do przegraniem postępowania sądowego.

Skoro przesyłka nie została odebrana w terminie w sposób celowy, to została ona doręczona skutecznie z ostatnim dniem jej awizacji. Od tego dnia rozpoczął się bieg terminu na wniesienia odwołania od wypowiedzenia, o czym pan Krzysztof nie wiedział.

W postępowaniu sądowym pan Krzysztof twierdził, że o wypowiedzeniu umowy dowiedział się dopiero, jak stawił się do pracy kilka tygodni później. Niestety dla pana Krzysztofa sąd uznał, że niedochowanie przez niego terminu do wniesienia odwołania od wypowiedzenia umowy o pracę zawsze prowadzi do oddalenia powództwa. Bez względu na to, czy rozwiązanie umowy o pracę było (w rzeczywistości) zgodne z prawem lub uzasadnione.

W tym przypadku nie przyniósł również skutku wniosek o przywrócenie terminu na wniesienie odwołania.

Przepisy prawa pracy jednoznacznie wskazują, że przywrócenie uchybionego terminu możliwe jest tylko w przypadku braku winy po stronie pracownika w przekroczeniu terminu (chodzi tu zarówno o winę umyślną – celowe działanie, jak i nieumyślną – brak świadomości). Do przywrócenia terminu muszą zaistnieć szczególne okoliczności, które były przyczyną spóźnionego wniesienia odwołania oraz związek między tymi okolicznościami, a niedochowaniem terminu do wystąpienia strony na drogę sądową.

Niestety dla pracowników sądy uznają, że obiektywne okoliczności uzasadnionego opóźnienia muszą być rozpoznawane z uwzględnieniem indywidualnych cech pracownika. Tylko przy takim podejściu można ocenić wpływ tych obiektywnych okoliczności na procesy decyzyjne pracownika i w konsekwencji tego móc ocenić, czy po jego stronie istniała lub nie istniała wina w uchybieniu terminu do wystąpienia z roszczeniami na drogę sądową.

Zdaniem sądów, warunek ten trzeba analizować przy uwzględnieniu, z jednej strony, indywidulanej/subiektywnej zdolności pracownika do oceny rzeczywistego stanu rzeczy, mierzonej zwłaszcza poziomem wykształcenia, skalą posiadanej wiedzy prawniczej i życiowego doświadczenia. Z drugiej zaś – zobiektywizowanego stopnia staranności, jakiej można oczekiwać od osoby należycie dbającej o swoje interesy.

Dodatkowo samo opóźnienie nie może być nadmierne. Im większe opóźnienie we wniesieniu odwołania od wypowiedzenia umowy o pracę, tym bardziej istotne/znaczące muszą być okoliczności je usprawiedliwiające.

Odwrotnie więc – im mniejsze opóźnienie, tym okoliczności o mniejszym znaczeniu mogą wykazać brak winy pracownika. Jednak znaczne przekroczenie terminu do wniesienia odwołania od wypowiedzenia umowy o pracę mogą usprawiedliwiać tylko szczególne okoliczności trwające przez cały czas opóźnienia.

Co robić w takiej sytuacji?

Rekomenduję informowanie pracodawcy o każdej zmianie adresu, nauczenie dzieci, żeby nie odbierały listów poleconych i prosiły listonosza o zostawienie awiza w skrzynce, odbieranie korespondencji z poczty najpóźniej ostatniego dnia powtórnej awizacji. Przede wszystkim jednak rekomenduję dokładne liczenie terminów i wniesienie odwołania w terminie.

Nie można uciekać od problemów. Co z tego, że wypowiedzenie umowy narusza przepisy lub jest nieuzasadnione, jeśli z powodu przekroczenia 21 dni do wniesienia odwołania przegrasz sprawę na starcie? W postępowaniu sądowym nie ma nic bardziej przykrego niż polec na technikaliach.

Anna Diaby-Lipka, adwokat, od 14 lat reprezentujący klientów w sporach sądowych. Przez 10 lat związana z jedną z wiodących międzynarodowych kancelarii w Warszawie. Kilkukrotnie wyróżniona w międzynarodowych rankingach najlepszych prawników.
Źródło: Wprost
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...