Rewolucja w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa. SMS-y chce wysyłać minister Kamiński

Dodano:
Mariusz Kamiński Źródło: X / @MSWiA_GOV_PL
Jest projekt ustawy, który może zrewolucjonizować kwestie zarządzania kryzysowego i informowania obywateli o potencjalnych zagrożeniach.

Jak wynika z projektu ustawy o ochronie ludności oraz stanie klęski żywiołowej, do którego dotarła „Rzeczpospolita”, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, czyli operator alertów RCB, którzy znają już nie tylko wszyscy Polacy, ale także uchodźcy z Ukrainy, ma zostać wchłonięte przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Pieczę ma nad nim sprawować już nie KPRM a resort ministra Mariusza Kamińskiego. Projekt nie został jednak jeszcze zaakceptowany przez rząd.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa może zniknąć

Głównym elementem projektu ustawy jest likwidacja Rządowego Centrum Bezpieczeństwa w obecnym kształcie. Jego kompetencje mają zostać podzielone między kilka instytucji rządowych, ale najważniejsze otrzymałby minister spraw wewnętrznych i administracji. Przy szefie MSWiA miałaby powstać całodobowa służba dyżurna państwa. To właśnie ta instytucja przejęłaby obowiązki zbierania informacji ich koordynowanie i informowanie ludności o zagrożeniach. Prawdopodobnie w tym celu utrzymany zostanie m.in. znany system komunikacji za pomocą wiadomości SMS.

Z RCB zostałby wydzielony człon, który odpowiedzialny jest za koordynowanie pracy zespołów ds. incydentów krytycznych, a także obowiązek informowania o nich odpowiednich organów Unii Europejskiej. Te zadania miałyby trafić do Ministerstwa Cyfryzacji, które de facto jest obecnie częścią KPRM.

Większe uprawnienia Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego

Projekt ustawy przewiduje także wzmocnienie kompetencji Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, który obecnie jest raczej ciałem doradczym. Miałby od dostać instrumenty, które pozwałaby także na realne działanie. Chodzi m.in. o „inicjowanie i koordynowanie działań organów administracji rządowej, instytucji państwowych i służb w zakresie ochrony ludności np. w związku z potrzebą podniesienia gotowości, monitorowania i oceny sytuacji kryzysowej” – czytamy.

Źródło: Rzeczpospolita
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...