Silekol: Dla nas kluczowa jest dbałość o bezpieczeństwo
W 2025 roku SILEKOL znalazł się na 41. miejscu na Liście 50 najlepszych pracodawców w Polsce, a w tym roku przeskoczyliście na miejsce 6. Tygodnik wyróżnia firmy, które m.in. nie przeprowadzały zwolnień grupowych i nie mają ich w planach, zatrudniają głównie na podstawie umowy o pracę czy też regularnie podwyższają pensje swoim pracownikom. Co zdecydowało o tym wyróżnieniu w waszym przypadku?
Katarzyna Wierny, HR Manager Silekol sp. z o.o.: Od wielu lat Silekol spełnia wszystkie te warunki, ale szczerze mówiąc – i tak ponownie byliśmy bardzo mile zaskoczeni tym wyróżnieniem, bo na co dzień jesteśmy skupieni na własnej działalności i nie zabiegamy o medialny poklask. Po chwili refleksji nasuwają się jednak smutne wnioski. Coś, co wydawało się przez ostatnie dekady pewnikiem w większości polskich małych i średnich przedsiębiorstw, czyli ciągły rozwój, nie jest już tak oczywistym standardem. Teraz trzeba mieć pomysł, jak utrzymać dynamikę wzrostu na coraz trudniejszym rynku.
Działacie na rynku już ponad 20 lat. Wygląda więc na to, że u was te pomysły były trafione.
Największy przełom nastąpił wraz z wejściem Funduszu Private Equity, który stał się naszym wyłącznym właścicielem. Dostrzeżono potencjał Silekolu. To był też moment opracowania nowej strategii i przyspieszenia inwestycji, co zaowocowało pięcioletnim okresem rozwoju naszego biznesu. Większe zatrudnienie to efekt tego stabilnego wzrostu.
Jakie wartości są kluczowe dla waszej firmy?
Uczciwość, otwartość, prostota komunikacji, szacunek dla pracownika. Zależy nam na tworzeniu wartości dla wszystkich kluczowych uczestników procesu biznesowego równocześnie: właściciela, klienta i oczywiście pracownika. Stabilne partnerstwo i wzajemne zaufanie pozwalają nam w tych niestabilnych czasach budować długofalowe relacje z klientami.
Co wyróżnia was na tle innych firm produkcyjnych, jeśli chodzi o warunki pracy i kulturę organizacyjną?
Konsekwentnie realizujemy strategię opartą na długofalowym podejściu do zatrudnienia. Kluczowa jest dbałość o bezpieczeństwo, co oznacza zero tolerancji dla rażących naruszeń BHP, ale też partnerskie relacje z klientami. Silekol inwestuje w nowoczesne rozwiązania technologiczne i standardy BHP. Minimalizujemy ryzyka, zapewniając pracownikom poczucie bezpieczeństwa.
W jaki sposób? W wielu miejscach pracy podejście do BHP jest dosyć lekceważące.
Ryzyko wypadków w branży chemicznej jest jednak większe i tu nie ma miejsca na kompromisy. To najlepsza motywacja do ciągłego dbania o przestrzeganie BHP. Na koniec 2025 roku odnotowaliśmy trzy lata bez wypadku przy pracy. To świetny wynik. Mamy wdrożone programy wykraczające daleko poza standardowe wymogi prawne, które pozwalają monitorować ryzyka i im przeciwdziałać już na etapie wykrycia tzw. near miss.
A szkolenia?
Prowadzimy regularne ćwiczenia, w tym z Państwową Strażą Pożarną, i specjalistyczne – z zakresu ratownictwa chemicznego. Promujemy edukację z zakresu pierwszej pomocy wśród naszych pracowników. Co ciekawe, wielu z nich już jest bardzo świadomych – część zespołu działa w Ochotniczej Straży Pożarnej lub oddaje krew jako honorowi dawcy. Kultura bezpieczeństwa jest dla nas czymś naturalnym. W końcu przychodzimy do pracy nie po to, żeby nam się cokolwiek stało, a obowiązkiem zarządu jest stworzyć takie warunki w organizacji, żeby BHP było regułą, a nie pustym hasłem.
Co dziś jest dla pracowników najważniejsze oprócz tego bezpieczeństwa?
Stabilność zatrudnienia i możliwość związania się z firmą na długie lata, a także system premiowy, który jest dla wszystkich przejrzysty. Ważne są również pakiety benefitów, ale takich, które odpowiadają na realne potrzeby.
Czy z Pani obserwacji wynika, że w ostatnich latach zmieniły się oczekiwania pracowników co do tych dodatkowych benefitów? Bo z pewnością samo wypłacane na czas wynagrodzenie to już trochę za mało.
Oczywiście, że nastąpiły zmiany i obserwujemy wzrost oczekiwań pracowników. Przewidywalność zatrudnienia, stabilne warunki pracy i płacy, transparentna komunikacja zwiększają komfort psychiczny i poczucie pewności wśród pracowników. Ale dodatkowo w ostatnich latach wprowadziliśmy dofinansowanie do posiłków i dojazdów do pracy.
A sport i zdrowie?
Rozszerzyliśmy pakiety sportowe na członków rodziny, a dodatkowo wspieramy lokalne inicjatywy sportowe, w których biorą udział nasi pracownicy i ich rodziny. Do pakietów zdrowotnych dodaliśmy opiekę psychologiczną. Oferta świadczeń pozapłacowych była przez nas dokładnie analizowana. Zależy nam, żeby wyróżniać się w tym zakresie na lokalnym rynku pracy i móc przyciągnąć najlepszych kandydatów i najlepsze kandydatki do pracy w naszej firmie. Tak samo mocno zależy nam, by utrzymać obecnych pracowników. Proces szkolenia w Silekolu jest długotrwały, więc duża rotacja kadr jest dla nas kontrproduktywna.
Udało się wam wytworzyć w firmie dobrą atmosferę?
Najlepiej charakteryzują nas inicjatywy oddolne naszych pracowników. Idealnym przykładem jest Szlachetna Paczka i nasz długoletni udział w tej inicjatywie. Tego typu działania zawsze są spontanicznie podejmowane przez pracowników, ale też zawsze mogą oni liczyć na wsparcie zarządu firmy.
Branża chemiczna wymaga wysokich kompetencji. Wspomniała Pani, że proces szkolenia jest długotrwały. Jak wygląda rozwój zawodowy w Silekolu?
Jesteśmy relatywnie niedużą organizacją, dlatego stawiamy na szkolenie i podnoszenie kwalifikacji, które są oczywiście powiązane z wynagrodzeniem. Jak podkreślałam wcześniej, zależy nam na długotrwałym zatrudnieniu i niskiej rotacji załogi. Zdajemy sobie sprawę, że możliwości zdobywania nowych kwalifikacji pozwalają pracownikom nie tylko wzmacniać swoją pozycję zawodową, ale również budować ścieżki kariery.
Z jakimi wyzwaniami mierzą się firmy takie jak wasza na rynku pracy?
Każda firma działająca w systemie zmianowym mierzy się z podobnymi problemami. Produkcja odbywa się w systemie 24/7 i to rodzi określone konsekwencje dla systemu zatrudnienia. Zdecydowanie odczuwamy deficyt wykwalifikowanych pracowników, stąd wspomniane inwestycje w szkolenia i podnoszenie kwalifikacji już od pierwszego dnia pracy.
Gdyby miała Pani opisać „idealnego kandydata” do pracy w Silekolu, to jakie cechy charakteru, poza twardymi kompetencjami, są dla was kluczowe?
Kilka cech jest najbardziej istotnych, jeśli myślimy o idealnej kandydatce czy idealnym kandydacie. Szukamy ludzi pracowitych, solidnych i szczerych, którzy potrafią pracować w zespole i są otwarci na informację zwrotną. Takich, którzy są świadomi swoich oczekiwań, ale i możliwości. To nie jest miejsce dla osób, które chcą zahaczyć się gdzieś „na chwilę”.
W waszych ofertach pracy podkreślacie, że chętnie zatrudniacie osoby powyżej czterdziestego i pięćdziesiątego roku życia. To obecnie nie jest takie oczywiste.
Relatywnie młody wiek kadry kierowniczej sprawia, że komunikacja w firmie jest otwarta. To ułatwia adaptację przedstawicielom każdego pokolenia – od X do Z. Chętnie zatrudniamy osoby z większym doświadczeniem zawodowym – dobrze odnajdują się w naszej organizacji. Wiek i doświadczenie nie są u nas przeszkodą, a często wręcz dużą wartością.
Plany w obszarze HR na najbliższy czas?
W tym roku realizujemy kolejne rekrutacje i wprowadzamy dalsze rozszerzenia pakietów opieki zdrowotnej i świadczeń sportowo-rekreacyjnych dla zatrudnionych i ich rodzin. Zdecydowaliśmy się też na maksymalne możliwe dofinansowanie składek do Pracowniczych Planów Kapitałowych, żeby pomóc zbudować naszym pracownikom ich własny kapitał na przyszłość.
A w dalszej perspektywie? Jakim pracodawcą chce być Silekol za 3–5 lat?
Wyróżniającym się i preferowanym na tutejszym rynku pracy. Firmą, w której pracują całe rodziny czy dwa pokolenia. Jesteśmy przedsiębiorstwem lokalnym i chcemy być blisko lokalnej społeczności. Nie chcemy, żeby ktokolwiek, kiedykolwiek kojarzył Silekol ze słowem „restrukturyzacja” czy „likwidacja”
Co powiedziałaby Pani osobie, która właśnie przegląda wasze ogłoszenie o pracę i zastanawia się, czy wysłać CV?
Na co jeszcze czekasz? Jeśli szukasz stabilnej pracy, spotkajmy się w Silekolu!