Google ma problem w Europie. Sąd wydał przełomowe orzeczenie dotyczące AI

Dodano:
Wyszukiwarka z AI Źródło: Shutterstock / Marco Lazzarini
Niemiecki sąd uznał, że Google odpowiada za treści tworzone przez AI Overview. To ważny sygnał dla branży technologicznej.

Niemiecki sąd krajowy w Monachium wydał istotne orzeczenie dotyczące funkcji AI Overview, czyli generowanych przez sztuczną inteligencję podsumowań pojawiających się w wynikach wyszukiwania Google. Zdaniem sądu usługa ta nie może korzystać z ochrony prawnej przewidzianej dla tradycyjnych wyszukiwarek internetowych, ponieważ tworzone przez nią treści mają autonomiczny charakter.

Sprawa rozpoczęła się od skargi dwóch wydawców z Monachium. Wygenerowane przez AI Overview odpowiedzi miały łączyć ich działalność z oszustwami, nieuczciwymi praktykami biznesowymi oraz tzw. pułapkami subskrypcyjnymi. Problem polegał na tym, że informacje te nie dotyczyły wskazanych wydawców. System sztucznej inteligencji połączył dane pochodzące z różnych źródeł i różnych firm, tworząc nieprawdziwe powiązania.

AI Overview Google pod lupą sądu

Według przedstawionych informacji algorytm miał nawet formułować stwierdzenia, których nie można było odnaleźć w materiałach wskazywanych przez Google jako źródła. W efekcie powstały treści, które przypisywały wydawcom działania, z którymi nie mieli nic wspólnego.

Sąd w Monachium wydał tymczasowy nakaz zakazujący dalszego rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na temat poszkodowanych podmiotów. Jednocześnie uznał, że odpowiedzialność za błędy ponosi Google jako twórca i operator systemu generującego takie podsumowania.

AI Overview Google to coś więcej niż wyszukiwarka

W uzasadnieniu podkreślono, że AI Overview nie jest klasyczną wyszukiwarką internetową. O ile tradycyjne wyszukiwarki kierują użytkowników do określonych stron internetowych, o tyle system oparty na sztucznej inteligencji tworzy własny przekaz, który internauci odbierają jako nową treść.

Zdaniem sądu algorytmy samodzielnie wybierają, analizują i ważą informacje pozyskane z sieci, a następnie formułują własne zdania. Ponieważ mechanizmy te pozostają pod pełną kontrolą Google, firma nie może korzystać z przywilejów przewidzianych dla podmiotów jedynie hostujących treści lub odsyłających do innych stron.

Sąd odrzucił argumentację Google

Google przekonywał, że użytkownicy mają możliwość samodzielnego sprawdzenia poprawności odpowiedzi poprzez przejście do wskazanych źródeł. Firma argumentowała również, że odbiorcy nie powinni bezkrytycznie ufać treściom generowanym przez sztuczną inteligencję.

Sąd zwrócił jednak uwagę na analizy wskazujące, że znacznej części odpowiedzi generowanych przez AI Overview nie można w pełni zweryfikować przy pomocy podlinkowanych źródeł. Oznacza to, że użytkownicy często nie są w stanie ustalić, w jaki sposób sztuczna inteligencja doszła do prezentowanych wniosków.

W ocenie sądu klasyczna wyszukiwarka pełni ważną funkcję porządkującą zasoby internetu. AI Overview jest natomiast dodatkową usługą, która tworzy nową treść. Z tego względu nie ma podstaw, aby obejmować ją tak szeroką ochroną prawną jak tradycyjne wyszukiwarki internetowe. Orzeczenie może mieć znaczenie dla dalszej oceny odpowiedzialności firm technologicznych za treści generowane przez sztuczną inteligencję.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...