Rajoy nie wyklucza pomocy

Dodano:
Premier Hiszpanii Mariano Rajoy nie wykluczył w piątek, że jego kraj po przeanalizowaniu warunków sięgnie po pomoc z europejskiego funduszu ratunkowego. Ogłosił też plan nowych oszczędności, które w sumie do końca 2014 r. mają wynieść 102 mld euro.
Ogłoszony w piątek plan wynikający z projektu budżetu na przyszły rok obejmuje cięcia i oszczędności o wartości 65 mld euro, o których rząd poinformował już w lipcu. Zakłada m.in. ograniczenie wydatków w budżetówce, służbie zdrowia i edukacji, mniejsze budżety regionów oraz większe wpływy z podatku VAT.
W lipcu Komisja Europejska zażądała od Madrytu dodatkowego programu oszczędnościowego w zamian za zgodę na przesunięcie daty ograniczenia deficytu do 3 proc. PKB do 2014 r. Cel na rok bieżący wynosi 6,3 proc., na rok 2013 ? 4,5 proc., zaś na rok 2014 ? 2,8 proc.

W czwartek szef Europejskiego Banku Centralnego (EBC) Mario Draghi zapowiedział, że ewentualna interwencja EBC na rynku obligacji zagrożonych krajów, takich jak Włochy i Hiszpania, będzie ściśle powiązana z reformami i cięciami budżetowymi, jakie te kraje wprowadzają. Potencjalnie chodzi o wykup obligacji z rynku wtórnego, tak by zwiększony popyt ograniczył wzrost ich oprocentowania, które staje się nie do udźwignięcia dla rządów w Madrycie i w Rzymie.

Rajoy powiedział na konferencji prasowej zwołanej po posiedzeniu rządu, że dopiero po szczegółowym zapoznaniu się z warunkami interwencji EBC i dokonaniu oceny, czy odpowiadają one Hiszpanii, podejmie decyzję, czy zwrócić się do funduszu o wykupienie hiszpańskiego długu. Zapewnił, że Hiszpania nie będzie się przy tym sugerowała decyzją, jaką podejmą Włochy, które również stoją wobec problemu zadłużenia. Premier powiedział, że Hiszpania znajduje się w lepszej sytuacji finansowej niż Włochy: 'Gdy nasze zadłużenie dochodzi do 80 proc. PKB, włoskie wynosi ponad 120 proc.'.

Trzeba jednak oddać sprawiedliwość włoskiemu rządowi premiera Mario Montiego, który 'zmuszony jest działać w bardzo trudnych warunkach' ? podkreślił Rajoy.
Ponownie ocenił, że uzyskana wcześniej europejska pożyczka do 100 mld euro na ratowanie hiszpańskich banków udzielona jest 'na bardzo dobrych warunkach'.

'Największym problemem naszej gospodarki ? powiedział ? jest zadłużenie w wysokości 900 mld euro powstałe wskutek tego, że Hiszpania żyła za bardzo na kredyt, który musi być teraz refinansowany. Dlatego ? podkreślił ? będziemy musieli kontynuować reformy strukturalne ze świadomością, że musimy podejmować bardzo trudne decyzje, które ? co więcej ? nie podobają się większości Hiszpanów'.

Zapytany o przyszłość hiszpańskich emerytur, premier Rajoy zapewnił: 'Nie mam zamiaru ich obniżać w przyszłym roku'. I dodał: 'To jest ostatni punkt budżetu, który mógłbym zmienić'. Opozycyjny dziennik hiszpański 'El Pais' w wersji internetowej zamieścił relację z konferencji prasowej premiera pt. 'Rajoy nie odważa się wykluczyć, że Hiszpania zwróci się o pomoc do europejskiego funduszu ratunkowego'.
Podobnie wypowiedź Rajoya odebrały światowe agencje, wskazując, że wcześniej wykluczał kolejny ? po pomocy dla banków ? wniosek o pomoc do partnerów ze strefy euro.

Po przejściowym rozczarowaniu brakiem konkretów w czwartkowym wystąpieniu Draghiego w piątek rynki finansowe okazały więcej optymizmu i wiary w siłę ewentualnej interwencji EBC oraz w to, że będzie on w stanie skutecznie pomóc potrzebującym krajom. Główny indeks giełdy w Madrycie wzrósł o ponad 5 proc., a w Mediolanie ? o przeszło 6 proc.
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...