Bankrut zmartwychwstaje

Dodano:
Wystarczy zostawić budowę dróg, a firma błyskawicznie może stanąć na nogi. Walne zgromadzenie akcjonariuszy firmy Dolnośląskie Surowce Skalne zdecydowało, że spółka nie przeprowadzi emisji nowych akcji. Pieniądze były jej potrzebne do przeprowadzenia restrukturyzacji, po tym jak musiała ogłosić bankructwo z powodu niepowodzenia kontraktu na dokończenie budowy odcinka autostrady A2.
Prezes DSS Mariusz Roman przekonuje, że nowa emisja prawdopodobnie nie będzie potrzebna, by uzyskać gotówkę. Firma otrzymała bowiem zwrot nadpłaconego podatku VAT, podpisuje nowe kontrakty na dostawę kruszyw, obniża koszty działalności i cały czas stara się odzyskać pieniądze z niezapłaconych przez kontrahentów faktur. DSS liczy również na odblokowanie przez komorników środków znajdujących się na kontach firmy.

Jak podkreślają władze spółki, proces jej restrukturyzacji znacznie przyspieszył, odkąd do zarządu weszli przedstawiciele jej największych wierzycieli. W lipcu firma otrzymała już decyzję sądu o zamianie sposobu prowadzenia postępowania upadłościowego z likwidacyjnego na układowe.

Firma DSS winna jest w sumie blisko tysiącu różnych podmiotów 745 mln zł. Zarząd jest jednak przekonany, że spółce uda się wyjść na prostą. Choćby dlatego, że ma aż 12 proc. udziału w rynku kruszyw, a jej kopalniom starczy surowca w kopalniach na kilkadziesiąt lat.

Kilka miesięcy temu DSS złożyły do sądu wniosek o ogłoszenie bankructwa. Firmie nie udało się udźwignąć zadania budowy jednego z odcinków autostrady A2 z Warszawy do Łodzi, z którego wcześniej wyrzucone zostało chińskie konsorcjum Covec. Przed EURO 2012 prace na nim udało się doprowadzić do takiego stanu, że drogę można było udostępnić dla ruchu. Ciągle jednak trwają tam prace wykończeniowe, które mają się zakończyć dopiero jesienią.
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...