Polka stworzy California Space Center

Dodano:
"To głos na kobietę i na Polkę". W Kalifornii powstaje Space Center (fot. NASA/Bill Ingalls)
W Lompoc w Kalifornii ma powstać California Space Center. Autorką pomysłu i szefową projektu jest Polka Ewa Gajewska-Blaisdell. - California Space Center skupi w sobie możliwość pokazania naocznie, z możliwością słuchania i wąchania, czegoś tak spektakularnego jak strzały rakiet kosmicznych niosących bardzo ciekawe satelity, które teraz wystrzeliwuje NASA - powiedziała o projekcie Gajewska-Blaisdell w rozmowie z "Wprost".
Ewa Gajewska-Blaisdell jest szefową projektu California Space Centre. Jest też kreatorem i właścicielem wielu start-upowych projektów w Los Angeles i  Dolinie Krzemowej. Jest przedsiębiorcą, wcześniej była szefową firmy Compaq na Polskę.

Bezcenna ziemia od Reagana


Jak mówi Gajewska-Blaisdell, przed podjęciem decyzji w Radzie Miasta Lompoc, doszło do "dramatycznego" głosowania. W jego wyniku zgodzono się na wejście w ekskluzywne negocjacje z Gajewską-Blaisdell jako kreatorem centrum. - Mój projekt i sposób jego przedstawienia miał dużo większy rozmach niż typowe oczekiwania miast. Dlatego była to dość nietypowa propozycja. Wiele osób go wspierało, ale była też grupa przeciwna. W Lompoc odbyły się wieczorne debaty, jak również moja emocjonalna prezentacja mówiąca, że to nie o mnie, ani nawet o Space Center, ale o przyszłości amerykańskiego wyścigu kosmicznego, o przyszłości miasta Lompoc, przyszłości możliwości pokazania jakie wspaniałe rzeczy robi NASA, które nie są opisywane w Stanach ani mediach europejskich należycie - powiedziała Gajewska-Blaisdell.

Poza tym przed głosowaniem wystąpiło ok. 25 tys. mieszkańców miasta Lompoc, a także naukowców oraz inwestorów, którzy wsparli propozycję stworzenia Space Center. - Przeciwnikiem była mała grupa pracowników miasta, na których ręce spadłoby danie sobie rady z moją propozycją. Podczas dramatycznych obrad, sytuacja wahała się od "genialny projekt, róbmy" do przypominania o tym, że były trzy poprzednie wysiłki, żeby coś takiego robić, które się nie udały. Zostałam obarczona ciężarem przeszłości - dodała Gajewska-Blaisdell.

Razem z Gajewską-Blaisdell projekt prezentowała firma konstrukcyjna Bechtel oraz firmy zajmujące się zarządzaniem wodą, co jest jednym z głównych problemów w Kalifornii. W projekt zaangażował się również były burmistrz miasta. - W końcu burmistrz i rada miasta podjęli jednomyślną decyzję, że "Robimy! Wierzymy w panią Bleisdell i jej wizję!" - relacjonowała przebieg głosowania. - To jest wielkie zwycięstwo, które pozwala by wysiłek mój i moich partnerów mógł być teraz ujawniony i bym mogła rozmawiać z dziennikarzami na ten temat, ponieważ do tej pory ukrywałam ten projekt nie chcąc dzielić się moim odkryciem takiego miejsca, takich możliwości i takiej wizji. To znaczy, że teraz miasto i ja mamy utrzymać tę bezcenną ziemię. Nie ma na nią ceny, nie można jej kupić, była dana przez prezydenta Reagana, przyjaciela prezydenta Wałęsy, jako dar dla miasta Lompoc. Za darmo na tej ziemi miało zostać wybudowane centrum wiedzy i rozrywki kosmosu - dodała. Jak mówi Gajewska-Blaisdell, postanowiła ona powrócić do przesłania Reagana i "misji tej ziemi".

Rakiety, wino, Pacyfik i Kalifornia

Gajewska-Blaisdell tydzień temu spędziła cztery dni z NASA, podczas których miała okazję obserwować wystrzelenie satelity mającego mierzyć nawilżenie ziemi. Jest to istotna kwestia, ponieważ dzięki wiedzy, gdzie jest mokro, a gdzie sucho, można przewidzieć m.in. powodzie i susze, bądź odnaleźć miejsca dobre do sadzenia zboża. - Space Center pomoże w tym, aby tego typu informacje docierały lepiej do ludzi oraz kanałów medialnych - powiedziała Gajewska-Blaisdell. Do współpracy przy tworzeniu centrum zaprosiła między innymi takie firmy jak Sony, czy Imax. - To ma być centrum nie tylko technologii, ale też rozrywki. Będziemy pokazywać filmy z rakiet oraz o rakietach. Uniwersytet Południowej Kalifornii (USC), który opracowuje dla marynarki wojennej wykorzystywanie avatarów do pokazywania dramatycznych sytuacji, zgodził się, aby wytworzyć dla mnie avatary kosmiczne, np. kosmonautów, E.T. i tak dalej. Będzie to niesłychane miejsce, gdzie z wielką powagą będziemy oglądać starty rakiet, pijąc kalifornijskie wino - stwierdziła. Space Center ma być bowiem osadzone w środku kalifornijskiej krainy win. - Rakiety, wino, Pacyfik, Kalifornia, niedaleko Hollywood oraz Dolina Krzemowa. Chcę to wszystko skoncentrować - dodała. Lompoc jest też położone niedaleko Vandenberg Air Force Base (VAFB), z której startują rakiety NASA, Space X oraz UAL.

Zdaniem Gajewskiej-Blaisdell, do projektu można zaangażować inne kraje, nie tylko Stany Zjednoczone. Jednym z pomysłów jest współpraca z nowo powstałym programem kosmicznym w Polsce. Pod uwagę brane są też rozmowy z wieloma przedsiębiorstwami i start-upami. - Buduję właściwie taką platformę, która będzie platformą dla rozwoju naukowego, dla rozwoju start-upów, dla rozwoju wiedzy o kosmosie, ale ze względu na to, że musimy zwabić młodych, musi być tam wiele rozrywki i zabawy, musi to być "cool". Z firmą Apple chcemy rozpocząć rozwój ciekawych aplikacji na telefonach. Spotkałam się już z prezesem Apple, i po tym zwycięstwie w Radzie musimy podjąć dalsze rozmowy z jego zespołem. To jest początek następnego etapu, który pozwala mi na uściślanie partnerstw, ogłoszenie tego firmom erospace, rozpoczęcie innowacyjnych aktywności promocyjnych - opisała sytuację Gajewska-Blaisdell. - Rozpoczęłam też rozmowy ze słynnymi artystami oraz europejską firmą posiadającą prawa do koncertów Star Treka z orkiestrą symfoniczną, bo tego typu miejsce chcę wykorzystać, aby wypromować połączenie kosmosu z muzyką i sztuką. To jest bardzo ważne - dodała.

Głos na Polkę

Projekt California Space Center został właśnie ogłoszony w Paryżu. Gajewska-Blaisdell ma również rozpocząć współpracę z Paris Space Week. W planach jest zorganizowanie w Lompoc konferencji dla start-upów i firm zajmujących się kosmosem, podczas której w tle startowałaby rakieta NASA.

Jak podkreśla Gajewska-Blaisdell, zgoda Rady Miasta Lompoc na rozpoczęcie prac nad California Space Center jest też ważna z innych powodów. - To jest też głos na kobietę i na Polkę. To było duże wyzwanie i akurat w moje ręce to oddano - podsumowała decyzję Rady.
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...