Co 15 miliarder mieszka w Szwajcarii lub ma szwajcarski paszport

Co 15 miliarder mieszka w Szwajcarii lub ma szwajcarski paszport

Berno w Szwajcarii
Berno w Szwajcarii / Źródło: Fotolia / djama
W 2019 roku liczba miliarderów w skali globu spadła. Ale nie w Szwajcarii, gdzie mieszka więcej miliarderów niż kiedykolwiek. Jest ku temu powód.

Od 2001 roku liczba miliarderów na całym świecie wzrosła ponad czterokrotnie. Od 2008 roku – podwoiła się. Ale rok 2019 nie był tak szczodry dla wielomiliardowych fortun. W skali globu liczba miliarderów spadła. Jeszcze w marcu 2019 roku „Forbes” naliczył ich 2153. To o 55 mniej niż rok wcześniej. Takiego spadku nie było od czasu kryzysu finansowego.

Szwajcaria przyciąga superbogatych

Zupełnie odwrotny trend zauważalny jest jednak w Szwajcarii, gdzie magazyn „Bilanz” naliczył 139 miliarderów, o czterech więcej w porównaniu z poprzednim rokiem. Ci czterej to cudzoziemcy, którzy płacą korzystne (bo negocjowane) podatki. Co nie zmienia faktu, że kiedyś odsetek mieszkających w Szwajcarii miliarderów był wyższy: jeszcze w 2011 r. co dziesiąty miliarder przebywał właśnie w tym kraju. Zmiana ta nie wynika jednak ze słabszego potencjału Szwajcarii, ale z szybkiego wzrostu liczby miliarderów w Azji. W Chinach żyją obecnie setki miliarderów, które skorzystały na ożywieniu gospodarczym i boomie technologicznym. Szwajcaria jest jednak nie do pobicia pod względem liczby miliarderów przypadającej na milion mieszkańców: tylko w Hongkongu jest więcej bogaczy. W Szwajcarii mieszka 848 osób o majątkach szacowanych na 30 milionów USD lub więcej na milion osób. Dla porównania: w Stanach Zjednoczonych jest ich 306.

Bogaci, coraz bogatsi

Żyjemy w epoce bicia rekordów pod względem bogacenia się. Wciąż powstają nowe fortuny. Bogacą się nie tylko sami bogaci: z roku na rok coraz więcej osób zalicza się do kategorii bogatych. W 2008 r. Na świecie było 1125 miliarderów, w 2019 r. - 2153.

Większość z nich ciężko zapracowała na swoje bogactwo. Tylko 8,5 proc. miliarderów odziedziczyło wszystkie posiadane pieniądze. Natomiast prawie 68 proc. zgromadziło je całkowicie na własną rękę. Część powiększyła odziedziczone bogactwo. Wśród tych nowo bogatych wyróżniają się Amerykanie, którzy zbili majątek na nowych technologiach. Natomiast w Szwajcarii „rządzą” stare fortuny. Aktualnie miejsce pierwsze zajmuje rodzina Kamprad – szwedzcy właściciele sieci IKEA, których ojciec i założyciel tej marki – Ingvar Kamprad – kilka lat przed śmiercią przetransferował cały majątek właśnie do Szwajcarii.

Czytaj także:
Właściciel Google dołącza do grona bilionerów. Alphabet jest czwartą firmą świata

Źródło: Wprost

Czytaj także

 1
  •  
    "Większość z nich ciężko zapracowała na swoje bogactwo"
    Buahahahahaha :D
    Ciezka praca, to mozna sie co najwyzej schorzen kregoslupa dorobic.
    Nie twierdze, ze wszyscy swoje fortuny ukradli.
    Co nie zmienia faktu, ze ciezka praca-to zdecydowanie nie jest sposob na zarobienie milionow, a co dopiero miliardow.