TSUE kontra WIBOR. W tej sprawie chodzi o coś więcej niż jeden wskaźnik

TSUE kontra WIBOR. W tej sprawie chodzi o coś więcej niż jeden wskaźnik

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej Źródło: Shutterstock / nitpicker
WIBOR nie jest „umową z bankiem” ani parametrem, który instytucja finansowa może sobie dowolnie wpisać do tabeli. To wskaźnik referencyjny działający w rygorze unijnego rozporządzenia BMR: z licencjonowanym administratorem, nadzorem krajowego regulatora i zestawem procedur, które właśnie po to zbudowano, żeby odciąć stawkę od interesu pojedynczej instytucji.
Autorzy: mec. Aneta Ciechowicz-Jaworska oraz mec. Bartłomiej Ślażyński

Dlatego w oczekiwanym wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie chodzi o „głosowanie nad legalnością WIBOR”. Oś sporu jest bardziej praktyczna i dotyczy obowiązków informacyjnych banków, przejrzystości klauzuli zmiennego oprocentowania (WIBOR + marża) w relacji bank–konsument, i tego, gdzie przebiegają granice tej kontroli.

BMR: specjalny reżim, a nie wolna amerykanka

WIBOR ma status kluczowego wskaźnika referencyjnego od 22 marca 2019 r. To nie tylko formalna etykieta. Za nią idą wyższe wymagania wobec administratora i uczestników procesu, szersze uprawnienia nadzorcze Komisji Nadzoru Finansowego oraz cykliczna ocena metodologii. Ostatnia taka kontrola, przeprowadzona 29 maja 2025 r., jednoznacznie potwierdziła zdolność wskaźnika do pomiaru realiów gospodarczych oraz jego reprezentatywność.

W dyskusji na temat wskaźnika WIBOR należy pamiętać o jednym: dla banku WIBOR jest parametrem zewnętrznym. Bank może dostarczać dane wejściowe w procesie fixingu, ale nie „ustala” stawki. Ostateczną wartość oblicza i publikuje administrator — GPW Benchmark — działający na podstawie zezwolenia i pod nadzorem KNF.

Kto odpowiada za wskaźnik — i dlaczego bank nie „kręci pokrętłem”

Źródło: Wprost