Jak zauważa gazeta, to będzie taka pierwsza kontrola Najwyższej Izby Kontroli (NIK) w Narodowym Banku Polskim (NBP). Nie tylko ze względu na zbadanie całości gospodarki finansowej banku centralnego. Kontrola będzie przeprowadzona już według nowych zasad, jakie wprowadził nowy prezes NIK Mariusz Haładyj. A więc czy gospodarowanie budżetem NBP było nie tylko zgodne z przepisami, ale także oszczędne i celowe. Bezprecedensowa kontrola potrwa aż rok.
Wielka kontrola NIK w NBP
– Historycznie patrząc na kontrole NIK, to głównie dotyczyły działań NBP związanych z obsługą budżetu państwa. Pamiętam taką z 2014 r., dotyczącą zarządzania rezerwami dewizowymi. Potem aktywność kontrolerska Mariana Banasia (poprzedni prezes NIK w latach 2019-2025 – red.) wobec prezesa Adama Glapińskiego była chyba niewielka, ograniczająca się jedynie do corocznego wykonania budżetu i założeń polityki pieniężnej – mówi w rozmowie z gazetą jeden z byłych wieloletnich członków kierownictwa NIK.
Kontrola odbędzie się pod hasłem: „Wybrane elementy działalności i gospodarki finansowej Narodowego Banku Polskiego”. Przedstawiciele NIK szczegółów nie ujawniają, ale jak zauważa gazeta, podczas posiedzenia sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej wiceprezes NIK Jacek Kozłowski zdradził posłom, że „będzie to pełnozakresowa, szeroka kontrola obejmująca całość działalności tej instytucji”.
– Pełna będzie w tym zakresie, że analizie przedkontrolnej poddajemy cały obszar gospodarki finansowej NBP, identyfikujemy obszary szczególnie wrażliwe i w tych obszarach będziemy się koncentrować. Stąd sformułowanie „wybrane elementy”. Ale w analizie przedkontrolnej przyglądamy się całości działania NBP, bo ona bardzo dawno przez NIK nie była w takim zakresie kontrolowana – powiedział wiceszef NIK.
Pokłosie „SAFE 0 proc”?
„Rzeczpospolita” zwraca uwagę, że obecnie NIK bada wykonanie przez NBP założeń polityki pieniężnej. To standardowe działania wykonywane w ramach kontroli wykonania budżetu państwa za 2025 rok. Jej zakończenie planowane jest na maj. Zaraz potem ma ruszyć jednak dużo szersza kontrola. Ale jak wskazuje dziennikowi źródło w NIK, może zostanie przyspieszona „ze względu na aktywność Glapińskiego z prezydentem w zakresie kreatywnego podejścia do rezerw złota”. Posłanka KO Katarzyna Kierzek-Koperska złożyła wniosek o przeprowadzenie w trybie pilnym kontroli doraźnej w zakresie prawidłowości sporządzania sprawozdań finansowych w latach 2022-2025. Kontekst jest oczywisty – dotyczy właśnie prezydenckiego projektu polski SAFE 0 proc. Posłowie chcą wiedzieć, czy wykazywana od kilku lat przez NBP strata, szacowana na 100 mld zł, jest prawdziwa.
Czytaj też:
Tusk zemści się na Glapińskim za „SAFE 0 proc.”? W tle kluczowa nominacja Czytaj też:
Znamy szczegóły SAFE 0 proc. Prezes NBP wskazał konkretną kwotę
