Oto najgłupsze inwestycje w Polsce. Tak marnuje się pieniądze podatników

Oto najgłupsze inwestycje w Polsce. Tak marnuje się pieniądze podatników

Toalety
Toalety Źródło: Fotolia / Rafael Ben-Ari
Dlaczego plaga absurdu dopada właśnie publiczne inwestycje? Odpowiedź jest jedna i banalnie prosta: bo są to właśnie inwestycje publiczne, z Twoich, Szanowny Czytelniku, podatków. A Twój wpływ na to, co i jak jest wydawane i marnotrawione, jest – delikatnie mówiąc – bardzo znikomy.

Dobre plany toną w wodzie. Obwodnica Bolesławia miała być drogowym zbawieniem dla powiatu olkuskiego – odciążyć ruch i usprawnić dojazd. Jednak po zatopieniu okolicznej kopalni także obwodnica znalazła się pod wodą. Władze powiatu przyznały, że nic się z tym nie da zrobić i po kilku miesiącach od uruchomienia, droga została zamknięta. Winnych oczywiście nie ma. Internauci nie zawiedli: „brakuje spływu kajakiem”, „most wzdłuż drogi – ewenement światowy”. Koszt podwodnej inwestycji: 7,5 mln zł.

Przypadki marnowania publicznych pieniędzy przedstawia Warsaw Enterprise Institute w kolejnej już publikacji „Czarna Księga” autorstwa Przemysława Staciwy. Zebrane tam przykłady pokazują, że absurdy właściwe są dla każdego szczebla władzy i mają wszelkie partyjne barwy. Dzielą się tylko na takie, gdzie pomysł był dobry, ale realizacja zawiodła, oraz takie, gdzie sama idea od początku była absurdalna. Efekt jest dokładnie ten sam – pieniądze podatników poszły w błoto, często w dosłownym znaczeniu.

Swingersi, bezalkoholowe piwo i Muzeum Ziemniaka

Artykuł został opublikowany w 16/2026 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.