Chwalińska zarobiła miliony na korcie, a fiskus zabierze fortunę. Minister zapowiada interwencję

Chwalińska zarobiła miliony na korcie, a fiskus zabierze fortunę. Minister zapowiada interwencję

Maja Chwalińska
Maja Chwalińska Źródło: Newspix.pl / Marcin Cholewinski
Historyczny sukces przyniósł milionową nagrodę. Duża część wygranej trafi jednak do francuskiego fiskusa.

Maja Chwalińska osiągnęła największy sukces w swojej karierze podczas French Open. Awans do finału przełożył się nie tylko na ogromne zainteresowanie kibiców, ale również na wysoką nagrodę finansową. Sprawa szybko wywołała dyskusję o tym, jak zostanie rozliczona wygrana polskiej tenisistki.

Za występ na paryskich kortach Chwalińska zarobiła 1,4 mln euro brutto. Oznacza to kwotę rzędu 5,9–6 mln zł. Ze względu na obowiązujące we Francji przepisy znaczna część tych środków zostanie jednak przeznaczona na podatek.

Podatek od wygranej Mai Chwalińskiej we Francji

Minister finansów Andrzej Domański odniósł się do sprawy na antenie TVN24. Wyjaśnił, że między Polską a Francją obowiązuje umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania. Zgodnie z jej zasadami dochód podlega opodatkowaniu w kraju, w którym został uzyskany.

W praktyce oznacza to, że wygrana osiągnięta podczas turnieju w Paryżu zostanie opodatkowana we Francji. Tamtejszy podatek od wygranych sportowych wynosi 45 proc., dlatego na konto zawodniczki trafi znacznie mniej niż pełna wartość nagrody.

Podatek od wygranej Mai Chwalińskiej tematem rozmów

Andrzej Domański zapowiedział, że poruszy tę kwestię podczas spotkania ze swoim francuskim odpowiednikiem. Jednocześnie przyznał, że nie spodziewa się zmian w tej sprawie.

Minister podkreślił, że francuski system podatkowy, podobnie jak polski, opiera się na określonych zasadach. Zwrócił uwagę, że gdyby francuska tenisistka wygrała turniej organizowany w Polsce, podatek od uzyskanego dochodu zasiliłby polski budżet.

Historyczny awans polskiej tenisistki

Sukces w Paryżu przełożył się również na ogromny skok w światowym rankingu. W najnowszym notowaniu Maja Chwalińska awansowała ze 114. na 21. miejsce.

Przed nią w historii polskiego tenisa wyżej sklasyfikowane były jedynie Iga Świątek, Agnieszka Radwańska i Magda Linette. Awans do czołówki światowego rankingu stał się jednym z największych osiągnięć w dotychczasowej karierze zawodniczki i otworzył przed nią nowe możliwości sportowe oraz finansowe.

Czytaj też:
Maja Chwalińska już w Polsce! Szaleństwo na lotnisku w Warszawie
Czytaj też:
Świat zachwycony Mają Chwalińską. „Wróci z Paryża jako gwiazda”