Właściciel pizzerii powinien umieć zrobić dobre ciasto i sos pomidorowy. W Polsce musi jeszcze wiedzieć, jaki VAT obowiązuje na poszczególne dodatki, bo pomyłka może skończyć się karą.
Jak to jest w ogóle możliwe, że w dużym, uważającym się za praworządne, państwie w środku cywilizowanej Europy w XXI wieku mogło urzędnikom Ministerstwa Finansów przyjść na myśl, aby w tak idiotyczny sposób komplikować pracę właścicielom pizzerii? Tak naprawdę zawinili... sędziowie NSA. Gdyby nie ich przyzwolenie na wszystkie, nawet najbardziej absurdalne, „pomysły” MF, to prawo podatkowe byłoby dużo prostsze i lepsze. Nie byłoby podstaw do karania, gdyby na pizzę robioną w pizzerii była jedna stawka podatku VAT – a tego wymaga stosowanie się do konstytucji. Dużo mniej byłoby w ogóle sporów podatkowych, gdyby urzędnicy nie musieli nakładać mandatów karnych w tak absurdalnych sytuacjach.
Ważna rola NSA
Źródło: Wprost
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
