Prezes znanego banku odchodzi. W tle skandal szpiegowski i śmierć

Prezes znanego banku odchodzi. W tle skandal szpiegowski i śmierć

Credit Suisse
Credit Suisse / Źródło: Shutterstock / Pincasso
Tidjane Thiam, prezes banku Credit Suisse zrezygnował ze stanowiska. To efekt afery, która może być scenariuszem dla dobrego filmu.

Tidjane Thiam, prezes banku Credit Suisse po miesiącach wyjaśniania spektakularnej afery, podał się do dymisji. Pełnił funkcję prezesa przez ponad pięć lat. „Sprawa bezsprzecznie zachwiała Credit Suisse, wzbudziła niepokój i wiele cierpienia. Żałuję, że to się wydarzyło, mimo że nigdy nie powinno” – powiedział w komunikacie odchodzący prezes.

Afera szpiegowska

Szwajcarskie media w październiku 2019 roku, informowały, że jede ze współpracowników banku Credit Suisse popełnił samobójstwo. Wcześniej miał zlecić szpiegowanie byłego dyrektora operacyjnego banku - Iqbala Khana, który postanowił zatrudnić się u konkurencji. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, mężczyzna nie mógł znieść presji po ujawnieniu jego roli w skandalu.

W konsekwencji skandalu do dymisji podało się dwóch wysoko postawionych dyrektorów szwajcarskiego banku. Prezes banku Tidjane Thiam zarzekał się, że nie wiedział o szpiegowskim procederze. Przyznał także, że uważa to za absolutnie niedopuszczalne. Szwajcarskie media przypomniały jednak, że szpiegowany pracownik miał zrezygnować z pracy po kłótni z prezesem, do której rzekomo doszło na przyjęciu w domu Tidjane Thiama. Tematem zapalnym miały być kwestie awansów w banku. Iqbal Khan miał zarzucać prezesowi, że czuje się w nich pomijany i ogólnie niedoceniany.

Prywatny detektyw

Credit Suisse rzekomo zatrudnił prywatnego detektywa, który śledził Khana i robił zdjęcia osobom, z którymi były pracownik banku, się spotykał. Władze banku miały się obawiać, że ich były pracownik będzie próbował przeciągnąć klientów do konkurencji, oraz że próbuje zwerbować część pracowników Credit Suisse.

Śledzony zauważył jednak, że jest obserwowany i wdał się w wymianę zdań, a także, jak twierdzą świadkowie, przepychankę z detektywem. W następstwie tego zdarzenia kilka osób zostało aresztowanych. Do zlecenia szpiegostwa przyznał się Pierre-Olivier Bouee, dyrektor operacyjny Credit Suisse, a także jeden z najbliższych współpracowników prezesa Tidjane Thiama. Sprawą zajęła się rada nadzorcza banku.

Czytaj także:
Śmierć, szpiegostwo i zwolnienia na najwyższym szczeblu. Skandal w Credit Suisse, który może posłużyć za scenariusz filmowy

Opracował:
Źródło: BBC

Czytaj także

 0