W pogoni za Elonem Muskiem. Kolejna firma poważnie redukuje koszt lotów kosmicznych

W pogoni za Elonem Muskiem. Kolejna firma poważnie redukuje koszt lotów kosmicznych

Rakieta Electron
Rakieta Electron / Źródło: Twitter / Space Lab
Już nie tylko SpaceX potrafi przeprowadzić udane odzyskanie pierwszego etapu swojej rakiety. Podobnym wyczynem popisała się dziś firma Space Lab.

Space Lab przeprowadził udaną procedurę odzyskania pierwszego etapu rakiety Electron. Jest to ogromny krok dla rozwoju firmy. Jeżeli padania rakiety wykażą, że może zostać ona ponownie użyta, koszty przeprowadzania kolejnych misji gwałtownie spadną.

Elektron wrócił na Ziemię

„Witamy ponownie na Ziemi Electronie” – napisał na  Peter Beck, prezes i założyciel Space Lab. Post zawiera także zdjęcie dryfującego pierwszego etapu, charakterystycznej rakiety Electron. Na fotografii widać także spadochrony, które posłużyły do spowolnienia maszyny.

twitter

Rocket Lab testuje bowiem inny sposób odzyskiwania pierwszego etapu swojej rakiety. wykorzystuje do tego silniki i specjalne platformy lub w nielicznych przypadkach stanowiska w bazie na Przylądku Canaveral. Firma z Nowej Zelandii docelowo chce przechwytywać wracającą na Ziemię rakietę... za pomocą helikoptera wyposażonego w hak, który zaczepiać się będzie o spadochron wypuszczony z rakiety. Na razie firma chciała sprawdzić, czy uda się dokonać podobnego procesu z użyciem wodowania. Jeśli okaże się, że pojazd nie został uszkodzony, to może się okazać, że właśnie to rozwiązanie, które doskonale znane jest m.in. z misji załogowych, zostanie docelowo wybrane jako najlepsze.

twitter

Krasnal w kosmosie

Dzisiejsza misja miała jednak również znaczenie komercyjne. Próba odzyskania pierwszego etapy była wyłącznie dodatkiem do standardowej misji. Rocket Lab wysłał na orbitę 30 satelitów dla kilku klientów. Wśród firmy znalazły się TriSept, Unseenlabs, Uniwersytet w Auckland, Swarm Technologies... oraz Gabe Newell - dobrze znany graczom z całego świata właściciel firmy Valve, która odpowiada m.in. za takie gry jak Half-Life czy Dota 2. Jednak jego przesyłka był dość niecodzienna. Newell wysłał w kosmos... krasnala. Jest to część akcji charytatywnej, która polega na tym, że za każdego widza, który oglądał transmisję ze starty rakiety, Newell wpłaci dolara na rzecz oddziału intensywnej terapii dziecięcej w Auckland.

twitter

Był to 16 start rakiety Electron i pierwsza próba lądowania.

Czytaj też:
NA ŻYWO: Start misji Crew-1 zakończony sukcesem. Historyczne wydarzenie NASA i SpaceX

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / Everyday Astronaut
 0

Czytaj także