Biznes otwiera się mimo obostrzeń. Przedsiębiorcy jedno, ministerstwo drugie

Biznes otwiera się mimo obostrzeń. Przedsiębiorcy jedno, ministerstwo drugie

Mapa otwartych firm
Mapa otwartych firm / Źródło: newsmap.pl/mapshare/eee90ba6223fed1a1f4150466f27746a/
Przez weekend w internecie popularna była akcja #OtwieraMY, czyli zapowiedzi masowego otwierania restauracji, kawiarni, hoteli i innych firm, które nie mogą dłużej funkcjonować w lockdownie. Jaka jest faktyczna skala akcji?

Przedsiębiorcy zapowiadali, że po weekendzie rozpoczną masowe otwieranie biznesów, które nie mogą dłużej funkcjonować w realiach pełnego lockdownu. Powrót do funkcjonowania, mimo groźby kar ze strony sanepidu, oraz odcięcia od środków z tarcz antykryzysowych, zapowiedzieli przedstawiciele gastronomii, turystyki, kultury, rozrywki, czy branży fitness.

Masowe otwarcia. Są, czy ich nie ma?

Jak jest w rzeczywistości? Czy firmy faktycznie postanowiły się otworzyć? Z jednej strony można bazować na wpisach na grupach w portalach społecznościowych, które zrzeszają zbuntowanych przedsiębiorców. Skalę otwarć może pokazywać także interaktywna mapa, którą uruchomili przedsiębiorcy. Z drugiej strony mamy dzisiejsze zapewnienia wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olgi Semeniuk. Na antenie Radia ZET powiedziała, że przedsiębiorcy wcale nie rzucili się do otwierania swoich firm.

– Masowych otwarć biznesów nie ma, mimo tego, co opozycja zapowiadała jeszcze w weekend. Rząd się niczego nie wystraszył i nie straszy przedsiębiorców – powiedziała. Odniosła się także do pytania, czy niepokornym przedsiębiorcom będą wlepiane mandaty.

– Ja bym tego nie nazwała wlepianiem mandatów, ale przestrzeganiem prawa. To, ile takich kar będzie, będzie zależało od skali łamania obostrzeń i poziomu zakażeń w kraju – dodała.

Sanepid i policja kontrolują

Jak wynika z części wpisów na wspomnianych grupach facebookowych, część przedsiębiorców, którzy postanowili otworzyć swoje biznesy, od rana wizytowana jest przez przedstawicieli policji i sanepidu. Jednak, jak można przeczytać we wpisie jednej z restauracji, mandaty wcale nie są wystawiane.

Przed kontrolami ostrzegają także przedstawiciele Polskiej Federacji Fitness, którzy poinformowali, że część klubów i siłowni rozpocznie pracę od 1 lutego 2021 r. Federacja przygotowała specjalne wskazówki dotyczące kwestii sanitarnych, ale zaleca osobom, które zdecydują się na ćwiczenie w otwartych klubach, aby miały przy sobie stosowne dokumenty, gdyż przewidywane są kontrole.

Czytaj też:
Stanisław Żółtek pokazał, jak „pracuje” w restauracji. „Niewiele zarobię, ale zawsze to coś”

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także