Lotos mógł trafić w rosyjskie ręce. Odtajniono dokument z 2011 roku

Lotos mógł trafić w rosyjskie ręce. Odtajniono dokument z 2011 roku

Lotos
Lotos 
Wicepremier Jacek Sasin odtajnił dokument z 2011 roku, z którego wynika, że rząd PO-PSL rozważał sprzedaż Grupy Lotos także węgierskiemu MOL-owi i koncernowi powiązanemu z Rosneftem.

Kolejne zamieszanie wokół przejęcia Grupy Lotos. Sprawa od dłuższego czasu stała się nie tylko kwestią biznesową, ale także polityczną. Opozycja zarzuca Zjednoczonej Prawicy, że chce sprzedać część aktywów Lotosu węgierskiemu MOL-owi. Rząd odpowiedział dziś odtajnieniem dokumentu z 2011 roku.

Lotos mógł trafić w ręce rosyjskiego koncernu

Jak wynika z odtajnionego na polecenie wicepremiera, ministra aktywów państwowych Jacka Sasina dokumentu z października 2011 roku, wynika, że za czasów rządu PO-PSL również planowano sprzedaż Grupy Lotos. 54,18 proc. udziałów Skarbu Państwa miało trafić w ręce trzech potencjalnych inwestorów. Wśród nich był nie tylko węgierki MOL, który ma teraz przejąć część stacji grupy, ale także koncern z Rosji.

Ówczesny minister skarbu państwa Aleksander Grad poinformował prezesa Grupy Lotos, że do procesu kupna koncernu zostały dopuszczone trzy firmy. Pierwszą z nich był właśnie węgierki MOL, drugą Mercuria Enregy Asset Management, a trzecią, zarejestrowana w Moskwie, OJSC TNK-BP Holding.

„Panie Donaldzie Tusk, czyli za Pana rządów chcieliście sprzedać nie część stacji, ale pakiet kontrolny całego Lotosu z rafinerią MOL-owi, rosyjskiej firmie przejętej za chwilę przez Rosneft, lub dwóm muzykom łączonym z Kremlem? I wy krytykujecie warunki połączenia Orlenu z Lotosem?!” – napisał na twitterze prezes PKN Orlen Daniel Obajtek, dodając zdjęcie odtajnionego dokumentu, który pierwotnie, w 2011 roku trafił na ręce ówczesnego prezesa Grupy Lotos Pawła Olechnowicza.

„Gdy rząd Platformy Obywatelskiej sprawdzał czy istnieją wiarygodni partnerzy do prywatyzacji Lotosu i nie sprzedał Lotosu, to jest afera. Gdy PiS sprzedaje cześć Lotosu firmom powiązanym z ruskim. To narodowy interes” – napisał senator PO Stanisław Gawłowski.

Tajne pismo z 2011 roku

„Mając na względzie dobro prowadzonego procesu zwracam się z prośbą o ograniczenie kręgu osób, którym niniejsza informacja będzie udostępniona” – napisano w piśmie, które ujrzało dziś światło dzienne. Dowiadujemy się z niego również, że w procesie przejęcia doradzały dwie międzynarodowe firmy – JP Morgan oraz UBS Limited. Decyzję o odtajnieniu dokumentu podpisał 9 maja wicepremier Jacek Sasin.

twitterCzytaj też:
Daniel Obajtek jasno o fuzji Orlenu z Lotosem po decyzji Senatu