Zanieczyszczający zapłaci. Finansowa odpowiedzialność za tekstylia

Zanieczyszczający zapłaci. Finansowa odpowiedzialność za tekstylia

Tekstylia
Tekstylia Źródło: Unsplash / Ariane Frei
Polska już szykuje przepisy o ROP. To system rozszerzonej odpowiedzialności producentów za zagospodarowanie odpadów przez cały cykl życia produktu – odzieży i obuwia.

Segregacja tekstyliów w Polsce leży. Problem wynika z nałożenia się kilku czynników: braku odpowiedniej infrastruktury, słabej jakości zbieranych ubrań oraz trudności w ich przetwarzaniu.

Wiceminister klimatu i środowiska Anita Sowińska powiadamiła o trwajacych w ministerstwie pracach nad wprowadzeniem kolejnego elementu tego systemu, czyli rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) dla branży odzieżowej i obuwniczej. ROP zakłada, że to producenci, jako wprowadzający tekstylia na rynek, mają ponosić finansową odpowiedzialność za odpady powstałe np. ze zniszczonych ubrań, zgodnie z zasadą „zanieczyszczający płaci”.

Chodzi o to, żeby opłatami motywować przedsiębiorców do projektowania odzieży i butów w taki sposób, by łatwiej można było je przetworzyć lub przygotować do ponownego wykorzystania.

Buty i odzież kiepskiej jakości poważnym problemem

„Mamy obowiązek przygotowania zmian legislacyjnych do połowy czerwca 2027 roku, ale system musi zostać ustanowiony do kwietnia 2028 roku. Mamy zatem trochę czasu. Obecnie jesteśmy w fazie koncepcyjnej, w której określimy, w jaki sposób ten ROP ma być skonstruowany” – wyjaśniła w rozmowie z PAP wiceszefowa resortu klimatu i środowiska Anita Sowińska i dodała:

Wszyscy widzimy, że jesteśmy zalewani niskiej jakości ubraniami z Chin i nie tylko. To problem, który istnieje od kilku lat i my musimy sobie z nim jakoś poradzić. ROP oraz rozwiązania organizacyjne, finansowe, które za tym idą, są odpowiedzią na ten kryzys odpadowy” - uzupełniła Anita Sowińska. Intencją urzędu jest też wsparcie charytatywnych zbiórek używanych ubrań. Projekt ustawy powinien zostać opublikowany w Rządowym Centrum Legislacji jeszcze w 2026 roku.

Opłata opakowaniowa na horyzoncie

Priorytetem Unii Europejskiej jest gospodarka obiegu zamkniętego, czyli model biznesowy, który minimalizuje zużycie surowców oraz powstawanie odpadów. W jakim celu? Chodzi przede wszystkim o zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych i poziomu wykorzystania energii. Po to tworzy się pętle procesów, w których odpady są traktowane jako surowce w kolejnych fazach produkcji.

Mowa o dzieleniu się, pożyczaniu, ponownym użyciu, naprawie, odnawianiu i recyklingu istniejących materiałów i produktów tak długo, jak to możliwe. Kiedy cykl życia produktu dobiega końca, surowce i odpady, które z niego pochodzą, powinny zostać w gospodarce.

Niestety w Polsce praktycznie nie istnieje rynek recyklingu tekstyliów na dużą skalę. Brakuje także zakładów przetwarzania, które potrafiłyby przetworzyć odpady tekstylne w nowe surowce. Wożenie odzieży i obuwia do Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK) to rozwiązanie mało efektywne, prowadzące do obciążenia tych punktów i generujące ryzyko powstawania dzikich wysypisk. W 2026 roku część gmin wprowadza fioletowe worki na tekstylia jako alternatywę dla PSZOK, ale nie jest to system ogólnpolski.

Wiceminister klimatu i środowiska przypomniała również, że w resorcie trwają prace nad ustawą ws. rozszerzonej odpowiedzialności producenckiej dla opakowań. Zakłada wprowadzenie opłaty dla poszczególnych materiałów, którą w ramach odpowiedzialności finansowej producenci będą ponosili za każdy kilogram opakowania wprowadzonego do obrotu.

Czytaj też:
Niedoceniana ulga dla 4 mln osób! A te wydatki są w dodatku nielimitowane
Czytaj też:
Te pułapki omiń. Ulga mieszkaniowa w PIT za 2025 rok i 2026