Przez lata w branży deweloperskiej mówiło się, że o wartości nieruchomości decydują trzy czynniki: lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja. Czy w 2026 roku ta zasada wciąż jest aktualna?
Renata McCabe-Kudła: Lokalizacja pozostaje fundamentem, ale jej definicja uległa głębokiej transformacji. Dzisiaj nie szukamy już tylko bliskości centrum mierzonej kilometrami, ale bliskości życia mierzonej czasem i jakością doświadczeń. Dzisiejszy klient nie kupuje jedynie metrów kwadratowych, ale określony styl życia i dostępność usług w zasięgu krótkiego spaceru.
Dziś o wartości projektu decyduje urbanistyka inkluzywna. Lokalizacja to punkt wyjścia, ale to, co buduje realną wartość, to sposób, w jaki budynek współgra z rytmem dnia mieszkańca, jak wpisuje się w tkankę historyczną dzielnicy i czy oferuje coś więcej niż tylko dach nad głową. Współczesna mapa mieszkaniowa Warszawy przesuwa się w stronę miejsc autentycznych, które mają swoją duszę, a jednocześnie oferują pełną infrastrukturę miasta 15-minutowego.
Jak w ten trend wpisują się zmiany demograficzne? Czy nadal budujemy głównie dla singli?
Rynek się polaryzuje, ale wspólnym mianownikiem jest funkcjonalność. Widzimy dalej duży popyt na mniejsze metraże. Jednak w ostatnich miesiącach obserwujemy zdecydowanie większe zainteresowanie ze strony klientów poszukujących większych przestrzeni, często są to rodziny. Projektujemy mieszkania w sposób elastyczny – tak, by na przykład sypialnia mogła stać się gabinetem do pracy zdalnej.
Coraz częściej słyszymy o architekturze dobrostanu. Czy budynek może realnie wpływać na nasze zdrowie psychiczne i fizyczne?
Absolutnie tak. Świadome projektowanie przestrzeni mieszkaniowych to jeden z kluczowych elementów wspierających jakość codziennego życia która wpływa na nasze zdrowie psychiczne.
Wiemy, jak dobrze przemyślana przestrzeń wpływa na codzienną regenerację. Odpowiednie doświetlenie naturalnym światłem reguluje nasz rytm dobowy, a dobra izolacja akustyczna zapewnia ciszę niezbędną do głębokiego wypoczynku. Dom ma być azylem, w którym organizm najszybciej wraca do równowagi po stresującym dniu.
Inwestycja Symfonia Praga przy ulicy Owsianej wzbudza duże zainteresowanie. Ta część Pragi-Południe przechodzi spektakularną metamorfozę. Dlaczego postawili Państwo właśnie na tę lokalizację?
Kamionek to miejsce o niesamowitym rytmie – to tutaj industrialna przeszłość spotyka się z artystyczną duszą Warszawy. Wybór tej lokalizacji był dla nas oraz dla naszego partnera strategicznego, Galio Group, całkowicie naturalny. Jesteśmy w sercu dzielnicy, która staje się nowym centrum kulturalno-akademickim stolicy, ale co ważniejsze – zaczyna pełnić rolę bezpiecznej przystani dla rodzin.
W tym projekcie postawiliśmy na strukturę, która sprzyja budowaniu trwałych więzi. Aż dwie trzecie lokali stanowią przestronne apartamenty 3-, 4- i 5-pokojowe. To jasny sygnał, że tworzymy przede wszystkim domy – przestrzenie, które mają służyć mieszkańcom przez lata. Taki profil inwestycji przyciąga konkretną grupę kupujących: osoby, które szukają docelowego miejsca do życia i chcą zapuścić tu korzenie. Nawet dla tych, którzy kupują tu mieszkanie z myślą o lokacie kapitału, jest to gwarancja sąsiedztwa opartego na stabilności i wysokiej kulturze mieszkania.
Sąsiedztwo Uniwersytetu SWPS nadaje okolicy intelektualnego prestiżu, a powstająca sala widowiskowa Sinfonia Varsovia – unikalnego charakteru. Jednak to bliskość Parku Skaryszewskiego oraz licznych okolicznych skwerów i terenów zielonych, w połączeniu z planowaną stacją metra sprawia, że kupujący widzą tu idealny balans. Projektujemy przestrzeń, w której sąsiedzi będą się znali z imienia, a dzieci będą wspólnie dorastać. To budowanie prawdziwej wspólnoty, a nie anonimowego osiedla o dużej rotacji lokatorów.
Jakie konkretne udogodnienia znajdziemy w tym projekcie?
W Symfonii Praga jakość rozumiemy przez funkcjonalność, która służy każdemu pokoleniu. Sercem osiedla będzie wewnętrzne patio z ogrodem sensorycznym. To bezpieczna, zielona enklawa, zaprojektowana tak, by pobudzać zmysły najmłodszych i dawać wytchnienie dorosłym. Kolejnym elementem jest dedykowana powierzchnia klubowa dla mieszkańców – idealne miejsce na świętowanie urodzin dziecka, wspólne oglądanie meczu czy warsztaty sąsiedzkie. To tu będzie tętnić życie naszej społeczności.
Oczywiście nie zapominamy o detalach ułatwiających prozę życia. Jako właścicielka retrievera doskonale wiem, jak wygląda powrót z psem z deszczowego spaceru. Dlatego stworzyliśmy specjalne SPA dla czworonogów. Można tam komfortowo umyć łapy psu, zanim wejdzie on do mieszkania. To proste rozwiązanie, które umila życie codzienne.
Kluczowa dla nas jest też idea zrównoważonego rozwoju. Inwestycja będzie posiadała certyfikację BREEAM, co jest dowodem na najwyższe standardy ekologiczne. W standardzie oferujemy systemy smart home, zielone dachy, a budynki wyposażamy w panele fotowoltaiczne oraz systemy odzyskiwania deszczówki.
Jak Symfonia Praga wpisuje się w szerszą wizję Państwa firmy?
To jeden z elementów długofalowej strategii rozwoju Grupo Lar oraz Galio w Polsce. Nie patrzymy na inwestycje przez pryzmat pojedynczych budynków. Naszą ambicją jest tworzenie projektów, które podnoszą wartość całych kwartałów miast. Symfonia Praga to nasz manifest – pokazujemy, że można połączyć nowoczesną funkcjonalność, ekologię potwierdzoną certyfikatem BREEAM oraz architekturę, która realnie wspiera dobrostan człowieka. Wierzymy, że inwestowanie w takich miejscach jak Kamionek wiąże się z szacunkiem do ich historii.
