Będzie zmiana właściciela. Ta sieć stacji urosła trzykrotnie

Będzie zmiana właściciela. Ta sieć stacji urosła trzykrotnie

Stacja paliw MOYA
Stacja paliw MOYA Źródło: Wikipedia / Małgorzata Piekarska / CC BY-SA 4.0
Fundusz Polish Enterprise Fund VIII, zarządzany przez Enterprise Investors, sprzeda 100 proc. akcji firmy Anwim, do której należy sieć stacji paliw pod marką Moya. Jak odczują zmianę kierowcy?

Czy coś złego dzieje się w spółce Anwim, że inwestor wycofuje się z paliwowego biznesu? Nie. Wręcz przeciwnie – sieć stacji paliw Moya w ostatnich latach urosła trzykrotnie (ze 180 do ponad 540 stacji własnych i franczyzowych), więc inwestor chce w końcu zrealizować swój zysk. Ma do tego prawo.

Zarząd Anwim pozyskał już nowych, wyspecjalizowanych inwestorów: Stonepeak oraz Energy Equation Partners, którzy zapewnią sieci stacji dostęp do potężnego zaplecza finansowego oraz wiedzy z branży energetycznej, co ma pomóc marce Moya w walce o pozycję wicelidera rynku paliw w Polsce. Trzecie miejsce na pudle to już za mało.

Anwim nie zasypiał gruszek w popiele. Sukces wypracowany z głową

W ciągu zaledwie ośmiu lat liczba stacji Moya wzrosła na tyle, że sieć stała się trzecią największą siecią stacji paliw w Polsce. Anwim nie jest jednak tylko właścicielem stacji. Firma jest również obecna w imporcie i eksporcie paliw i prowadzi sprzedaż hurtową.

Nowi właściciele mają już doświadczenie z rynku europejskiego, m.in. z inwestycji w sieć JET (Niemcy i Austria). Ich wiedza zostanie wykorzystana do przyspieszenia inwestycji w elektromobilność, usługi flotowe oraz transformację energetyczną stacji Moya, która w tej materii ma jeszcze niewielkie świeże doświadczenie.

W 2022 roku Anwim przejął The Fuel Company, holenderskiego dostawcę kart flotowych honorowanych na ponad 8 tys. stacji w 18 europejskich krajach. Dzięki tej transakcji klienci Moya zyskali możliwość tankowania w całej Europie, a w ramach grupy powstał odrębny biznes kart flotowych. Spółka Anwim uruchomiła także sieć Caffe MOYA i poszerzyła ofertę sklepową. W ostatnim czasie spółka zainwestowała również w elektromobilność i do końca 2026 roku roku planuje obsługiwać około 180 ładowarek pojazdów elektrycznych.

Zanim jednak przejęcie zostanie sfinalizowane, konieczne będzie uzyskanie wymaganych w Polsce zgód regulacyjnych.

Kierowcy na Moya w nowej rzeczywistości. Co nowego czeka za rogiem?

Przejęciem udziałów w Anwimie poważnie zainteresowany był także koncern MOL. Węgierska firma, która po przejęciu części aktywów Lotosu, ewidentnie chce większej ilości stacji paliw w Polsce. Węgrzy prowadzili rozmowy z zarządem Enterprise Investors, ale bez sukcesu.

Historia prowadzenia biznesu paliwowego w Polsce nie jest jednak silną stroną koncernu MOL. Po przejęciu 417 stacji paliw w Polsce, czyli po fuzji Lotosu z Orlenem w 2022 roku, straty operacyjne MOL w 2024 roku osiągnęły aż 51,3 mln zł. W 2025 roku spółka zależna MOL Polska odnotowała stratę operacyjną w wysokości 81,5 mln zł. Patrząc na łączną liczbę stacji MOL w Polsce, według rankingu ISBnews, zmniejszyła się ona z 471 na koniec 2024 roku do 459 na koniec 2025 roku.

Kierowcy nie muszą się obawiać niekorzystanych zmian. Nowy właściciel w Moya pojawi się najszybciej pod koniec 2026 roku.

Czytaj też:
Ceny paliw przed weekendem w dół. Jest jeden wyjątek

Źródło: PAP, Gazeta.pl, Interia.pl