Dariusz Winek, główny ekonomista Banku BGŻ: Agencje ratingowe wracają do gry

Dariusz Winek, główny ekonomista Banku BGŻ: Agencje ratingowe wracają do gry

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dariusz Winek, główny ekonomista Banku BGŻ Archiwum
Wydaje się, że miniony piątek popsuł optymistyczne nastroje panujące na rynkach finansowych od początku roku. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami agencja S&P obniżyła ratingi 9 z 17 krajów strefy euro. Status potrójnego A straciły Francja i Austria (ich ocena to teraz AA+), rating Hiszpanii został obniżony z AA- do A, Włoch z A do BBB+, Portugalii z BBB- do BB, a Cypru z BBB do BB+.
Obniżka ocen dotknęła też Maltę, Słowację i Słowenię. Po piątkowej decyzji do państw strefy euro, które nadal utrzymują ocenę AAA, należą jedynie Niemcy, Holandia, Finlandia i Luksemburg. Dlatego też S&P ostrzegła, że dla zachowania ratingu na poziomie AAA przez Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej (EFSF) niezbędne będzie zwiększenie wkładu do Funduszu tych czterech, najbardziej wiarygodnych krajów strefy. Należy oczekiwać, że członkowie eurostrefy będą zdeterminowani, by utrzymać rating EFSF na najwyższym poziomie, ponieważ w przeciwnym razie maleją szanse na pozyskiwanie zewnętrznego kapitału dla wsparcia zagrożonych krajów czy europejskich instytucji finansowych. Już w piątek pojawiły się jednak uspokajające zapewnienia, że Fundusz dysponuje środkami wystarczającymi do wypełnienia obecnych i przyszłych zobowiązań. Przyspieszeniu ulegną też zapewne prace nad ESM, który od lipca ma zastąpić EFSF. Potwierdzono bowiem, że najbliższy szczyt przywódców Unii Europejskiej odbędzie się 30 stycznia.

Oczywiście to pewnie nie koniec przeszacowań ratingów, które nas czekają w najbliższym czasie. Decyzja S&P prawdopodobnie jeszcze w styczniu zostanie potwierdzona przez agencję Fitch. Z kolei Moody’s ? trzecia z największych światowych agencji ? zapowiedziała, że decyzje w tej sprawie podejmie do końca I kwartału 2012 roku. Kolejnej rundy zmian należy spodziewać się w II kwartale, gdy będą znane pełne końcowe dane za 2011 rok oraz zostaną ustalone średnioterminowe plany działań fiskalnych krajów UE. Co ważne, uwaga agencji ratingowych nie skupi się tylko na Europie. Nieuchronna wydaje się też istotna obniżka ratingu Stanów Zjednoczonych.

Piątkowa decyzja osłabiła nastroje na giełdach, a kurs dolara ponownie zwyżkował w relacji do euro, przekreślając nadzieje na umocnienie się europejskiej waluty obserwowane od czwartku. Zmiana nastrojów na rynkach finansowych uderza w złotego, choć jak dotąd przecena dotyczyła głównie kursu dolara do naszej waluty. Niemniej jednak przy dalszym umocnieniu dolara w relacji do euro wydaje się, że złoty będzie na początku tygodnia pod presją osłabienia powyżej poziomu 3,50.

Pozytywnym zaskoczeniem były za to piątkowe dane makro z Polski. Inflacja ukształtowała się w grudniu na poziomie 4,6 proc. rok do roku, przy czym zaskakująco niski był miesięczny wzrost cen odzieży i obuwia, usług łącznościowych, rekreacyjnych oraz kulturalnych, a także kosztów użytkowania mieszkań. Choć dalsze obniżenie stopy inflacji wydaje się prawdopodobne w kolejnych miesiącach, to jednak zważywszy na słabość złotego, wzrost cen akcyzy na olej napędowy i papierosy czy podwyżki cen energii elektrycznej oraz likwidacje obniżonych stawek VAT na część artykułów, trudno liczyć na istotne przyspieszenie tego procesu w początku roku. Wyraźnie niższy od oczekiwań okazał się deficyt na rachunku obrotów bieżących w listopadzie, przy dynamice eksportu przekraczającej dynamikę importu o ponad 5 proc. Dane te wskazują, że wpływ eksportu netto na wzrost gospodarczy w ostatnim kwartale może być jeszcze wyższy niż w III kwartale, co oznaczałoby wzrost na poziomie nie mniejszym niż 4 proc. rok do roku.

Wśród publikowanych w poniedziałek danych makroekonomicznych najwięcej uwagi skupią dane z Chin, w tym również te o PKB, o inflacji w strefie euro i Wielkiej Brytanii oraz indeksu ZEW z Niemiec.
 0

Czytaj także