Światowe stolice gier. Jak legalny hazard napędza gospodarkę
Artykuł sponsorowany

Światowe stolice gier. Jak legalny hazard napędza gospodarkę

Panowie w drogich garniturach, piękne kobiety w sukniach wieczorowych, drinki i pokryte zielonym suknem stoły, na których lądują zręcznie rozdawane przez krupiera karty. Ten obraz w filmach widział pewnie każdy. Ale prawdziwych stolic rozrywki, w których wygląda to jak w filmach, jest na świecie tylko kilka. To tam można zweryfikować swoje wyobrażenia i przetestować swoje szczęście.

Las Vegas, USA
Miasto, które niemal całą swoją tożsamość zbudowało na szalonym, odważnym i nieprzewidywalnym życiu. Neony, kasyna przypominające pałace i przepych na każdym kroku wpisały się na stałe w wyobrażenia o tym miejscu. Mówi się, że Las Vegas nigdy nie śpi. Miasto nazywa się „Stolicą drugich szans” czy „Miastem Grzechu”. Władze miasta szybko zrozumiały, że na skojarzeniach z hazardem można bardzo dużo zarobić. Oficjalnie promują miasto jako Światową Stolicę Rozrywki. Wokół niezliczonych kasyn powstały luksusowe hotele, restauracje z wyszukanymi daniami i wiele innych miejsc rozrywki. Miasto znane jest także z tego, że można w nim wziąć ekspresowy ślub, a pod wpływem otaczających emocji, jest to ponoć bardzo popularne. Mimo że Las Vegas znajduje się na bardzo nieprzyjaznym, pustynnym terenie stanu Nevada, to mieszka w nim niemal 600 tys. mieszkańców. Jest to jednak jedynie cząstka osób, które każdego roku odwiedzają miasto. Żyje ono bowiem głównie z turystyki, która narosła wokół hazardu. Miasto jest także lokomotywą napędową rozwoju całego stanu.

Monte Carlo, Monako
Europejskie Las Vegas. Miasto, a właściwie dzielnica maleńkiego Księstwa Monako zamieszkałe przez niewyobrażalnie bogatych ludzi. Malowniczo położone na wybrzeżu Morza Śródziemnego miejsce znane głównie z dwóch rzeczy – hazardu i ulicznego toru Formuły 1. W Księstwie odbywają się co roku imprezy sportowe, które przyciągają również fanów hazardu. Mistrzostwa w golfie, Monte Carlo Masters w tenisie, czy odbywające się od 1929 roku Grand Prix Formuły 1 na specjalnie przygotowanym torze ulicznym, przyciągają bardzo zamożnych kibiców. Kibice ci wolne chwile spędzają podziwiając krajobrazy oraz sprawdzając swoje szczęście w miejscowych, legendarnych już kasynach. Pierwsze z nich wybudowano w księstwie już w 1857 roku. Do dziś stanowi główną atrakcję turystyczną i centrum rozrywki. Sąsiadujące z Francją i leżące niedaleko granicy z Włochami księstwo, mimo swojej miniaturowej jak na państwo powierzchni 2 tys. km kw., może się pochwalić astronomicznym PKB na poziomie 153,1 tys. dolarów na osobę.

Makao, Chiny
Azjatycka stolica rozrywki. Kasyna w Makao generują roczne dochody dorównujące tym z Las Vegas. Jest to azjatycki odpowiednik Miasta Grzechu. Makao jako miasto z dużą autonomią względem Chin posiada własne prawa, walutę, a także politykę imigracyjną. Dzięki hazardowi miasto stało się jednym z najbogatszych w Państwie Środka. Na popularność hazardu w mieście wpływa fakt, że jest to jedyne miejsce w Chinach, gdzie jest on legalny. Dzięki ruchowi turystycznemu, ale także Chińczykom szukającym ryzykownej rozrywki, dochody z hazardu w mieście przekroczyły granicę 10 mld dolarów rocznie. Jest to miejsce, w którym przez rynek hazardowy przepływa największa ilość gotówki na świecie. Zauważyły to największe marki kasyn, decydując się na wybudowanie tu swoich filii. PKB per capita wynosi tutaj prawie 77,5 tys. dolarów.

Londyn, Wielka Brytania
Hazard w Wielkiej Brytanii uregulowała na nowo ustawa Gambling Act z 2005 roku. Pozwoliła ona na powstawanie zabronionych wcześniej „superkasyn” wzorowanych z Las Vegas. W Londynie doprowadziło to do rozkwitu tej dziedziny rozrywki. Mimo że w mieście powstało mnóstwo ogólnie dostępnych kasyn, Londyn słynie obecnie z czegoś innego. W stolicy Zjednoczonego Królestwa powstały bowiem takie miejsca jak Ritz czy Crockfords Club, w którym stawki początkowe w pokerze sięgają 10 tys. funtów. Londyn zasłynął więc z bardzo elitarnych klubów, gdzie bawić może się wyłącznie ściśle wyselekcjonowane towarzystwo. Nie zmienia to faktu, że każdy, kto zechcę tu spróbować swojego szczęścia, znajdzie dla siebie odpowiednie miejsce.

Singapur
W niektórych państwach hazard jest legalny dopiero od niedawna. W Singapurze, na mocy Casino Control Act z 2006 roku, kraj oficjalnie przyznał, że jest to dobry sposób na napływ dodatkowych środków do budżetu państwa. Zaraz po podpisaniu ustawy ruszono z projektem rozwoju Singapuru w dziedzinie gier hazardowych. Powstały dwa kasyna, które dziś stanowią charakterystycznie punkty na mapie kraju – Resorts World Sentosa i kultowy już budynek, jeśli chodzi o krajobraz Singapuru – Marina Bay Sands, który pełni także funkcje hotelowe. Trzy wieże, z których składa się budynek, łączą się na ostatnich piętrach, tworząc charakterystyczną figurę przypominającą statek. Konstrukcja ta została okrzyknięta najdroższą na świecie. Jej budowa pochłonęła 5,7 mld dolarów. Od momentu otwarcia wspomniane kasyna przeżywają istne oblężenie. Singapur stał się, obok chińskiego Makao, azjatyckim rajem dla hazardzistów. Już w dniu otwarcia Resorts World Sentosa, padła w nim astronomiczna wygrana. Anonimowy gracz wygrał w bakarata ponad 1,5 mln dolarów. Singapur jest jednym z najbogatszych państw w Azji. PKB per capita wynosi tam niemal 58 tys. dolarów.

Paradise Island w Nassau, Bahamy
Bahamy i Nassau korzystają z niewielkiej odległości od wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych, a przede wszystkim Miami. Mimo swoich pięknych plaż i błękitnego oceanu jest inny powód, z którego kraj jest znany. Wyspa Paradise Island na północ od Nassau słynie głównie ze swoich kasyn. Hazard to główny magnes przyciągający tutaj turystów. Najbardziej znanym miejscem jest Atlantis Casino, w którym znajduje się 95 stołów do gry w black jacka, pokera, stanowiska do gry w ruletkę oraz ponad 700 maszyn do gry. Kasyno oferuje również możliwość obstawiania wyników meczów i wyścigów konnych. Kasyno na Paradise Island jest także gospodarzem prestiżowego turnieju pokerowego PokerStars Caribbean Adventure. W 2010 roku zwycięzcą turnieju został Polak – Dominik Pańka, który wrócił do domu bogatszy o niemal 1,5 mln dolarów. PKB Bahamów w 2017 roku wyniosło 31,2 tys. dolarów na osobę.