Najważniejsze informacje o monitoringu floty pojazdów
Artykuł sponsorowany

Najważniejsze informacje o monitoringu floty pojazdów

Flota
Flota / Źródło: Adobe Stock
Umiejętnie zastosowana telematyka, czyli połączenie monitoringu GPS z działaniem zainstalowanych w pojeździe czujników i transmisji danych w sieci GSM, pozwala firmom przewozowym i spedycyjnym osiągać znaczne oszczędności, a zarazem podnosić jakość usług świadczonych klientom.

Najprostszym przykładem może być korporacja taksówkowa. Sama łączność radiowa centrali z taksówkarzami to już dziś za mało – pasażerowie chcą więcej. Niektóre korporacje udostępniają im więc aplikacje wykorzystujące monitoring. Można dzięki nim śledzić trasę dojazdu zamówionej taksówki. Sam zaś operator może oszczędzić pasażerom kilkuset czy tysiąca aut wysłuchiwania komunikatów radiowych – zamiast przekazywać zlecenie wszystkim taksówkarzom, może powiadomić o nim tego, który jest akurat wolny i znajduje się najbliżej klienta.

Jak działa monitoring floty?

Każda firma dysponująca własnym, leasingowanym lub wynajętym taborem samochodów osobowych, dostawczych lub ciężarowych może wyposażyć je w systemy obejmujące GPS. To dziś nic skomplikowanego, system jest w każdym nowoczesnym smartfonie. Jeśli jednak dodać do tego szynę CAN z czujnikami monitorującymi używanie pedału przyspieszenia, hamulca oraz zużycie paliwa – powstaje zbiór aktualizowanych co chwilę danych. Teraz wkracza technologia GSM, za pomocą której dane te transmitowane są na serwer. Zarządzający flotą może z nich korzystać on-line dzięki specjalnemu oprogramowaniu. Tak działa na przykład system Get Vehicle Tracking.

Komu to potrzebne?

Korzyści ze stosowania zaawansowanego monitoringu pojazdów może mieć każde przedsiębiorstwo, którego samochody znajdują się w ruchu. Mogą to być firmy transportowe i przewozowe, wypożyczalnie samochodów, szkoły jazdy, a nawet takie służby jak pogotowie ratunkowe.

Monitoring telematyczny można też z powodzeniem wykorzystywać w maszynach rolniczych i budowlanych, kontrolując ich wykorzystanie i pracę operatorów.

W każdym wypadku atutem są twarde dane: systemu nie da się oszukać, prowadzi on nieprzerwaną i dokładną ewidencję, a dane są bezpieczne. Pracodawca otrzymuje nie tylko bieżące dane, ale też zbiorcze raporty. Może na ich podstawie oceniać i wyceniać pracę, sprawdzać efektywność wykorzystania pojazdów lub maszyn, a także optymalizować zatrudnienie oraz flotę.

Co to daje?

Kierowca uprzedzony o monitoringu dobrze wie, że choć jest w kabinie sam, to jednak w pewnym sensie szef siedzi tuż obok i patrzy mu na ręce. Gdy w pojeździe działa monitoring, nie opłaca się szarżować na drodze, a jakakolwiek „lewizna” w ogóle już w grę nie wchodzi. Opłaca się więc prowadzić pojazd spokojnie, płynnie i bezpiecznie.

Nie ma też mowy o pracy ponad siły: dobrze opracowany monitoring zadba i o to, by kierowcy spędzali za kółkiem tyle czasu, na ile pozwalają przepisy i by odpowiednio długo wypoczywali. Sprzyja to ich bezpieczeństwu, bezpieczeństwu innych użytkowników dróg, a także samemu pracodawcy, który na wypadek kontroli może się wykazać przestrzeganiem przepisów.

Czy to się opłaca?

Jak każda usługa, także i telematyka kosztuje. Biorąc pod uwagę oszczędność paliwa, mniejsze zużycie sprzętu (dzięki ekonomicznej jeździe), ograniczenie liczby wypadków i stłuczek, możliwość płacenia niższych składek ubezpieczeniowych, a także znaczne uproszczenie procesu zarządzania flotą i jego dokumentowania, bilans jest zawsze korzystny. Popularność rozwiązań telematycznych rośnie i prędzej czy później systemy monitoringu staną się po prostu oczywistością.

Czytaj także

 0