Potęga polskiego rolnictwa

Potęga polskiego rolnictwa

Maszyna rolnicza
Maszyna rolnicza
Kto jest największym polskim producentem mleka, kiełbasy albo nasion? Po raz trzeci publikujemy Złotą 100 Polskiego Rolnictwa. To jedyne zestawienie w polskich mediach pokazujące najpotężniejsze firmy z polskiej branży spożywczej i rolniczej.

Czy to normalne, aby dopłaty dla polskich rolników w kolejnej perspektywie budżetowej miały być niższe od dopłat dla rolników francuskich czy niemieckich? Nie. Przekonaliśmy Europę do naszych rozwiązań w kwestii migrantów, przekonaliśmy do polskiego komisarza ds. rolnictwa i przekonamy do dobrych rozwiązań dla wsi na poziomie europejskim” – mówił podczas swojego exposé premier Mateusz Morawiecki. Zaraz po nim na sejmową mównicę wkroczył prezes Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński podkreślił, że priorytetem jego partii będzie skok w nowoczesność oraz wsparcie przedsiębiorców. Przedsiębiorcy, którzy znaleźli się w tegorocznym wydaniu Złotej 100 Polskiego Rolnictwa, swój „skok w nowoczesność” mają już dawno za sobą. A i rządowego wsparcia specjalnie też nie potrzebują. Łączne przychody wszystkich laureatów naszego rankingu wyniosły w zeszłym roku niemal 120 mld zł. To więcej niż w zeszłym roku wypracował gigant paliwowy Orlen, czyli największa polska firma. Przez ostatnie tygodnie analizowaliśmy dane finansowe setek przedsiębiorstw z branży rolniczej i spożywczej, które prowadzą działalność na terenie naszego kraju. Mleczarnie, masarnie, gigantyczni hodowcy, rolnicy, producenci środków ochrony roślin czy nawozów. Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja liderów polskiego sektora agro. Na pierwszy rzut oka nie jest źle, ale ten rok to także poważne problemy, zaskoczenia, a nawet afery.

Trzej giganci

Aby znaleźć się w czołowej trzydziestce, trzeba było w zeszłym roku sprzedać produktów za przynajmniej miliard złotych. Podobnie jak i rok temu zwycięzcą naszego zestawienia został Animex Foods. Kontrolowany przez Chińczyków producent popularnych parówek Berlinek czy szynki Krakus w zeszłym roku po raz pierwszy w historii przekroczył magiczną barierę 6 mld zł przychodów. Mijający 2019 r. to dla Animexu czas wielkich inwestycji. W Daszynie niedaleko Łodzi otworzył nowoczesny zakład drobiarski, gdzie pracę ma znaleźć tysiąc osób. Kupił i wchłonął zakłady Pini Polonia, czyli największej ubojni w Polsce, którą wstrząsnął potężny skandal.

Piero P., były włoski właściciel firmy z siedzibą w Kutnie, usłyszał w lutym tego roku 86 zarzutów, wśród nich: kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i wyłudzenie podatku VAT. Z trzeciego na drugie miejsce złotej setki wskoczył Cargill Poland. Gigantyczny amerykański koncern był w tym roku autorem jednej z rekordowych transakcji na polskim rynku spożywczym. Przejął nowosądecką grupę Konspol, największego producenta mięsa drobiowego w Europie. Firmę od zera stworzył Kazimierz Pazgan, który przez kilkadziesiąt lat trzymał się w czołówce Listy 100 najbogatszych Polaków „Wprost”. Niedługo przed swoją śmiercią w czerwcu tego roku przekazał rodzinny biznes dzieciom. Konrad i Magdalena Pazganowie zamiast kontynuować dzieło ojca, zdecydowali się jednak firmę sprzedać. Podium naszego zestawienia zamyka rolnicza część Grupy Azoty. To jedyna firma ze ścisłej trójki, którą kontroluje polski właściciel. Ale mniejszościowy pakiet akcji mają w Azotach również Rosjanie, którzy próbują zablokować wartą 5 mld zł inwestycję w budowę nowej fabryki polipropylenu, czyli najczęściej używanego tworzywa sztucznego na świecie. W ten sposób Polska miałaby szansę stać się jego największym producentem w naszej części Europy. Do tej pory ogromne zyski przynosił Azotom właśnie segment nawozowy, ale po budowie Polimerów Police polski koncern zyskałby drugą, mocną nogę w biznesie.

Platynowe piątki

Kolejne cztery firmy, które znalazły się tuż za podium, również mają polskiego właściciela. To wadowicka grupa Maspex, spółdzielnie mleczarskie z Wysokiego Mazowieckiego i Grajewa oraz Cedrob z Ciechanowa. Świetnie radzą sobie nie tylko na rodzimym rynku, lecz także za granicą. Produkty Mlekovity trafiają już do 159 krajów świata. Cedrob otrzymał w październiku zgodę na powrót ze swoimi kurczakami na chiński rynek. Warto tutaj dodać, że w ciągu ostatnich 10 lat Polska stała się największym producentem drobiu w Unii Europejskiej i drugim co do wielkości jego eksporterem. To m.in. z tego powodu Andrzej Goździkowski, założyciel Cedrobu, buduje w Porcie Gdańsk własną mroźnię, by uniezależnić się od pośredników w handlu zagranicznym.

Cedrob jest też zwycięzcą Platynowej Piątki Hodowców i Ubojni. Wyprzedził Pini Polonię i Agri Plus, dwie firmy kontrolowane przez chińskiego giganta WH Group, który jest największym producentem wieprzowiny na świecie. Laureatem w kategorii „Producent środków ochrony roślin” został w tym roku Basf, największy koncern chemiczny na świecie. Wyprzedził innych globalnych gigantów: niemiecki Bayer czy szwajcarską Syngentę. Zupełnie inaczej wygląda rynek nawozów. Dwaj najwięksi producenci to polskie Azoty i polski Anwil. Firmy, które zajęły trzy kolejne miejsca w Platynowej Piątce wynikami daleko odstawały od naszych potentatów. Amerykański John Deere okazał się być największym producentem maszyn rolniczych.

Polski Pronar, który swoją siedzibę ma pod samą granicą białoruską, zajął w tej kategorii drugie miejsce. Wśród przetwórców nie mogło być niespodzianek. Animex nadal pozostaje bezkonkurencyjny. Nowością jest dodanie do Platynowych Piątek kolejnej kategorii, jaką są największe mleczarnie. Każdy w Polsce zna Mlekovitę i Mlekpol, ale nie wszyscy zdają sobie sprawę, że francuski producent jogurtów Danone skupuje mleko w Polsce i ma u nas własne mleczarnie. Nawet regionalne spółdzielnie mleczarskie są potężnymi przedsiębiorstwami. Wystarczy wspomnieć, że ta w niespełna 20-tysięcznym Krasnymstawie ma roczne obroty na poziomie 300 mln zł. Łowicz czy Piątnica mają ponad trzy razy większe sięgające ponad 1 mld zł. Ale oprócz takich sukcesów są i kłopoty.

Bolesne potknięcia

W tym roku polskich rolników po raz kolejny nie oszczędziła susza. Minister rolnictwa Krzysztof Ardanowski, występując do Komisji Europejskiej o uruchomienie dla Polski pomocy klęskowej, szacował w listopadzie, że straty w ponad 1250 gminach mogły wynieść nawet miliard złotych. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa tylko do połowy listopada odebrała ponad 318 tys. wniosków od poszkodowanych rolników. Tegoroczna aura rzeczywiście nie sprzyjała uprawom. Była susza, były i powodzie, które doświadczyły szczególnie południa kraju. Najgorsza sytuacja panowała w Małopolsce, na Śląsku czy Podkarpaciu. Ciężki 2019 r. trapił nie tylko rolników, lecz także branżę mięsną. Do spektakularnego upadku doszło w zakładach Henryka Kani. Sam właściciel rozpłynął się w powietrzu, a do biur weszła policja i prokuratorzy. Śledczy ustalili, że Kania produkował nie tylko wyroby mięsne, lecz także potężne ilości pustych faktur. Łącznie wydrukował ich 5,5 tys. na sumę ponad 700 mln zł. 30 października na zasadzie dzierżawy przedsiębiorstwo przejęła spółka Cedrob. Minister Ardanowski za swój główny cel postawił sobie, by w najbliższym roku wzrosły nie tylko przychody największych firm, ale przede wszystkim samych rolników. Ale nie mają być to pieniądze z unijnych dotacji czy 500+, tylko stworzenie takich warunków, żeby praca na roli była opłacalna, a polscy rolnicy mogli sprzedawać swoje produkty za przyzwoitą cenę. Za rok sprawdzimy, czy tak się stało. Przy okazji kolejnej edycji Złotej 100 Polskiego Rolnictwa.

Okładka tygodnika WPROST: 49/2019
Artykuł został opublikowany w 49/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0