Wakacje nad Morzem Śródziemnym? Tak, Grecja zaprasza już od 15 czerwca

Wakacje nad Morzem Śródziemnym? Tak, Grecja zaprasza już od 15 czerwca

Grecja
Grecja / Źródło: TraveliGo
Grecja otwiera się na turystów. 15 czerwca będzie można do kraju wjechać, a od początku lipca do Grecji będzie można lecieć. Wakacje w Grecji spędzić więc można będzie bez problemu.

Grecja włącza silniki swojego przemysłu turystycznego. Państwo ogłosiło, że wczasowicze będą mogli wrócić na jego plaże w ciągu kilku tygodni. W przemówieniu do narodu grecki premier Kyriakos Mitsotakis powiedział, że 15 czerwca jest oficjalną datą rozpoczęcia sezonu turystycznego, opóźnionego w tym roku przez globalną pandemię koronawirusa. Bezpośrednie międzynarodowe loty turystyczne do kraju będą wznawiane stopniowo od 1 lipca.

Wczasowicze z Polski i innych krajów nie będą poddani kwarantannie, ale będą musieli przejść testy na koronawirusa, powiedział centroprawicowy szef rządu, próbując rozwiać obawy przed sprowadzeniem wirusa z zagranicy.

W tej chwili wczasowicze, którzy wyjeżdżają, zostają poddawani 14-dniowej kwarantannie po powrocie, zgodnie z nakazami rządu. Tak naprawdę nikt więc nie wyjeżdża.

W przemówieniu podkreślającym znaczenie sektora turystyki dla greckiej gospodarki, Mitsotakis powiedział:– Testy będą przeprowadzane na naszych gościach, a nasze ogólne protokoły zdrowotne będą przestrzegane. Bez nich… przesłonilibyśmy nasze słońce i naturalne piękno Grecji.

Mitsotakis, który od czasu do czasu zwracał się do Greków podczas kryzysu zdrowia publicznego, przedstawił plan ożywienia greckiej gospodarki. Wcześniej premier powiedział, że „w najlepszym przypadku” Grecja przyjmie wszystkich turystów od 1 lipca, ale – starając się wykorzystać niespodziewanie udane poradzenie sobie z pandemią – zapowiedział, że hotele mogą zostać otwarte już 15 czerwca.

Oczekuje się, że pierwsi zagraniczni turyści przybędą do kraju samochodami z sąsiednich państw bałkańskich, które również odnotowały niskie wskaźniki infekcji i śmiertelności. Z uwagi na to, że Ateny chcą przyciągnąć turystów z Wielkiej Brytanii i Niemiec, ich największego rynku, ogłoszono również obniżki podatków dla branży turystycznej.

Próbując zwiększyć konkurencyjność Grecji w stosunku do organizatorów wycieczek, którzy chcą zabookować pakiety wakacyjne w nadchodzących dniach, Mitsotakis powiedział, że opłaty transportowe zostaną obniżone z 24 proc. do 13 proc. w ciągu najbliższych pięciu miesięcy, dzięki czemu bilety na rejsy statkiem, loty samolotem i jazdę autobusem będą tańsze podczas sezonu turystycznego. Obniżone zostaną również podatki od kawy, napojów bezalkoholowych i biletów do kin na świeżym powietrzu, które są podstawą każdego greckiego lata.

Grecja, która wdrożyła wczesną i ścisłą blokadę w celu uniknięcia nadmiernego obciążenia swojego dotkniętego kryzysem systemu opieki zdrowotnej, odnotowała imponująco niskie liczby zachorowań na COVID-19. Do środy (20 maja) krajowa służba zdrowia odnotowała 2850 potwierdzonych przypadków i 166 zgonów. Ogłoszenie Mitsotakisa o „poddawaniu testom” kończy spekulacje na temat podróżnych poddawanych badaniom krwi przed lotem i zmuszanych do posiadania certyfikatów odporności na koronawirusa.

Jeszcze 20 maja minister turystyki Grecji Harry Theoharis opisał ponowne uruchomienie maszyny turystycznej jako „bardzo skomplikowane zadanie”. – Cały sektor musi się dostosować w najdrobniejszych szczegółach w imię ochrony zdrowia – powiedział Theoharis.

Theoharis powiedział, że zezwolenie na powrót turystyki jest skalkulowanym ryzykiem. – Jak znaleźć równowagę między ochroną zdrowia, a tym, jak zachować sedno urlopowego doświadczenia? Ludzie wyjeżdżają na wakacje, aby być wolnymi, beztroskimi i chcą myśleć o relaksie! Jak im to zagwarantować, utrzymując niski poziom infekcji i nie narażając systemu opieki zdrowotnej, który musiałby poradzić sobie nie tylko z obywatelami, ale także z turystami? To bardzo trudne – powiedział minister turystyki.

Na greckich wyspach – z których wszystkie pozostały wyjątkowo odporne na koronawirusa – wyzwania te są szczególnie trudne. Niektóre wyspy, niezamieszkane zimą, ale popularne w miesiącach letnich, są bardzi słabo wyposażone, mają tylko podstawowe przychodnie zdrowia, które nie mają szans w przypadku wybuchu epidemii.

– Jeśli przyjedzie 9 milionów turystów, a tylko 1 proc. z nich zachoruje, oznacza to 9 tys. nowych przypadków – powiedział Gkikas Magiorkinis, asystent profesora higieny i epidemiologii, zasiadający w gronie ekspertów ds. zdrowia publicznego, którzy doradzają greckiemu rządowi w sprawie koronawirusa.

W przypadku kraju, który dopiero zaczął wychodzić z trwającego blisko dekadę kryzysu zadłużenia, wiele spraw jest niepewnych. W ubiegłym roku Grecja przyciągnęła rekordową liczbę 33 milionów turystów – to trzykrotności jej populacji. Blisko 4 miliony odwiedzających przyleciało z Wielkiej Brytanii.

Tegoroczne prognozy branżowe mówią, że Grecy będą mieli szczęście, jeśli ich kraj przyciągnie jedną trzecią tej liczby. Mitsotakis powiedział, że chociaż Grecja dawała przykład w radzeniu sobie z chorobą, Grecy mogą być szczególnie dotknięci recesją w wyniku globalnego spowolnienia gospodarczego spowodowanego pandemią. Powiedział, że jedyną drogą jest rozpoczęcie sezonu turystycznego i przygotowanie gruntu pod udany rok w 2021 roku, kiedy – ma nadzieję – koronawirus będzie już historią.

Czytaj także:
Zagraniczne wakacje w dobie koronawirusa. Europa przygotowuje się do sezonu turystycznego
Czytaj także:
Grecja i Cypr chcą, aby pierwsi turyści przyjechali już w lipcu. „Potrzebujemy wspólnych reguł”

Źródło: The Guardian

Czytaj także

 0