Historyczne porozumienie na szczycie UE. Polska otrzyma ponad 60 mld euro!

Historyczne porozumienie na szczycie UE. Polska otrzyma ponad 60 mld euro!

Ursula von der Leyen i Charles Michel
Ursula von der Leyen i Charles Michel / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Szef Rady Europejskiej Charles Michel ogłosił, że przywódcy państw członkowskich UE doszło do porozumienia w sprawie funduszu odbudowy oraz kształtu przyszłego budżetu. Negocjacje trwały od pięciu dni.

Przywódcy UE spotykali się osobiście w Brukseli, by rozmawiać o planie odbudowy będącym odpowiedzią na kryzys związany z koronawirsuem. Dyskutowano również o nowym wieloletnim budżecie UE. – Cele naszej odbudowy można podsumować w trzech słowach: konwergencja, odporność i transformacja. Konkretnie oznacza to, że musimy naprawić szkody spowodowane przez COVID-19, zreformować nasze gospodarki i przemodelować nasze społeczeństwa – podkreślał szef Rady Europejskiej.

W propozycji Charlesa Michela znalazł się zapis o powiązaniu praworządności z dostępem do funduszy UE. Zakładał, że do zgody na sankcje konieczne będzie zebranie większości kwalifikowanej państw członkowskich UE. Na takie rozwiązanie nie chciały się zgodzić m.in. przywódcy Węgier oraz Polski. Kryterium praworządnościowe forsowały tzw. kraje starej Unii z Francją na czele, której prezydent Emmanuel Macron pozostawał w tej materii bardzo pryncypialny. Podobnego zdania była komisarz UE Vera Jourova z Czech.

Wsparcie po koronakryzysie

Kontrowersje wzbudziła także kwestia funduszu odbudowy – wg wstępnej propozycji 390 mld euro miałoby mieć formę dotacji, a 360 mld euro pożyczek (wcześniej mówiono o 500 mld grantów oraz 250 mld euro pożyczek). W niedzielę 19 lipca Austria, Holandia, Szwecja i Dania, do których dołączyła Finlandia – odrzucili kompromis, który zakładał, że w funduszu na odbudowę będzie o 100 mld euro w grantach mniej, niż chciała KE. Kraje te domagały się obcięcia grantów do 350 mld euro, ale Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania i inni optowali za liczbą wskazaną przez Charlesa Michela.

Historyczne porozumienie

Finalnie po blisko 90 godzinach negocjacji udało się osiągnąć kompromis. Zgodnie z najnowszymi ustaleniami UE przeznaczy 750 mld euro na wsparcie państw członkowskich w walce z kryzysem wywołanym pandemią koronawirusa. Dotacje mają wynieść 390 miliardów euro. Reszta to pożyczki. Wartość porozumienia łącznie wynosi 1,8 mld euro. Jak podaje RMF FM, Polska z tego funduszu może liczyć na około 60 miliardów euro.

twittertwitter

Co z budżetem UE?

Unijny budżet na najbliższe siedem lat wyniesie 90 miliardów euro. Przywódcy unijni nie zrezygnowali z uwarunkowania wypłaty funduszy od przestrzegania przez państwa członkowskie zasad praworządności. Kiedy trzeba będzie podejmować decyzję o ewentualnym zamrożeniu lub odebraniu funduszy – to głosowanie będzie większościowe w Radzie Unii Europejskiej, a nie na zasadzie jednomyślności, jak chciał np. premier Węgier Viktor Orban. – Mam nadzieję i głęboko w to wierzę, że to porozumienie będzie punktem zwrotnym w naszej historii. Po raz pierwszy nasz budżet będzie połączony z ochroną klimatu. Po raz pierwszy jednym z kryteriów będzie praworządność – podkreślił Charles Michel na konferencji po zakończeniu negocjacji.

Opracowała:
Źródło: BBC / RMF FM
 3
  • Mogą sobie mówić to co chcą a Jarek i tak zrobi to co będzie chciaał
    • I tylko wielka szkoda ze wszystkie gazety w calej Europie pisza ze udalo sie wpisac uwarunkowanie wypłaty funduszy od przestrzegania przez państwa członkowskie zasad praworządności ( i celow klimatycznych rowniez ) i tylko nasz premier z Orbanem oglasza zwyciestwo bo Unia zrezygnowala z przypisania praworzadnosci do warunkow wyssokosci wyplaty funduszow. Kto tu klamie ? No napewno Europa bo Morawiecki jest przeciez Bohateren Narodowym i nigdy by mu do glowy nie przyszlo ten dzielny polski narod karmic takimi klamstwami.
      •  
        PiS sprzeciwia się praworządności w Polsce. BOJA SIĘ PRAWORZĄDNOŚCI ???
        Praworządność to obrona uczciwości. Przecież jak są uczciwi to nie powinni bać się praworządności.
        Dlaczego więc boją się praworządności?
        Jedynie przestępcy boją się praworządności bo nie chcą by konfiskowano ukradzione własności i skazywano ich za kryminalną aktywność.
        PiS się tak mocno boi się że równają oszustwa z patriotyzmem.
        "Ten co jest Polakiem to stoi po naszej stronie". A więc prezes uważa tych co chcą praworządności w Polsce za “nie Polaków”. Oburzające! Jak to łatwo prezesowi jest podzielić i zdenerwować bezczelnością.
        Skłócać i bałamucić! Skłócać i bałamucić! Skłócać i bałamucić!
        A wszystko by nie było praworządności. By można było kraść i oszukiwać bezkarnie.

        Czytaj także