Niepokojący obraz niemieckiej gospodarki. Rząd Merza pod presją

Niepokojący obraz niemieckiej gospodarki. Rząd Merza pod presją

Coraz więcej Polaków wyjeżdża z Niemiec
Coraz więcej Polaków wyjeżdża z Niemiec Źródło: Newspix.pl / ABACA
Niemiecka gospodarka wysyła sprzeczne sygnały: eksport rośnie, produkcja spada. Ekonomiści liczą na ożywienie, ale ostrzegają rząd.

Najnowsze dane z niemieckiej gospodarki przyniosły mieszany obraz sytuacji u naszego zachodniego sąsiada. Po bardzo dobrych informacjach o zamówieniach w przemyśle, które napłynęły w czwartek, piątkowe statystyki dotyczące produkcji przemysłowej rozczarowały. Jednocześnie pozytywnie zaskoczył eksport, co sprawia, że ekonomiści wciąż ostrożnie patrzą w przyszłość, choć podkreślają, że przed rządem stoją trudne, strukturalne wyzwania.

Produkcja spada

Według najnowszych danych, produkcja przemysłowa w Niemczech w grudniu 2025 r. spadła o 1,9 proc. miesiąc do miesiąca. To wynik znacznie gorszy od oczekiwań rynku, który zakładał jedynie niewielki spadek. Dodatkowo dane za listopad zostały skorygowane w dół. Za pogorszenie odpowiadała przede wszystkim słabsza produkcja w sektorze motoryzacyjnym oraz przemyśle wytwórczym. Oznacza to, że po trzech miesiącach wzrostów wcześniejsze ożywienie w przemyśle wyhamowało. W ujęciu rocznym produkcja była niższa o 0,6 proc., podczas gdy prognozy wskazywały na wyraźny wzrost.

Zupełnie inny obraz wyłania się z danych o handlu zagranicznym. Eksport dóbr i usług w grudniu wzrósł aż o 4 proc. w porównaniu z listopadem, kiedy notowano wyraźny spadek. Szczególnie mocno zwiększyły się dostawy do Stanów Zjednoczonych, choć wciąż pozostają one niższe niż rok wcześniej. Import również wzrósł, co przełożyło się na powiększenie nadwyżki handlowej Niemiec.

Ekonomiści zwracają uwagę, że rozbieżność między rosnącymi zamówieniami a słabą produkcją może wynikać z barier administracyjnych oraz problemów po stronie podaży, takich jak niedobór wykwalifikowanych pracowników. Część analityków studzi nadzieje na szybkie ożywienie przemysłu, podkreślając, że pozytywne dane o zamówieniach na razie nie przełożyły się na realny wzrost produkcji.

Przejściowe osłabienie

Jednocześnie pojawiają się głosy, że obecne osłabienie może mieć charakter przejściowy. Zamówienia w niemieckim przemyśle rosną już czwarty miesiąc z rzędu, co wcześniej obserwowano jedynie po największych kryzysach gospodarczych. Spadek zapasów do najniższego poziomu od ponad roku dodatkowo wzmacnia oczekiwania na cykliczne odbicie.

Eksperci podkreślają jednak, że nawet jeśli w 2026 r. niemiecka gospodarka wejdzie w fazę ożywienia, nie rozwiąże to głębokich problemów strukturalnych. Wskazują na nadmierną biurokrację, opóźnienia w cyfryzacji administracji, wyzwania demograficzne oraz potrzebę zmian w systemie podatkowym. Zdaniem analityków to właśnie od decyzji nowego rządu kanclerza Friedrich Merz będzie zależało, czy oczekiwane odbicie przekształci się w trwały wzrost, czy pozostanie jedynie krótkotrwałym epizodem.

Czytaj też:
Fatalne wieści z Niemiec. Tak źle nie było od 12 lat
Czytaj też:
Top 5 najmocniej drożejących produktów sklepowych w 2025 r. Zaskakujący lider