Podczas otwarcia kongresu podkreślano, że sektor rolno-spożywczy znalazł się dziś w punkcie zwrotnym. Rosnące koszty produkcji, drożejąca energia oraz zmieniające się oczekiwania konsumentów wymuszają zmianę modelu funkcjonowania gospodarstw i całego rynku żywności. Proponowano konkretne rozwiązania zarówno na polu ekonomicznym jak i legislacyjnym.
Obejrzyj całość kongresu: Relacja na FB
– Jak widzicie jest z nami kwiat polskiej branży rolno-spożywczej. Najwybitniejsi przedstawiciele wszystkich sektorów. I tak naprawdę to z waszej inicjatywy, z waszego impulsu powstał ten Kongres – mówił podczas otwarcia Karol Wasilewski do zebranych gości.
– Dzisiejsze wydarzenie powstało z bardzo prostego przekonania — że polskie rolnictwo zasługuje dziś nie tylko na uznanie, ale przede wszystkim na nową strategię rozwoju, nową energię i właśnie nowy impuls. My nie będziemy tutaj rozmawiać o rozwoju, ekspansji i budowaniu większego biznesu. My będziemy to planować i pokazywać, jak realnie wdrożyć w życie. Nam potrzeba impulsu do ekspansji i działania. Dlatego dzisiaj tylko konkrety! I to wyłącznie w Waszym wydaniu!
Energia dla rolnictwa
Pierwszy panel kongresu poświęcono energetyce i kosztom funkcjonowania gospodarstw. Dyskusję zdominował temat biogazowni, fotowoltaiki, wirtualnych elektrowni oraz energetycznej niezależności rolnictwa. Karol Wasilewski, organizator Kongresu Impuls dla Rolnictwa, zwracał uwagę, że polski sektor rolno-spożywczy osiągnął w ostatnich dekadach ogromny sukces eksportowy, jednak dziś mierzy się z rosnącą presją kosztową.
– Nasz sektor jest bardzo energochłonny. Tymczasem koszty energii należą do najwyższych w Europie, a konkurujemy z rynkami, gdzie energia jest zdecydowanie tańsza. To nie jest równa konkurencja – wskazywał.
Zdaniem Adama Orzecha, prezesa Naturalna Energia Plus, jednym z kluczowych kierunków zwiększania konkurencyjności gospodarstw jest własna produkcja energii. Jak podkreślał, odpowiednio dobrane instalacje biogazowe pozwalają nie tylko ograniczyć koszty funkcjonowania gospodarstw, ale również generować dodatkowe przychody ze sprzedaży nadwyżek energii.
– Śmiało stawiam tezę. Poprzez obniżenie kosztów pozyskania energii można realnie zwiększyć atrakcyjność, konkurencyjność całego sektora – zaznaczał.
O praktycznych doświadczeniach związanych z funkcjonowaniem biogazowni mówił Jan Zawadzki, prezes Związku Producentów Mleka i Hodowców Bydła oraz przewodniczący rady nadzorczej Mlekpolu. Jak podkreślał, produkcja mleka staje się coraz bardziej energochłonna, szczególnie w nowoczesnych gospodarstwach wykorzystujących zautomatyzowane systemy udoju i cyfrowe rozwiązania technologiczne.
– Dzisiaj pobór energii w gospodarstwach trwa praktycznie przez całą dobę. Bez szukania własnych źródeł energii trudno będzie utrzymać konkurencyjność – wskazywał.
W trakcie debaty zwracano również uwagę na bariery administracyjne związane z rozwojem odnawialnych źródeł energii na obszarach wiejskich. Uczestnicy panelu podkreślali, że mimo dostępnych środków i dużego zainteresowania inwestycjami procesy związane z rozpatrywaniem wniosków czy przyłączeniami do sieci nadal pozostają zbyt długie.
Radosław Przyborowski, Prezes Agro Virtual Power Plant przedstawił wizję rozproszonej energetyki dla rolnictwa, opartej na lokalnej produkcji energii, autokonsumpcji i zarządzaniu zużyciem w czasie rzeczywistym. Jego wystąpienie koncentrowało się na praktycznych rozwiązaniach dla gospodarstw rolnych, szczególnie sektora mleczarskiego. Przyborowski zwrócił uwagę, że największym problemem nie jest dziś wytwarzanie energii w farmach czy gospodarstwach, ale możliwość jej przesłania i wykorzystania w systemie.
Ekonomiczny wymiar transformacji energetycznej podsumował prof. Robert Ciborowski, Dziekan Wydziału Ekonomii i Finansów Uniwersytetu w Białymstoku. Jak zaznaczał, sektor musi przygotować się na trwały wzrost kosztów energii.
– Trzeba zapomnieć o czasach taniej energii. Kluczowe będzie ograniczanie dynamiki wzrostu kosztów i budowanie większej odporności energetycznej gospodarstw – ocenił.
Uczestnicy kongresu zgodnie podkreślali, że przyszłość polskiego rolnictwa będzie zależeć od zdolności do łączenia nowoczesnych technologii, bezpieczeństwa energetycznego oraz budowania przewag konkurencyjnych na globalnym rynku.
Ostatnia część debaty wyraźnie przesunęła akcent z technologii energetycznych na praktykę agronomiczną i zarządzanie gospodarstwem. Profesor Marzena Brodowska, Wiceprezes Stowarzyszenia Agroekoton, oraz wykładowca Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, podkreślała, że realnych oszczędności należy szukać nie tylko w produkcji energii, ale także, a może nawet i przede wszystkim, w sposobie prowadzenia upraw oraz gospodarowania glebą. Jak zaznaczała, odpowiednie praktyki pozwalają znacząco ograniczyć koszty produkcji roślinnej:
– My już dawno nie żywimy roślin. My żywimy glebę. Jesteśmy w stanie obniżyć koszty produkcji roślinnej o kilka, kilkanaście, a w większych gospodarstwach o kilkadziesiąt tysięcy złotych – przekonywała.
Profesor zwracała uwagę na znaczenie próchnicy, mikrobiologii oraz ograniczania liczby przejazdów maszyn rolniczych.
– Najlepszy ciągnik to ten, który nie musi wyjechać w pole. Ten jest najbardziej oszczędny – mówiła. Według niej odpowiednie zarządzanie glebą pozwala ograniczać zużycie paliwa, liczbę roboczogodzin, koszty eksploatacji maszyn, a jednocześnie poprawia kondycję gleby i odporność roślin na stresy klimatyczne. Szczególnie istotny był wątek nawożenia azotowego. Jak wskazywała, dzięki właściwemu bilansowaniu składników pokarmowych oraz stosowaniu innowacyjnych rozwiązań możliwe jest znaczne ograniczenie zużycia nawozów bez spadku plonów:
– Rolnik jest w stanie ograniczyć nawożenie azotowe o 30–35% przy takim samym plonie. I przy często lepszych parametrach jakościowych – mówiła.
Innowacja dla Rolnictwa
Drugi panel kongresu poświęcono przyszłości polskiego rolnictwa w kontekście zmian rynkowych, technologicznych i demograficznych. Dyskusja koncentrowała się na rosnącej roli nisz rynkowych, cyfryzacji oraz wyzwaniach związanych z wyludnianiem obszarów wiejskich. Romuald Wołyniec, prezes SuperFarm, zwracał uwagę na stabilną pozycję Polski w europejskim przetwórstwie rolno-spożywczym, jednocześnie wskazując na zmieniającą się strukturę popytu.
– Polska w Unii Europejskiej zajmuje mocną, piątą pozycję w produkcji przetworów rolno-spożywczych – mówił i podkreślał, że kluczowe znaczenie zyskują dziś nisze rynkowe oraz żywność odpowiadająca na nowe potrzeby konsumentów.
– Dużo osób poszukuje żywności ekologicznej, bio i funkcjonalnej. Konsumenci chcą dostarczać składniki odżywcze z jedzenia, a nie z suplementów – zaznaczał.
O roli integracji technologii, infrastruktury i polityk publicznych mówiła Marta Brzoza, wiceprezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji i dyrektor Orange Polska.
– Absolutnie myślenie o rozwoju regionów musi splatać energetykę, transport i nowe technologie – wskazywała. Zwracała uwagę, że cyfryzacja zmienia sposób pracy i funkcjonowania gospodarstw, umożliwiając zarządzanie nimi zdalnie i ograniczając bariery geograficzne.
– Technologie telekomunikacyjne i informatyczne mogą faktycznie przeciwdziałać wyludnianiu się wsi – mówiła.
Podkreślała również znaczenie nowych modeli pracy i edukacji oraz wykorzystania narzędzi cyfrowych w zarządzaniu.
– Mam kilku wirtualnych asystentów i pracuję w zespole, w którym część pracy wykonują rozwiązania cyfrowe – zaznaczała. Jej zdaniem również w rolnictwie, bez technologii, konkurencyjność nie może być utrzymana, dlatego oprócz obniżania kosztów, elastycznego zarządzania, bioróżnorodności, zmniejszania kosztów energii, efektywnego wykorzystania paszy, warto dodać do listy również kontrolę zwierząt czy upraw, która jest możliwa dzięki inteligentnym czujnikom.
– Właśnie dzięki czujnikom możemy widzieć jakie nawozy w danym momencie zastosować, jakie jest nawodnienie gleby, jakie są potrzebne w danym momencie substancje, jak efektywnie zarządzać – mówiła.
Jak podkreślił prof. Paweł Chmieliński, dyrektor Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa Polskiej Akademii Nauk, procesy demograficzne mają charakter strukturalny i jego zdaniem trudno je odwrócić.
– Wieś się wyludnia. Rocznie tracimy około 150 tysięcy osób – wskazał, dodając, że w wielu przypadkach wypada ze statystyki kraju miasto wielkości średniego ośrodka. Jednocześnie zaznaczył, że skala zjawiska jest nierównomierna, bowiem inne perspektywy mają gminy podmiejskie, a inne regiony peryferyjne, gdzie obserwuje się trwałe kurczenie się populacji. Jego zdaniem cyfryzacja może łagodzić skutki tych procesów, umożliwiając lepszy dostęp do usług i nowoczesne zarządzanie gospodarstwami.
– Rolnicy mają dziś w komórce podgląd na swoje gospodarstwa i korzystają z dronów oraz nowoczesnych systemów zarządzania – wskazywał.
W dyskusji, Tadeusz Kruszewski, dyrektor Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Szepietowie, zwracał uwagę na realne bariery wdrażania innowacji.
– To nie są rzeczy tanie. Kluczowe jest zrzeszanie się i współpraca przy inwestycjach – wskazywał. Podkreślał także, że wciąż istotnym problemem pozostaje brak wiedzy o korzyściach płynących z nowych technologii. W tym kontekście szczególne znaczenie przypisywano roli edukacji i nowych form kształcenia.
Prof. Ireneusz Żuchowski, Rektor Międzynarodowej Akademii Nauk Stosowanych w Łomży, zwracał uwagę, że tradycyjne modele nauczania nie zawsze nadążają za tempem zmian technologicznych. Coraz większe znaczenie mają szkolenia praktyczne, nauka zdalna oraz technologie VR, które pozwalają na symulację rzeczywistych procesów produkcyjnych i technicznych. Jak podkreślał, kluczowym kierunkiem rozwoju edukacji rolniczej staje się nauka przez doświadczenie i praktykę, dlatego krótkie, wyspecjalizowane formy kształcenia mogą w większym stopniu odpowiadać na potrzeby rynku niż klasyczne programy akademickie.
Panel zakończył się refleksją nad przyszłością wsi w warunkach postępującej cyfryzacji i zmian demograficznych. Choć depopulacja pozostaje jednym z największych wyzwań, uczestnicy dyskusji wskazywali, że technologia już dziś zmienia sposób funkcjonowania gospodarstw i może częściowo kompensować skutki tych procesów.
Uczestnicy debaty nie mieli wątpliwości, że cyfryzacja rolnictwa, od systemów monitorowania upraw, przez drony, po aplikacje mobilne, zmienia sposób prowadzenia gospodarstw. Rolnicy coraz częściej zarządzają produkcją zdalnie, mając dostęp do danych w czasie rzeczywistym. Technologia nie ogranicza się jednak wyłącznie do rolnictwa. W mniejszych miejscowościach może ona również zastępować część usług publicznych, ograniczając konieczność dojazdów do większych ośrodków. W efekcie wieś staje się bardziej funkcjonalna, mimo spadku liczby mieszkańców.
Szansa dla Rolnictwa
Trzeci panel miał charakter podsumowujący wcześniejsze wystąpienia, ale w szerszej, systemowej perspektywie całego sektora rolno-spożywczego. Do tej rozmowy zaproszono przedstawicieli regulatorów oraz prezesów i liderów poszczególnych branż, a zatem osób, które w praktyce odpowiadają za funkcjonowanie kluczowych segmentów rynku żywności. Wnioski z wcześniejszych paneli, prowadzonych z udziałem naukowców i przedstawicieli firm, zostały przeniesione na poziom decyzyjny, gdzie zapadają strategiczne decyzje dotyczące przyszłości sektora.
Jak podkreślał Stefan Krajewski, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi,przyszłość sektora w dużej mierze zależy od zdolności do wykorzystania surowców w sposób bardziej kompleksowy, w tym energetyczny.
– Biogazownie to nie tylko dekarbonizacja, ale przede wszystkim bezpieczeństwo energetyczne – zaznaczał minister, dodając, że bez sprawnych procedur administracyjnych wiele inwestycji po prostu nie powstanie.
– Jeśli wnioski leżą miesiącami, to inwestycje nie mają prawa się wydarzyć. Administracja musi działać w konkretnych terminach – decyzja musi zapaść albo tak, albo nie – mówił.
Wątek biogazowni i biometanowni przewijał się w wielu wystąpieniach jako przykład technologii, która może jednocześnie rozwiązywać problem nadwyżek produkcyjnych i wspierać bezpieczeństwo energetyczne. Jak wskazywał Szymon Borucki, Prezes Polmlek Trading, kluczową przewagą biometanu jest elastyczność systemu.
– Biometanownie mają tę zaletę, że możemy je budować tam, gdzie mamy nadmiar biomasy, ale energię konsumować tam, gdzie jej potrzebujemy – tłumaczył. W jego ocenie biogaz nie jest już wyłącznie rozwiązaniem środowiskowym, ale realnym elementem infrastruktury bezpieczeństwa energetycznego kraju. Zwrócił jednak uwagę na konieczność większego wsparcia ze strony regulatora w zakresie zagospodarowania nadwyżek energii produkowanej w gospodarstwach i zakładach przetwórczych. Szczególnie podkreślał problem przyłączeń do sieci i nieatrakcyjnych warunków sprzedaży energii.
– Wydaje mi się, że tutaj tkwi bardzo duży potencjał, bo to nie tylko zakłady produkcyjne, ale także sami rolnicy są w stanie naprawdę fajne ilości tej energii elektrycznej wyprodukować i oddać do sieci – wskazywał.
Dyskusja szybko jednak wyszła poza energetykę. Jednym z powracających tematów była konieczność zwiększenia poziomu przetwórstwa w Polsce. Uczestnicy kongresu zwracali uwagę, że wciąż zbyt duża część wartości dodanej „ucieka” z kraju wraz z eksportem surowców rolnych, zamiast być budowana w oparciu o krajowy przemysł spożywczy.
W tym kontekście Marek Tański, Prezes Agrolok, podkreślał, że konkurencyjność polskiego rolnictwa nie może opierać się wyłącznie na surowcu.
– Nie możemy konkurować tylko produktem podstawowym – musimy konkurować technologią i przetwarzaniem – mówił.
Zwracał również uwagę, że tempo rozwoju rolnictwa w ostatnich dekadach było tak wysokie, iż dziś zaczyna ono generować presję, której młodsze pokolenie nie zawsze chce kontynuować.
Poważnym wyzwaniem dla europejskiego rolnictwa pozostaje brak rejestracji nowych środków ochrony roślin na rynku UE – temat ten poruszył Dariusz Sip, prezes Syngenta Polska.
– W ostatnich sześciu latach nie została zarejestrowana żadna nowa substancja aktywna na terenie Unii Europejskiej – tłumaczył prezes.
– Jednocześnie produkty dotychczas dostępne na rynku są stopniowo wycofywane. Doskonałym przykładem tego, dokąd prowadzi brak zastępowalności środków, jest brytyjski rynek rzepaku – areał tej uprawy spadł tam o 70 procent. Tymczasem w Ameryce Łacińskiej, Stanach Zjednoczonych czy Australii w tym samym czasie zarejestrowano od siedmiu do dziewięciu nowych substancji aktywnych. Gdy rolnik nie ma dostępu do odpowiednich narzędzi, trudno mu konkurować na rynku. Nie może być też mowy o postępie technologicznym, jeśli branża nie ma możliwości wdrażania innowacji.
Właśnie kwestia sukcesji była jednym z najbardziej wrażliwych tematów debaty. Jak wskazywał Marcin Lechowski, Prezes Pfeifer & Langen, problem nie dotyczy wyłącznie rolnictwa, ale całego sektora rolno-spożywczego, który coraz silniej odczuwa brak kadr i kompetencji.
– Sukcesja to przede wszystkim edukacja, pasja i atrakcyjność zawodu – mówił. W jego ocenie największym wyzwaniem jest nie tyle brak chętnych do pracy, ile luka kompetencyjna i zmieniający się charakter pracy w branży, coraz bardziej zdominowanej przez automatyzację i systemy informatyczne.
Podobne obserwacje pojawiały się również w innych częściach debaty. Monika Lipska, Dyrektor Operacyjny Torpol, zwracała uwagę na niepokojący spadek zainteresowania kierunkami związanymi z technologią żywności i bezpieczeństwem żywnościowym.
– Tematy bezpieczeństwa żywności i zdrowego żywienia są dziś bardzo aktualne, a mimo to brakuje studentów na kierunkach spożywczych. To jest niepokojące – podkreślała.
Uczestnicy debaty pozostawali zgodni, że Polska ma silny potencjał eksportowy. Minister wymieniał kolejne otwierane kierunki: Japonię dla polskiej wołowiny i kabanosów, Koreę, Filipiny czy planowany rynek brazylijski dla jabłek.
– Minister rolnictwa Japonii po polsku mówi już „kabanosy”, więc wie o czym mówi. To jest taka marka, która podbija tamten rynek – żartował. To nie był jednak wyłącznie anegdotyczny moment. Eksport pozostaje koniecznością dla kraju, który produkuje więcej żywności, niż jest w stanie skonsumować wewnętrznie.
W tle całej dyskusji przewijał się jeszcze jeden wspólny wniosek: sektor rolno-spożywczy w Polsce wchodzi w fazę, w której nie wystarczy już zwiększanie skali produkcji. Kluczowe staje się przetwórstwo, energetyka rozproszona, nowe technologie oraz zdolność do utrzymania młodych ludzi w branży. Uczestnicy kongresu zgodnie wskazywali, że bez uproszczenia procedur administracyjnych i większej przewidywalności regulacyjnej Polska może stracić część przewag konkurencyjnych, które budowała przez ostatnie trzy dekady. Przyszłość sektora zdaniem prelegentów nie będzie oparta na ilości, lecz na jakości, technologii i energii.
I Impuls – Energia dla Rolnictwa
- Adam Orzech – Prezes Naturalna Energia Plus
- Radosław Przyborowski – Prezes Agro Virtual Power Plant
- Prof. Robert Ciborowski – Dziekan Wydziału Ekonomii i Finansów Uniwersytetu w Białymstoku
- Jan Zawadzki – Prezes Związku Producentów Mleka i Hodowców Bydła
- Prof. Marzena Brodowska – Wiceprezes Stowarzyszenia Agroekoton, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie
13:00 – 14:30 – II Impuls – Innowacja dla Rolnictwa
- Marta Brzoza – Wiceprezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji i Dyrektor Orange Polska
- Prof. Paweł Chmieliński – Dyrektor Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa Polskiej Akademii Nauk
- Romuald Wołyniec – Prezes SuperFarm
- Tadeusz Kruszewski – Dyrektor Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Szepietowie
- Prof. Ireneusz Żuchowski – Rektor Międzynarodowej Akademii Nauk Stosowanych w Łomży
14:45 – 16:00 – III Impuls – Szansa dla Rolnictwa
- Stefan Krajewski – Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi
- Marek Tański – Prezes Agrolok
- Marcin Lechowski – Prezes Pfeifer & Langen
- Dariusz Sip – Prezes Syngenta Polska
- Szymon Borucki – Prezes Polmlek Trading
- Monika Lipska – Dyrektor Operacyjny Torpol
Organizator:
Karol Wasilewski, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Województwa Podlaskiego, Prezes Kongresu Impuls, twórca Złotej 100 Polskiego Rolnictwa Wprost
