Sawicki odpowie za rytualny ubój zwierząt? Prokuratura wszczęła śledztwo

Sawicki odpowie za rytualny ubój zwierząt? Prokuratura wszczęła śledztwo

Dodano:   /  Zmieniono: 6
Marek Sawicki (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez ministra rolnictwa Marka Sawickiego - dowiedziało się Radio Zet. Zawiadomienie do prokuratury skierowała m.in. Polska Fundacja Ochrony Zwierząt.
Sawicki miałby przekroczyć uprawnienia wydając rozporządzenie zezwalające na rytualny ubój zwierząt (stosowany przez rzeźnie dostarczające mięso przyrządzane według reguł koszerności). Rytualny ubój polega na podcinaniu gardeł nieogłuszonym zwierzętom, które umierają następnie w wyniku wykrwawienia się.

Ekolodzy walczą o zwierzęta

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście 22 maja wszczęła postępowanie mające ustalić, czy rozporządzenie resortu jest zgodne z  ustawą o ochronie zwierząt - podał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Dariusz Ślepokura, potwierdzając doniesienia Radia ZET.

Zmiany rozporządzenia z 2004 r. domagają się organizacje ekologiczne. W ich ocenie ubój zwierząt może być prowadzony jedynie po pozbawieniu zwierząt świadomości, a obecne przepisy, dopuszczające rytualny ubój bez pozbawienia zwierzęcia świadomości, nie są zgodne z ustawą o ochronie zwierząt. W marcu br. resort rolnictwa informował, że nie przewiduje większych zmian w przepisach pozwalających na rytualny ubój zwierząt w  niektórych obrządkach religijnych, a unijne przepisy pozwalają na taki ubój. Doniesienie w tej sprawie złożyła Polska Fundacja Ochrony Zwierząt. -  W pierwszej kolejności będzie przesłuchany zawiadamiający; w zależności od tego będą podjęte dalsze kroki - dodał Ślepokura.

W marcu ministerstwo rolnictwa wyjaśniało, że unijna dyrektywa z 1993 r. w sprawie ochrony zwierząt podczas uboju i zabijania stwierdza, że  zwierzętom powinno się oszczędzić zbędnego bólu i cierpienia. Jednocześnie stwierdza również, że niezbędne jest zezwolenie na  przeprowadzanie doświadczeń technicznych lub naukowych oraz  "uwzględnienie szczególnych wymagań niektórych obrządków religijnych". To w dyrektywie zapisano, że wymagane nią ogłuszanie zwierzęcia przed ubojem nie ma zastosowania w przypadku zwierząt poddawanych szczególnym metodom uboju, przewidzianym przez niektóre obyczaje religijne -  przypomniał resort.

Żydzi i muzułmanie zadowoleni

Od 2013 r. zaczną obowiązywać nowe przepisy - unijne rozporządzenie z  września 2009 r. w sprawie ochrony zwierząt podczas uśmiercania, jednak zgodnie z nim nadal nie będzie wymagane ogłuszanie zwierząt przed ubojem rytualnym - pod warunkiem, że ubój będzie prowadzony w rzeźni. Nowe rozporządzenie pozwala krajom członkowskim na dalej idące regulacje dotyczące ochrony zwierząt, nie jest to jednak jednoznaczne z  możliwością wprowadzenia całkowitego zakazu uboju według szczególnych metod wymaganych przez obrzędy religijne. Resort zaznaczył, że polska ustawa o ochronie zwierząt nie zawiera żadnych odniesień do uboju rytualnego.

Żydzi i muzułmanie stosują rytualny ubój, aby spożywane mięso było zgodne ze wskazaniami ich wyznań. - Cieszymy się ze stanowiska ministerstwa. Wbrew pojawiającym się pogłoskom, ubój rytualny minimalizuje cierpienie zwierzęcia. Jeśli ten warunek nie zostałby, na  skutek niefachowego przeprowadzenia uboju, spełniony, mięso takie staje się rytualnie niezdatne do spożycia - informował w marcu naczelny rabin Polski Michael Schudrich. Mufti Muzułmańskiego Związku Religijnego w Polsce Tomasz Miśkiewicz mówił zaś wtedy, że zasady uboju rytualnego u  muzułmanów wynikają z nakazów religii i to przepisy religijne ich wyznania nie pozwalają na wcześniejsze pozbawienie zwierzęcia świadomości.

Radio Zet, arb, ja
 6

Czytaj także