"Chińczycy zrobią wszystko, żeby wszystkie grupy interesów były zadowolone"

"Chińczycy zrobią wszystko, żeby wszystkie grupy interesów były zadowolone"

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot.sxc.hu) 
Wielu analityków uważa, że Chiny to świetne miejsce do inwestycji. Jeżeli wszystko będzie tam szło zgodnie z planami partii rządzącej, kraj ten czekają kolejne lata dynamicznego rozwoju. Komunistyczna Partia Chin przygotowała kilka reform, których powodzenie może przynieść kolejne impulsy wzrostowe Państwa Środka. Przyda się one bardzo, bo dane z chińskiej gospodarki potwierdzają spadek tempa jej wzrostu.
Chiny nie są ani krajem demokratycznym, ani wolnorynkowym. Władzę absolutną sprawuje tam partia komunistyczna i to od jej decyzji zależy pomyślność ewentualnych inwestycji. Zanim zacznie się robić interesy w tym kraju, warto więc uświadomić sobie, że nadrzędnym celem rządzących w tym kraju jest utrzymanie się przy władzy. Zatem jak długo działalność inwestora będzie zbieżna z celem władców Chin, może on liczyć na pomyślność.

– Ta władza jest bardzo skoncentrowana i de facto autorytarna, decyzje zapadają w dość szybkim tempie i przede wszystkim mają na celu spełnianie obietnic, które zostały złożone na poprzednich plenach Komunistycznej Partii Chin – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Aleksander Jawień, prezes Investment Fund Managers. – Chińczycy zrobią wszystko, po pierwsze, żeby utrzymać spokój od strony politycznej, spokój w kraju, po drugie, żeby wszystkie grupy interesów były w miarę zadowolone.

Dzisiaj gra w Chinach toczy się głównie o to, żeby wyrównać poziom zamożności wśród mieszkańców wybrzeża, gdzie ten jest wysoki, a środkiem kraju, czyli przede wszystkim terenami rolniczymi. Dla inwestorów ważne jest i to, że realizacja tego programu może przynieść wzrost zamożności ogromniej masy Chińczyków.

– Chiny skupiają się dzisiaj na tym, żeby średnia płaca w 2020 roku była prawie o 100 proc. wyższa niż obecnie – zwraca uwagę Aleksander Jawień. – To jest gigantyczny wzrost, a to oznacza, że duże szanse upatrujemy w branżach konsumpcyjnych, branżach związanych z opieką zdrowotną, z zabezpieczeniem emerytalnym, ubezpieczeniami, dlatego właśnie tam płynie wiele pieniędzy, lokalnych chińskich oraz zagranicznych.

Dziś w bogatych regionach Chin następuje szybki rozwój rynku nieruchomości, gigantyczny przyrost liczby nowych samochodów, ogromnie wydatki na konsumpcję, co sprawia, że ceny luksusowych towarów w Hongkongu, Makau czy innych wielkich miastach są wyższe niż w Europie. Ten boom może się rozszerzyć na cały kraj.  

– Będzie utrzymane wysokie tempo wzrostu, być może nie tak wysokie jak obecnie, ale i tak spójrzmy na to, że baza do wzrostu co roku rośnie – podkreśla prezes Investment Fund Managers. – Jeżeli 10 lat temu mieliśmy małą bazę, to procentowy przyrost mógł być duży, dzisiaj ta baza do wzrostu jest o wiele większa. Więc wartościowo wzrost o 5 proc. dzisiaj jest większy niż 2 czy 3 lata temu.

Wśród realizowanych przez chińskie władze programów najbardziej brzemienna w skutki może się jednak okazać reforma meldunkowa. Meldunek uprawnia do całego zestawu benefitów, jak choćby prawo do opieki zdrowotnej, udziału w systemie emerytalnym czy zakupu mieszkania w mieście. 200-300 mln chłopów, którzy migrowali ze wsi do miejskich fabryk, mieszkało w barakach bez meldunku, prawa do opieki zdrowotnej, systemu emerytalnego, mieszkania. Gdy zyskają te prawa, ich zasoby trafią na rynek.

– W tej grupie notowano duży poziom oszczędności, a większość tego nowego bogactwa była wysyłana w regiony wiejskie – opowiada Aleksander Jawień z Investment Fund Managers. – Jeżeli ta reforma się wydarzy, to spowoduje, że w regionach miejskich poziom inwestycji w infrastrukturę, mieszkania i opiekę zdrowotną będzie skokowy, bo to jest efekt skali.

newseria.pl