Związek Zawodowy Górników: Tam są łzy i rozpacz. Mają uzasadnione pretensje

Związek Zawodowy Górników: Tam są łzy i rozpacz. Mają uzasadnione pretensje

Związek Zawodowy Górników: Tam są łzy i rozpacz. Mają uzasadnione pretensje
- Pani premier przyjechała na Śląsk, rozbudziła nadzieje, ale wyjechała ze Śląska zostawiając nas bez nadziei - mówił Dariusz Potyrała, szef Związku Zawodowego Górników w Polsce. - Jesteśmy gotowi wziąć współodpowiedzialność, ale nie przyłożymy ręki do likwidacji miejsc pracy - podkreślił.
- Tam są łzy, rozpacz i mieszkańcy tych gmin mają uzasadnione pretensje, bo nie uzyskali informacji co dalej - mówił Potyrała.

Rząd planuje wygasić wydobycie węgla w kopalni Bobrek-Centrum w Bytomiu, gliwicko-zabrzańskiej Sośnicy-Makoszowy, a także w kopalniach Pokój w Rudzie Śląskiej i Brzeszcze w Brzeszczach. Pracę ma stracić kilka tysięcy osób, pozostali mają mieć zagwarantowane zatrudnienie.

 - Dla rządu głównym problemem jest kwestia zdjęcia wolumenu produkcji węgla. Na kogo padnie, na tego bęc. Liczy się tylko to, jak zmniejszyć moce produkcyjne. Rząd nie ma pomysłu na to, jak te firmy mają funkcjonować - dodał związkowiec.

Potyrała usprawiedliwiał górników, którzy zmuszeni są przez rząd do prowadzenia strajku. - Sytuacja jest bardzo napięta. Protesty ciągle się rozszerzają i radykalizują. Dotarły do mnie sygnały o protestach głodowych, to bardzo radykalna forma - powiedział szef Związku Zawodowego Górników w Polsce.

Polskie Radio

Czytaj także

 15
  • Marek   IP
    A czy w tym kraju rzadzacy maja jakikolwiek pomysl na ten kraj? Przez 25 lat nie zauwazylem. Sa za to bardzo kreatywni w zwiekszaniu grubosci swoich wlosci.
    • Mateusz   IP
      Robotnicy w kopalniach zarabiają 6 000 zł/m-c - śmiać mi się chce jak widzę ich żony w telewizji które płaczą jak to mają ciężko w życiu, zostaną bez środków do życia jak im jeszcze roczna odprawę zapłacą. Jeżeli miał bym szukać winnych obecnej sytuacji w górnictwie to wskazał bym chciwość samych górników. Spółki są w ciężkiej sytuacji, a oni narażają je strajkami na dodatkowe koszty. Od kiedy to pracownicy narzucają pracodawcy warunki - w dłuższej perspektywie nie ma ekonomicznego uzasadnienia funkcjonowania to co państwo ma zrobić? Dopłacać do interesu? W imię czego? Bo ich straszą, że przyjadą do W-wy opony palić? Niech górnicy zrezygnują z 13-stek, 14-stek, deputatów i wezmą się do roboty to może nie będzie trzeba zamykać kolejnych kopalń?
      • starababa   IP
        założyć spółki pracownicze przejąć kopalnie i rządzić , wtedy zobaczycie co to odpowiedzialność,rachunek ekonomiczny itp zobaczymy wtedy czy będą 13-tk,14-tki i inne przywileje
        • spantu   IP
          Szefowie związków mają za czym płakać,do tego potrzebni są też tacy co matematyka jest im obca,bo gdyby to kupił prywatny właściciel to trzeba byłoby zapomnieć jak się żyje na kredyt,szerząc ciemnotę.
          • Gość1234   IP
            Po pierwsze to jest tak że mamy w kopalniach więcej związkowców jak pracowników i tych nierobów muszą utrzymywać pracownicy dołowi .Oni walczą nie o pracowników tylko o swoje stołki ,Czas najwyższy pognać to dziadostwo do roboty i kopalnie będą miały zyski .Zrzec się tych komunistycznych przywilejów 13, 14, deputat węglowy około 10 ton rocznie wszystkim pracownikom czy pracuje na dole czy na powierzchni .Dlaczego niby mamy dokładać my podatnicy do nierentownych kopalń .