Komisja Europejska chce zdjęcia z Polski procedury nadmiernego deficytu. Możliwy wzrost płac i wyższa kwota wolna od podatku

Komisja Europejska chce zdjęcia z Polski procedury nadmiernego deficytu. Możliwy wzrost płac i wyższa kwota wolna od podatku

(fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
- Chciałabym państwa poinformować, że kilka godzin temu Komisja Europejska postanowiła zdjąć z Polski procedurę nadmiernego deficytu – poinformowała podczas konferencji prasowej premier Ewa Kopacz. Jej wystąpienie zrelacjonował portal TVN24 Biznes i Świat.
Zanim Komisja Europejska zdejmie z Polski procedurę nadmiernego deficytu, decyzję będzie musiała zatwierdzić Rada Europejska, której spotkanie odbędzie się 19 czerwca. Oficjalny komunikat wydała także Komisja Europejska. "Komisja Europejska zarekomendowała zakończenie procedury nadmiernego deficytu wobec Polski. Deficyt Polski w 2014 roku był zgodny z kryterium zawartym w pakcie stabilności i wzrostu" – napisano w nim.

Zapowiedź ministra

O tym, że Komisja Europejska może zdecydować się na zakończenie procedury nadmiernego deficytu poinformował dziś rano na antenie radiowej Trójki minister finansów Mateusz Szczurek, co w jego opinii może pozwolić na zwiększenie w przyszłorocznym budżecie zamrożonego od wielu lat funduszu płac. Co więcej, możliwe będzie także podniesienie kwoty wolnej od podatku.

Procedura nadmiernego deficytu

Procedura nadmiernego deficytu została wprowadzona przez Pakt Stabilności i Wzrostu, który został przyjęty 17 czerwca 1997 podczas szczytu Rady Europejskiej w Amsterdamie. Gdy państwo członkowskie przekroczy dopuszczalny deficyt, czyli 3 proc. PKB lub gdy dług jest wyższy niż 60 proc. PKB wszczynana jest procedura, podczas trwania, której rząd musi musi podjąć odpowiednie działania korygujące. Jeśli nie zastosuje się do zaleceń Rady, może zostać obciążone sankcjami finansowymi. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy deficyt jest uznany za przejściowy i wyjątkowy.

Obecnie procedurą, obok Polski, objęte są: Chorwacja, Malta, Cypr, Portugalia, Słowenia, Francja, Irlandia, Grecja, Hiszpania i Wielka Brytania. W przeszłości procedurą objęte były także inne kraje, a jedyne państwa UE wobec których nie stosowano procedury to Estonia i Szwecja.

Polska jest objęta procedurą nadmiernego deficytu od 2009 r., a w czerwcu 2014 r. procedura została zawieszona przez Komisję Europejską.

TVN24 Biznes i Świat, Polskie Radio Program Trzeci, Wprost.pl

Czytaj także

 7
  • Carakal   IP
    To jest właśnie powód konfliktu pomiędzy USA, a Rosją, Chinami - grupa BRICS. Budowa nowego porządku finansowego świata w oparciu o waluty narodowe z pokryciem w złocie. To powrót do korzeni gospodarki wolnorynkowej opartej na wolnym handlu a nie SOJUSZACH militarnych służących tylko jednej opcji. Pieniądz narodowy jest tyle wart, ile warta jest gospodarka tego państwa. Dobry rząd. Silna gospodarka. To mocny pieniądz. Jasna sytuacja dla wyborcy. Koniec z pieniędzmi ZNIKĄD. Ten system finansowy, któremu podstawy dał spisek bankierów i diabelska ustawa podatkowa przegłosowana podstępnie w senacie USA i podpisana przez prezydenta Wilsona Woodrow polegająca na tym, że pieniądze od podatników ( pieniądze znikąd) wpływają do prywatnych baków. Banki stawiają je potem do dyspozycji kupionych nieodpowiedzialnych polityków realizujących różne populistyczne cele zadłużając państwa w bankach przez lichwiarskie procenty. Dług stale rośnie i jest nie do zapłacenia przez pokolenia. Ważne, żeby regularnie były płacone odsetki najczęściej przez zaciąganie nowych wysoko oprocentowanych kredytów. A winnego nigdy nie ma. To również koniec z kupionymi przez te banki mediami. Banki Centralne i surowce muszą być w 100% własnością narodów. To są założenia polityki gospodarcze Rosji i Chin i całej grupy BRICS.
    • ~~www   IP
      Ooooo? . Donald wyciąga do Bronka pomocna dłoń przed II turą? A co po wyborach? Za 6 m-cy powrót do sztywnego kursu.
      • Anatol   IP
        To wyraźny dowód że Yankes i wasal UE bankrutuje, a miała Rosja. Oczywiscie na tym zarobią amerykańskie
        banki. Dobre
        • St. Kapral   IP
          Mówi się, że KE to ciało zbiurokratyzowane i że działa ślamazarnie, a tu proszę - już dwa dni po I turze wyborów prezydenckich jest zdecydowana reakcja! Gdyby pan Kukiz miał 30%, dorzuciliby pewnie jeszcze parę groszy do autostrad. ;)
          • hajna   IP
            Czyli deficyt zrobiło PO.