Elektrownia jądrowa na Białorusi może wystartować lada dzień. Rosjanie wskazują na początek sierpnia

Elektrownia jądrowa na Białorusi może wystartować lada dzień. Rosjanie wskazują na początek sierpnia

Elektrownia jądrowa w Ostrowcu
Elektrownia jądrowa w Ostrowcu / Źródło: Белорусская атомная электростанция / Facebook
Chcielibyśmy, aby białoruska elektrownia jądrowa w Ostrowcu została uruchomiona na początku sierpnia – poinformował Aleksiej Lichaczow, szef rosyjskiego Rosatomu, głównego wykonawcy inwestycji.

Elektrownia jądrowa w białoruskim Ostrowcu jest położona niedaleko granicy z Litwą (około 30 km) i zaledwie 50 kilometrów od Wilna. Miała wystartować już na początku 2020 roku, ale rozruch był wielokrotnie przekładany.

Pieczę nad projektem sprawuje rosyjski Rosatom, zresztą Białorusini zaciągnęli u Rosjan kredyt na budowę siłowni jądrowej.

Wszystko wskazuje jednak na to, że elektrownia, budowana niezwykle szybko, bo prace zaczęto w 2012 roku, w końcu ruszy. Szef Rosatomu Aleksiej Lichaczow przekazał, że w Ostrowcu brakuje tylko zgody na to, by dokonać rozruchu. – Mamy nadzieję, że nastąpi to na początku sierpnia – mówił w cytowanym przez spółkę komunikacie.

Elektrownia jądrowa w Ostrowcu i jej problemy

Litwa od kilku lat alarmuje o sprawie elektrowni, próbowała powstrzymać jej budowę. Trudno dziwić się rządowi w Wilnie – na terenie elektrowni w Ostrowcu dochodziło do poważnych wypadków, które poddawały pod wątpliwość profesjonalizm wykonawców.

W 2016 Białorusinom spadła ważąca blisko 330 ton obudowa korpusu reaktora. Obito więc kluczowy element siłowni. Najpierw zaprzeczano, że do wypadku doszło, później Rosjanie wymieniali korpus. Gdy przywozili drugi – znowu doszło do wypadku. Tym razem obito reaktor podczas transportu koleją.

W elektrowni w Ostrowcu pracować będą dwa bloki, każdy po 1200 megawatów mocy.

Czytaj także:
Litwa kupuje jod dla swoich obywateli. Obawy budzi otwarcie białoruskiej elektrowni

Źródło: Wprost.pl

Czytaj także

 1