Tegoroczny wzrost cen prądu nie będzie zrekompensowany. Będą nowe podwyżki

Tegoroczny wzrost cen prądu nie będzie zrekompensowany. Będą nowe podwyżki

Prąd, licznik, zdj. ilustracyjne
Prąd, licznik, zdj. ilustracyjne / Źródło: Shutterstock / Sunshine Studio
Nie będzie rekompensat dla tych, którzy więcej płacą za prąd, czyli wszystkich Polaków. Zamiast nich ma zostać „wypracowane systemowe rozwiązanie o horyzoncie wieloletnim” (jak pisze Ministerstwo Klimatu i Środowiska).

Przypomnijmy. Na początku 2021 roku Urząd Regulacji Energetyki zgodził się na podwyżki cen prądu. Jego ceny wzrosły (średnio):

  • w PGE Obrót o 11,6 procent,
  • w Enei o 12,2 proc.
  • w Enerdze o 11,3 proc.
  • w Tauronie o 12,9 proc.
  • w Innogy (spółka sama kształtuje cennik).

W związku z tym wicepremier Jacek Sasin obiecał (już w grudniu 2019 roku), że „podwyżki dla indywidualnych odbiorców nie będzie”. Już po podwyżkach pojawiła się opcja rekompensat. W lutym 2020 roku opublikowano projekt stosownej ustawy rekompensacyjnej. Potem nie była ona jednak procedowana, a konsultowana.

Pytanie o obiecane rekompensaty

O rekompensaty zapytało Ministerstwo Klimatu i Środowiska TVN24. Resort odpowiedział stacji, że „zaproponowane w projekcie rozwiązanie nie jest wystarczające oraz że wyzwania związane z kosztami ponoszonymi przez odbiorców końcowych energii elektrycznej wymagają szerszej analizy i przygotowania bardziej kompleksowego rozwiązania”.

Dalej czytamy, że „projekt został ponownie poddany pod analizę uwarunkowań prawnych i regulacyjnych. W ramach powyższych (…) uznano, że potrzebne jest wypracowanie systemowego rozwiązania o horyzoncie długoterminowym (wieloletnim), skoncentrowanego na potrzebach najbardziej wrażliwych odbiorców energii elektrycznej”.

Nadto resort poinformował nadawcę, że pracuje nad wdrożeniem dyrektywy Europarlamentu i Rady UE 2019/944/WE z 5 czerwca 2019 r. w sprawie wspólnych zasad rynku wewnętrznego energii elektrycznej.

Dodatek energetyczny zamiast rekompensat

„W projekcie zaproponowana zostanie modyfikacja zasad przyznawania dodatku energetycznego tak, aby stanowił on realne narzędzie minimalizowania ubóstwa energetycznego oraz wzmocnienie ochrony odbiorców wrażliwych mechanizmami wsparcia niefinansowego” – czytamy dalej.

A zatem rekompensat nie będzie, pojawi się dodatek energetyczny, ale nie wiadomo kiedy. Wiadomo zaś kiedy pojawią się kolejne podwyżki. URE zatwierdziło już taryfy trzem z czterech państwowych gigantów (Enei, PGE Obrotowi i Tauronowi), a zatwierdzenie ich Enerdze jest kwestią czasu. Odbiorcy zapłacą za prąd od 1 stycznia 2021 r. średnio o 3,5 proc. więcej tylko licząc te taryfy. A łącznie – jak twierdzą analitycy – 12-13 procent.

Czytaj też:
Ceny prądu w 2021 roku. URE podał taryfy, będzie drożej

Źródło: TVN24
 0

Czytaj także