Złota Setka Polskiego Rolnictwa

Złota Setka Polskiego Rolnictwa

traktor, pole, rolnicy, pole uprawne, ziemia rolna (fot. VeremeeV_1980/fotolia.pl)
Rolnictwo jest jedną z najsilniejszych gałęzi polskiej gospodarki. Tylko w 2016 r. wyeksportowaliśmy towary z branży warte ponad 100 mld zł. Prezentujemy pierwsze zestawienie największych firm z branży rolno-spożywczej.

Miliard złotych – tyle trzeba było mieć przychodu, by znaleźć się w pierwszej trzydziestce największych firm branży rolniczej w Polsce. Branża, przez niektórych lekceważona, jest perłą polskiej gospodarki i koniem pociągowym naszego eksportu. Tylko w 2016 r. wyeksportowaliśmy towary z branży warte ponad 24 mld euro, czyli ponad 100 mld zł. Tworząc ranking Złota Setka Polskiego Rolnictwa, dokładnie sprawdziliśmy, jak i ile zarabia się na rolnictwie. Liderem naszego rankingu okazała się Grupa Azoty, czyli największy polski koncern chemiczny, który dla branży agro produkuje nawozy i który z przychodami na poziomie 7 mld zł i zyskiem 426 mln zł (i to tylko z segmentu agro) wyprzedził producenta mięsa Animex. Stało się tak, mimo że rok 2016 był dla firmy trudniejszy i wyniki Grupy Azoty były nieco słabsze niż rok wcześniej. Azoty razem z należącym do PKN Orlen Anwilem rządzą na polskim rynku nawozów. Ani zachodnia, ani wschodnia konkurencja nie jest w stanie nawet się zbliżyć wynikiem do dwóch polskich spółek. Na drugim miejscu znalazł się wspomniany Animex, lider w produkcji mięsa w Polsce. To do niego należą popularne marki takie jak Morliny czy Krakus. Właścicielem firmy, której obrót wyniósł niemal 7 mld zł, jest chiński gigant WH Group, który regularnie już skupuje firmy rolno-spożywcze w naszym kraju. W tym roku wszedł w posiadanie Pini Polonia, czyli największej ubojni w Polsce. Mając jednocześnie największą hodowlę trzody Agri Plus i największego przetwórcę mięsa w Polsce Animex, jest w naszym kraju całkowicie samowystarczalny i kontroluje cały proces, od narodzin świni aż po sprzedaż gotowych produktów w supermarketach. Podium zamyka inny gigant z branży mięsnej – Sokołów. Przychód miał mniejszy od Animexu o ponad miliard złotych, ale za to może się pochwalić wyższym, o 80 mln zł, zyskiem. Sokołów, podobnie jak Animex, jest częścią innego światowego giganta spożywczego – Danish Group.

Główne segmenty

– Powiedzieć o tych trzech, że to są przewodnie podmioty w swoich regionach, to nie powiedzieć nic. Najwięksi pracodawcy, płatnicy podatków. To oni stanowią gwarancję rozwoju nie tylko regionu, ale też całej Polski – mówi Tomasz Starzyk z Bisnode Polska, wywiadowni gospodarczej, która była partnerem merytorycznym Złotej Setki Polskiego Rolnictwa. Aby dokładniej sprawdzić kondycję branży, zestawienie podzieliliśmy na podrankingi odpowiadające poszczególnym segmentom działalności rolniczej. I tak, wśród największych producentów środków ochrony roślin dominują niemal wyłącznie duże światowe koncerny, które swoje produkty oferują rolnikom od Japonii po RPA. W zestawieniu pierwszą pozycję zajął Bayer, który przeciętnemu mieszkańcowi Warszawy kojarzy się z aspiryną, jednak jest on jednocześnie bardzo dużym producentem fungicydów i herbicydów. Produkuje też nasiona rzepaku. Polską perełką tego zestawienia jest drugi w naszej podkategorii, Chemirol – rodzinna firma stworzona przez Leszka Borucha. Firma sprzedaje swoje produkty za pośrednictwem 200 handlowców z całej Polski.

Jeżeli chodzi o producentów pasz, to tutaj również widać wyraźnie dominację zachodnich koncernów. Liderem został Cargill (w 2016 r. poprawił swoją zyskowność z 39 do 121 mln zł), który od lat skupuje mniejsze mieszalnie pasz w Polsce. Nabył LNB, Provimi, a ostatnio przejął także Dossche (które funkcjonuje jednak jako oddzielna spółka ze swoją marką). Drugie miejsce zajął polski Wipasz z Olsztyna, który jednak ostro rywalizuje z holenderskim De Heus. Wśród największych hodowców, ubojni i rozbioru zwierząt o pierwszą pozycję walczyły dwie spółki należące do chińskiego WH Group – Agri Plus i Pini Polonia. Obie miały ponad 2 mld zł przychodu, ale Agri może pochwalić się niemal 100-milionowym zyskiem, podczas gdy Pini „jedynie” 24-milionowym. Trzecie Fermy Drobiu Woźniak zanotowały w 2016 r. 1,7 mld zł przychodu (100 mln więcej niż w 2015 r.). W porównaniu z rokiem wcześniejszym zyski jednak spadły z 30 do zaledwie 18 mln zł. Wśród producentów nawozów mamy dwóch polskich gigantów – Grupę Azoty i Anwil (1,3 mld – policzyliśmy jedynie połowę całego przychodu firmy, bo za mniej więcej tyle odpowiada w Anwilu dział agro). Daleko w tyle jest trzecia, skandynawska, Yara z przychodem 650 mln. Co ciekawe, w tym zestawieniu więcej jest firm polskich niż zagranicznych. Śmiało więc można powiedzieć, że Polska nawozami stoi.

Eksportujemy do całego świata

Zwycięzcą w kategorii produkcji maszyn rolniczych została firma, której siedziba jest przy granicy wschodniej – Pronar. Tutaj walka z amerykańskim producentem ciągników John Deere była niezwykle zacięta. Mimo że firma z USA miała większy przychód – niemal 690 mln zł – to przy 608 mln zł przychodów Pronaru zdecydowała zyskowność obu spółek. Polacy mieli 23 mln zł zysku, a Amerykanie – 17 mln zł. Co ciekawe, mówiąc o maszynach rolniczych, myślimy o ciągnikach i kombajnach. W naszym zestawieniu znalazły się jednak też firmy, które produkują m.in. dojarki dla krów, owijarki czy zestawy uprawo-sienne. Nie znalazł się za to producent ciągników New Holland. Nie dało się bowiem oszacować, jaki procent obrotu tworzy marka New Holland w spółce matce CNH. Jeżeli chodzi o dystrybutorów, którzy są pośrednikami między producentami a rolnikami, to zwycięzcą okazała się polska firma z Golubia-Dobrzynia Agrolok. Jej wynik – 1,4 mld przychodu – był niemal taki sam w 2015 i 2016 r. Firma jednak zdecydowanie poprawiła zyskowność – z 27 do niemal 39 mln zł. Drugi – Osadkowski – przychód miał niemal identyczny, ale zysk był jedynie na poziomie 4 mln, a w 2016 r. było to jedynie 112 tys. zł. Platynową Dziesiątkę Największych Przetwórców otwiera oczywiście Animex, za nim jest Sokołów, a na trzecim miejscu polska Grupa Maspex, której sprzedaż wyniosła ponad 4 mld, ale miała największą zyskowność z całego naszego zestawienia – niemal miliard złotych. – Branża rolno-spożywcza jest największą gałęzią naszego przemysłu – uważa Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista w Coface, firmie zajmującej się faktoringiem. – Dynamicznie rosnąca konsumpcja gospodarstw domowych sprzyja przedsiębiorstwom z branży. Ale firmy rolno-spożywcze nie ograniczają się do działalności jedynie na rynku wewnętrznym. Jesteśmy eksporterami do ponad 70 krajów świata – tłumaczy Sielewicz. – Jeśli chodzi o polskie rolnictwo, mimo problemów od niego niezależnych, typu afrykański pomór świń czy ptasia grypa, jego przyszłość widzę w jasnych barwach. Do 2050 r. globalna populacja ma się podwoić, więc rynków zbytu na pewno nie zabraknie. Wyraźnie też widać w sektorze ciągłą konsolidację. W tym przypadku będzie się ona dalej pogłębiała, bo im większa firma, tym lepsze możliwości negocjacyjne i zbijania cen. Tak więc ci, którzy są w czołówce rankingu, będą z roku na rok coraz więksi. Problemy mogą mieć firmy, które się nie będą łączyć, ale próbować walczyć z gigantami w pojedynkę – dodaje Sielewicz.

Więcej możesz przeczytać w 50/2017 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także