Rolnikom grozi utrata dotacji z UE? Ardanowski komentuje taśmę z ARiMR

Rolnikom grozi utrata dotacji z UE? Ardanowski komentuje taśmę z ARiMR

Minister Jan Krzysztof Ardanowski
Minister Jan Krzysztof Ardanowski / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski/Fotonews
– Ja to co mówię, mówię zawsze publicznie i nie ma dla mnie znaczenia, czy ktoś nagrywa – powiedział w Osieku w województwie kujawsko-pomorskim minister rolnictwa Jan Krzyzsztof Ardanowski odnosząc się do taśm z jego udziałem. Chodzi o nagranie rozmów ministra z pracownikami Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. – Skandalem jest to, że tysiące wniosków na modernizację leżą i nie są obrobione – mówił minister na nagraniu.

Ardanowski zapewnił, że Polsce nie grozi utrata dotacji z Unii Europejskiej. Minister skrytykował też byłego szefa ARiMR Andrzeja Grossa, który był prezesem w latach 2013-15, czyli w okresie rządów PO-PSL. – Agencja została bardzo mocno naprawiona po czasach PO-PSL, zastaliśmy agencję powiązaną sznurkami – mówił minister rolnictwa.

Ardanowski: Tysiące wniosków leżą

Przypomnijmy, że Jan Krzysztof Ardanowski został nagrany podczas rozmowy z pracownikami Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Do nagrania dotarli dziennikarze Niezależnych Mediów Podlasia.

– Skandalem jest to, że tysiące wniosków na modernizację leżą i nie są obrobione. (...) Przyjęliście wnioski, około czterystu w lutym i żaden nie został rozpatrzony. To jest absolutny skandal – powiedział minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski podczas spotkania z pracownikami Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Do nagrania dotarli dziennikarze Niezależnych Mediów Podlasia. – Jeżeli jest problem interpretowania tych przepisów, na co wolno, na co nie wolno, co jest kosztem kwalifikowanym, co nie jest kosztem kwalifikowanym na przykład – to obowiązuje was interpretacja Ministerstwa Rolnictwa, a nie wasza, żadnych waszych prawników. To minister bierze na siebie odpowiedzialność za interpretację prawa, dając wam w ten sposób parasol ochronny – powiedział Ardanowski.

„Jesteśmy realnie na etapie zagrożenia”

– Co komisja może? Podać nas do Trybunału, będziemy się kilka lat procesować i nawet jeżeli po kilku latach uznamy, że nie mieliśmy racji, to zwrócimy, oddamy jakieś pieniądze, ale przez te ileś lat to dobro, które uczyniliśmy działa, to dobro funkcjonuje. I nie waszą rolą jest interpretowanie przepisów zawsze tak, żeby udowodnić, że rolnik czy beneficjent nie ma racji. My jesteśmy realnie na etapie zagrożenia, utraty pieniędzy unijnych – tłumaczył minister rolnictwa. Portal Niezależne Media Podlasia udostępnił w serwisie ponad 25-minutowe nagranie z udziałem Jana Krzysztofa Ardanowskiego.

Czytaj także:
Minister Ardanowski zganił pracowników ARiMR. Wyciekło nagranie ze spotkania

Źródło: X-news / Wprost.pl

Czytaj także

 4
  • Dodam jeszcze tak: słowa nic nie kosztują, a na rozwiązanie problemu nie wypłaconych dotacji od lat czeka nie jedna grupa, i to trzeba uporządkować. Albo obecna ekipa decyduje się jak poprzednia wybić grupy producentów rolnych i tym samym rolnictwo, albo niech je postawi na nogi bo dają zatrudnienie tysiącom ludzi na Mazowszu bezpośrenio i pośrednio w firmach pracujących dla nich na zlecenie.

    Trzeba się decydować albo zarżnąć rolnictwo do końca i dać "500 na krowę od Prezesa" na pociechę, albo doprowadzić ten sektor GOSPODARKI do takiego stanu by przynosił jak największy dochód właścicielom i Polsce w formie opodatkowania alei bez dotacji. Bo dotacja to psucie zdrowego rynku i zdrowych firm.
    • ARiMR Andrzeja Grossa przyznawał dotacje na założenie grup producentów płodów rolnych, a następnie ten sam ARiMR kwestionował własne decyzje i cofał dofinansowanie grupom.

      Tak w skrócie aby dostać dofinansowanie najpierw trzeba zrobić "plan budowy" grupy, ARiMR po akceptacji przydziela dofinansowane ale by realizować plan zaakceptowany przez ARiMR trzeba wziąć kredyt i zbudować, zakupić to co jest w planie. ARiMR sprawdza czy "plan budowy" grupy jest zrealizowany prawidłowo i dofinansowaniem spłaca kredyt w banku.

      Tylko że gdy Andrzej Gross był szefem ARiMR zakwestionowała wiele "plan budowy" grup które urzędnicy ARiMR zaakceptowali...i prezesi zostali z dużymi kredytami do spłacenia....

      ARiMR nie prowadził żadnych działań doradczych dla grup, szkoleń itp. mam wrażenie ze chodziło o wywołanie na rynku sytuacji która doprowadzi polskie bardzo konkurencyjne i ekologiczne rolnictwo do upadku, stad dofinansowanie na nawozy...podniesiono wydajność kosztem zanieczyszczenia zywnosci opryskami jak w Europie Zachodniej.
      • takie wrzuty, by nadal resortowa menda mgła dostać orgazmu w umie.
        • rolnikom , nie Ardanowskiemu , ..............żeby była jasność

          Ardanowski swoje weżme i to nie mało .