Polskie miasta nie będą podobne do włoskich. Skuterów nie przybywa

Polskie miasta nie będą podobne do włoskich. Skuterów nie przybywa

Motocykl
Motocykl / Źródło: Fotolia / Dmitry Nikolaev
Przestaliśmy kupować motorowery. Zamiast nich wybieramy albo większe motocykle, albo napędzane prądem środki transportu. Ewentualnie rowery – elektryczne i tradycyjne.

W lipcu liczba rejestracji nowych motocykli wyniosła 3 027 sztuk, co oznacza wzrost na przestrzeni roku o blisko 29,5 proc.. To największy wskaźnik wzrostu miesięcznej sprzedaży od tegorocznego stycznia, jak donosi IBRM Samar.

W miesiącach styczeń-lipiec 2020 r. na polskich drogach przybyło 13 456 nowych motocykli, o 2,98 proc. mniej niż w takim samym okresie ubiegłego roku.

Przestaliśmy jednak wydawać pieniądze na motorowery. W 2020 r. w wydziałach komunikacji zarejestrowano 9 724 nowe motorowery, o 26,72 proc. mniej w porównaniu z poprzednim rokiem. Najpopularniejszą marką w segmencie jest Romet Motors, drugą pozycję zajmuje Junak, a trzecią Torq.

Skutery i inne motorowery przegrywają z rowerami i większymi motocyklami. Jeśli ktoś chce poruszać się jednośladem, kupuje raczej motocykl. Albo używa pojazdów elektrycznych. Dopuszczone przez prawo są także motocykle do 125 ccm. Motorowery szybko nie odzyskają rynku, jeśli w ogóle podniosą się po ciosie zadanym przez pandemię koronawirusa.

Czytaj także:
Ulubione samochody Polaków. Na 1 miejsce wrócił nowy-stary lider

Źródło: IBRM Samar, CEPiK

Czytaj także

 1
  • bez-nazwy   IP
    Ale to normalna sprawa że nie będzie przybywać bo ceny są z kosmosu za chiński skuter który 5 lat temu kosztował 3500 dzisiaj ten sam kosztuje 7000 to ludzie za te pieniądze kupią 4 kółka nie wspominając o jakimś markowym sprzęcie.