Cena ropy WTI. Kilka słów o ogonie i jego psie

Cena ropy WTI. Kilka słów o ogonie i jego psie

Ropa naftowa
Ropa naftowa / Źródło: Shutterstock / pan demin
Notowania ropy WTI runęły nawet poniżej 7 USD za baryłkę. Ostatecznie skala zniżki przekraczała 40 proc. Po turbulencjach towarzyszących rolowaniu majowego kontraktu i osiągnięciem przez jego kurs ujemnych wartości rynek przestraszył się skali nadpodaży na rynku surowca, która m.in. skutkuje wyczerpaniem dostępności przestrzeni do magazynowania ropy.

Obawy, że notowania kontraktu czerwcowego mogą wygasać w podobny sposób jak w przypadku majowego, wywołały popłoch. I to tuż po tym, jak stał się on kontraktem aktywnym, tj. cechowanym przez największą liczbę otwartych pozycji i najwyższe obroty.

Uczestnicy rynku nie chcieli ryzykować i zaczęli „ucieczkę” z najwcześniej wygasającego kontraktu. Na taki krok i szybsze rolowanie pozycji z kontraktu czerwcowego na dalsze kontrakty zdecydowały się nawet z założenia pasywne fundusze ETF, w tym największy na świecie United States Oil Fund, który ostatnio odnotowywał rekordowe napływy kapitału (łącznie zgromadził ponad 4 mld USD). Szacuje się, że w ich wyniku, pozycja tego funduszu przekraczała 25 proc. open interest na kontrakcie czerwcowym.

Nic dziwnego, że aktywowanie się i nietypowe zachowanie giganta spotęgowało panikę i turbulencje na rynku ropy naftowej. Tylko na wczorajszej sesji liczba otwartych pozycji (open interest) kontraktu czerwcowego spadła o ponad 114 tys. kontraktów, czyli o niemal 20 proc. W tym samym czasie open interest kontraktu lipcowego podniósł się o około 30 tys. kontraktów i zwiększył o ponad 8 proc. Masowa ucieczka dołuje kontrakt czerwcowy i stabilizuje lipcowy. Spodziewamy się kontynuacji takiego zachowania przez inwestorów, ale podkreślamy, że po jego ustaniu kontrakt lipcowy może znaleźć się pod presją.

Czytaj też:
Rynek ropy się „zepsuł”. Producenci próbują pozbyć się zapasów surowca

Źródło: TMS Brokers / Bartosz Sawicki
 0

Czytaj także