Polska po kryzysie? Zdaniem KE przejdziemy go najłagodniej z krajów członkowskich

Polska po kryzysie? Zdaniem KE przejdziemy go najłagodniej z krajów członkowskich

Flaga UE przed siedzibą KE
Flaga UE przed siedzibą KE / Źródło: Fotolia / fot. Andrey Kuzmin
Wielu ekonomistów już dziś zastanawia się i stara prognozować, jak będzie wyglądał krajobraz gospodarczy po zakończeniu pandemii COVID-19. Tego typu analizę przedstawi także Komisja Europejska. Polska wypada w niej zaskakująco dobrze.

Gospodarka Unii Europejskiej skurczy się o rekordowe 7,4 proc. w 2020 roku - przewiduje analiza gospodarcza Komisji Europejskiej. Zdaniem analityków KE skutki pandemii COVID-19 będą jednak krótkotrwałe. Już w 2021 roku, ta sama analiza prognozuje wzrost unijnego PKB o 6,1 proc., czyli niemal wyrównanie spadków, które kraje członkowskie zaliczą w tym roku. Jak a tym tle wypada Polska?

Optymistyczna prognoza

Na tle wszystkich krajów Unii Europejskiej najbardziej optymistycznie przedstawia się prognoza dla Polski. Według analityków Komisji Europejskiej pandemia koronawirusa właśnie nad Wisłą wyrządzi najmniejsze spustoszenie gospodarcze. Prognozowany spadek PKB na koniec 2020 roku to 4,3 proc. Przyszły rok ma zakończyć się natomiast wzrostem o 4,1 proc. Ekonomiści prognozują, że nie tylko spadki będą łagodniejsze, ale także wahanie między poziomem najniższym a najwyższym będzie dużo niższe. To również może wpłynąć na sposób odbioru efektów kryzysu przez przedsiębiorców i obywateli. Szok między skrajnymi wynikami będzie po prostu mniejszy.

Z czego głównie wynikać będzie wyhamowanie gospodarcze?

Według prognozy Polska w 2020 r. odnotuje znaczny spadek konsumpcji prywatnej, a inwestycje zostaną ograniczone o ok. 8 proc.

„Pandemia bardzo negatywnie odbija się na wydatkach konsumentów, produkcji przemysłowej, inwestycjach, handlu, przepływach kapitału i łańcuchach dostaw. Zakładane stopniowe łagodzenie ograniczeń związanych z epidemią powinno przygotować grunt pod ożywienie koniunktury. Prognozuje się jednak, że gospodarka UE nie zdoła do końca 2021 r. w pełni odrobić tegorocznych strat. Inwestycje prowadzone będą na ograniczoną skalę, a rynek pracy nie odbuduje się całkowicie do rozmiarów sprzed pandemii. W Polsce odbudowa aktywności również będzie procesem długotrwałym, jednak zależeć będzie od skali trwającej pandemii, którą na ten moment trudno prognozować” – czytamy w komentarzy Ministerstwa Rozwoju.

Czytaj też:
Luzowanie obostrzeń w Niemczech. Angela Merkel: Pierwszą fazę pandemii mamy za sobą

Opracował:
 3
  • Forza Polonia !!
    • No coz. Moze być z tym rożnie. Jesteśmy na nieznanych wodach bo poprzednie kryzysy zostały wywolane przez czynniki ekonomiczne, obecny kryzys jest wywołany przez epidemię i w sumie nie wiadomo jak się to wszystko rozwinie. Czy będzie lepiej czy  bedzie gorzej. Pewne jest jednak to, ze jeśli prowadzimy biznes to musimy sie do sytuacji dostosowac.

      Kilka porad co robic w kryzysie znajduje się na stronie
      https://drukcyfrowy.krakow.pl/06-co-robic-w-kryzysie/

      Na pewno dobrze jest dążyć do lepszego kontaktu z klientami. Tak aby zyskać wiecej nowych chętnych klientów na nasze usługi.
      • precz z ewrojudekacapkolchoa.....

        Czytaj także