Nowy poziom luksusu najbogatszych Polaków. Nie wystarczy już drogi zegarek

Nowy poziom luksusu najbogatszych Polaków. Nie wystarczy już drogi zegarek

Panorama centrum Warszawy
Panorama centrum Warszawy Źródło: Shutterstock / Mike Mareen
170 metrów, 260 metrów, prywatne kina i lobby jak w pięciogwiazdkowym hotelu. Po latach ostrożności deweloperzy znów celują w chmury, a klienci nie pytają, „czy drogo?”, ale, „czy wystarczająco prestiżowo?”. Stolica wchodzi w fazę luksusu bez kompleksów.

O tym, że gospodarka dobrze się rozwija i ludzie się bogacą, można przekonać się, śledząc wskaźniki makroekonomiczne oraz szczegółowe dane o konsumpcji, inwestycjach i oszczędnościach Polaków. Jednak te uśrednione dane zawsze budzą kontrowersje w zderzeniu z własnymi odczuciami i zwykłą obserwacją. O tym, jak bardzo bogaci się Warszawa, lepiej świadczą więc dźwigi na budowach ekskluzywnych wieżowców z apartamentami i palarniami cygar. To nowe zjawisko.

„Wy, w Warszawie, żyjecie w Monako” – tak o stolicy powiedział Paweł Kukiz u szczytu swojej politycznej kariery. Miał to być opis tego miasta jako elitarnej bańki, oderwanej od reszty kraju, do której ciągną ludzie z prowincji, bo tam panuje bieda. Opis w zasadzie trafny, krytyka zjawiska – bez większego sensu.

Co nowego buduje się w Warszawie

Artykuł został opublikowany w 9/2026 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.