Resi Capital by Cavatina ujawnia kulisy tworzenia 140-metrowej wieży przy ul. Grzybowskiej 54 na Woli – jednego z nielicznych apartamentowców tej klasy i wysokości w Polsce. Projekt powstał w wewnętrznym Dziale Projektowania Cavatina Group pod kierownictwem arch. Piotra Jasińskiego. Budynek ma już sto sprzedanych apartamentów i pozwolenie na budowę wydane na początku 2026 r. Teraz po raz pierwszy opowiada o swojej architekturze.
Jedyna wieża z tak bogatym zapleczem wellbeing
Projektując Liberty Tower, architekci Cavatiny sięgnęli po wzorce z Manhattanu i Dubaju – wielkomiejskich wieżowców, w których prestiż wbudowany jest w każdy detal, a przestrzenie wspólne są nie tylko funkcjonalne, lecz stanowią pełnoprawne doświadczenie architektoniczne. Ambicją było stworzenie budynku, który w warszawskiej panoramie zajmie to samo miejsce, co ikoniczne wieże rezydencjalne Nowego Jorku czy Londynu – rozpoznawalny, niepowtarzalny i zaprojektowany tak, by nie tracił na wartości przez dziesięciolecia. Liberty Tower to jedyny w Warszawie apartamentowiec, który łączy 140 metrów wysokości z tak luksusowym zapleczem – strefą SPA z trzema rodzajami saun i jacuzzi, siłownią, salą kinową, salą masażu, galerią sztuki i całodobowym concierge – dostępnymi wyłącznie dla właścicieli mieszkań.
Tej klasy, w tej skali, nie oferuje żadna inna inwestycja mieszkaniowa w stolicy.
– Współczesny standard mieszkaniowy nie polega na mnożeniu udogodnień, lecz na tym, ile decyzji zdejmujemy z barków lokatorów. Realną wartością staje się dziś możliwość korzystania z centrum miasta bez konieczności podporządkowania się jego intensywności – mówi Anna Łagowska-Cioch, wiceprezes Resi Capital by Cavatina.
Trzy klocki, które rozwiązują równanie
Najtrudniejszym wyzwaniem projektowym była lokalizacja: ścisłe centrum Warszawy, otoczone gęstą zabudową mieszkaniową. Polskie przepisy precyzyjnie określają minimalne czasy nasłonecznienia lokali mieszkalnych. Dla każdego okna każdego sąsiedniego budynku architekci Cavatiny prowadzili obliczenia z dokładnością do minuty.
Efektem tych wyliczeń jest bryła złożona z trzech odrębnych wielobocznych segmentów, osadzonych jeden na drugim i nieznacznie wzajemnie obróconych. Żaden z nich nie opiera się na prostokącie ani kwadracie – każdy ma podstawę nieregularnego wieloboku z płaszczyznami pod różnymi kątami. Dolny segment – podium – kontynuuje pierzeję Grzybowskiej; na jego szczycie wyrasta taras dla mieszkańców. Dwa wyższe tworzą wieżę właściwą, środkowy i szczytowy, przekręcone w różnych kierunkach – i właśnie to przekręcenie decyduje o charakterze sylwetki.
Pionowe podziały elewacji wzmacniają strzelistość bryły: budynek rośnie wzrokiem ku górze, przyciąga spojrzenie z odległości i zmienia się w zależności od kąta obserwacji. Ze skrzyżowania Żelaznej i Grzybowskiej Liberty Tower by Cavatina wygląda inaczej niż z oddali, z wyższych pięter okolicznych kamienic – jeszcze inaczej. Wieloboczne podstawy brył sprawiają, że każda ściana ma inną szerokość i inaczej łapie światło o każdej porze dnia.
– Jeżeli mamy budynek typowo prostopadłościenny, percepcja jest taka, że z każdego punktu wygląda podobnie. Przy bryłach złożonych zmienia nam się obraz. I to buduje dynamizm i wyjątkowość Liberty Tower – zmienność formy w zależności od miejsca obserwacji – tłumaczy Piotr Jasiński, architekt, dyrektor Działu Projektowania Cavatina Group.
Biurowy standard klasy a przeniesiony do mieszkalnictwa
Elewacja Liberty Tower to pełna aluminiowo-szklana ściana kurtynowa od posadzki do sufitu – rozwiązanie dotychczas zarezerwowane dla biurowców klasy A. Każde mieszkanie ma nieograniczony dostęp do widoku i maksymalne doświetlenie naturalne. W partiach poniżej 55 metrów zastosowano loggie; powyżej tej granicy polskie prawo budowlane zabrania montowania otwieranych okien i balkonów.
Resi Capital by Cavatina rozwiązała ten problem, sięgając po technologię stosowaną we własnych projektach biurowych: w elewacji każdego pokoju na każdym piętrze wbudowane są pionowe srebrne perforowane pasy. Za każdym z nich ukryte są wysokie, wąskie, uchylne drzwi. Mieszkaniec może je otworzyć i wpuścić świeże powietrze z zewnątrz – niezależnie od działającej wentylacji spełniającej wszelkie wymogi sanitarne. To jedno z pierwszych zastosowań tego rozwiązania w polskim budownictwie mieszkaniowym wysokościowym.
– Człowiek lubi móc otworzyć okno. To poczucie swobody i kontaktu z zewnętrzem działa na nas kojąco – tu ta możliwość jest zapewniona w każdym pomieszczeniu – mówi Piotr Jasiński.
Wola na nowym poziomie: adres, który wyprzedza miasto
Liberty Tower by Cavatina wyrasta w kwartale, który w ostatnich latach stał się najdynamiczniej zmieniającym się adresem w Warszawie. W bezpośrednim sąsiedztwie Browary Warszawskie, Fabryka Norblina, szkoły, przedszkola i tereny zielone – otoczenie, które Złota ani okolice Placu Defilad nie oferują w porównywalnym zakresie. Parter przy Grzybowskiej ożywiają lokale usługowe z przeszkloną witryną i reprezentacyjne lobby widoczne z zewnątrz – przestrzeń otwarta na dzielnicę. Pięciokondygnacyjny garaż podziemny mieści 267 miejsc, z czego połowa przygotowana jest pod ładowanie pojazdów elektrycznych. Rowerownie z liczbą stojaków równą liczbie mieszkań, pełna dostępność dla osób z różnymi rodzajami niepełnosprawności.
Zaprojektowane na dekady
Styl, który Jasiński określa jako współczesny minimalizm, nawiązuje do tradycji warszawskiej architektury wysokościowej – przeszklonych wieżowców o czystych proporcjach i powściągliwej elegancji. Aluminium, szkło, metaliczne okładziny – materiały dobrane tak, by nie szukały towarzystwa w modowych katalogach za dziesięć lat. Luksus, który nie krzyczy.
– Bardziej uniwersalny język powoduje, że budynki są atrakcyjne przez wiele, wiele lat. Ci, którzy kupują apartamenty premium, chcą, żeby ich budynek cieszył oko przez dziesięciolecia. To jest nierozerwalny składnik prestiżu – podsumowuje Piotr Jasiński.
Liberty Tower by Cavatina wyrasta z przekonania, że Warszawa staje się miastem, które potrafi oferować to, co najlepsze metropolie świata dają od dawna: życie wysoko, pośrodku wszystkiego, bez kompromisów. Budynek zaprojektowano tak, by na każdej wysokości, w każdym pomieszczeniu był pełny kontakt ze światem zewnętrznym – własny oddech, własny kadr na miasto. Technologia służy tu człowiekowi, nieodwrotnie. Wszystkie rozwiązania techniczne – od systemu wentylacji, po pięciokondygnacyjny garaż podziemny i infrastrukturę klasy A – są środkiem, nie celem. Celem jest poczucie, które je poprzedza: że mieszkasz w miejscu, na które naprawdę zasługujesz.


