Nie daj się wirusom

Nie daj się wirusom

Wirus komputerowy
Wirus komputerowy
Cyberprzestępczość ma charakter masowy, jedynym sposobem na zabezpieczenie się przed atakami jest dobry program antywirusowy i zdrowy rozsądek– mówi Grzegorz Michałek, prezes firmy Arcabit.
Rozmawiała Anna Kwiatkowska

Najbardziej dramatyczny moment w historii antywirusów?

Było ich wiele, jednak przywołam tutaj jeden z pierwszych – Czarnobyl, czyli epidemię wirusa CIH, który pod koniec lat 90. zainfekował setki tysięcy komputerów. Ofiarami ataku stali się również polscy użytkownicy. W wielu przypadkach uszkodzenia spowodowane przez CIH można było cofnąć, choć to nie było proste. Uratowaliśmy wtedy „życie” wielu instytucji. Pod firmą stała kolejka zdesperowanych ludzi z banków, firm, biur księgowych, a my przez wiele dni reanimowaliśmy kolejne dyski. Mimo upływu lat ten schemat nadal powtarza się w różnych odmianach.

Nic się nie zmieniło?

Zmieniło – i to bardzo wiele – przede wszystkim skala. Dziś cyberprzestępczość ma charakter masowy, nikt nie może się czuć bezpieczny. Zmienił się też charakter cyberprzestępców. Kiedyś można powiedzieć, że ataki hakerskie miały bardziej romantyczny charakter, chodziło o sprawdzenie się. Dziś to przedsięwzięcia nastawione na zysk. Jako producenci oprogramowania Arcabit i mks_vir musimy być cały czas o krok przed hakerami. Obecnie dużo wysiłku poświęcamy na rozwijanie nowoczesnych mechanizmów ochronnych klasy EDR pod wspólnym kryptonimem RoundKick EDR. Pozwalają one na błyskawiczne wykrywanie i unieszkodliwianie nowych, niewykrywanych jeszcze przez klasyczne mechanizmy zagrożeń. RoundKick EDR potrafi w kilka minut wyleczyć w sieci komputery zainfekowane nawet najbardziej złożonym szkodliwym oprogramowaniem. Istotną rolę odgrywa tutaj zbudowana i rozwijana przez nasz zespół chmura skanująca, wykorzystująca uczenie maszynowe i sztuczną inteligencję.

Czy sztuczna inteligencja umie wniknąć do umysłów hakerów?

Nie, to raczej nasi ludzie starają się myśleć jak hakerzy, żeby przewidzieć ich następny ruch. Sztuczna inteligencja pozwala nam za to szybko przeanalizować miliony danych.

Jak wybrać najwłaściwszych ludzi od antywirusów?

Warto rozglądać się na lokalnym rynku. Wielu cyberprzestępców wykorzystuje sztuczki psychologiczne, żeby zdobyć dostęp do naszych komputerów. Ostatnio ojciec znajomego czekał na paczkę. Dostał e-mail z firmy kurierskiej i kliknął, ale na szczęście miał zainstalowanego naszego antywirusa, który natychmiast zareagował. E-mail naśladował pismo z firmy kurierskiej, ale był atakiem hakerskim. Wybierając program antywirusowy od lokalnego dostawcy, mamy pewność, że skutecznie wychwyci nieścisłości np. językowe i że jest ciągle aktualizowany pod kątem cyberzagrożeń, które występują w danym kraju.

Nasza firma gwarantuje także pomoc techniczną – można liczyć na wsparcie telefoniczne, e-mailowe lub zdalne za pośrednictwem narzędzi dostępnych z poziomu zainstalowanych pakietów mks_vir i Arcabit. Warto też pamiętać, że oprogramowanie antywirusowe głęboko integruje się z systemem operacyjnym i ma dostęp do wszystkich danych. W tym kontekście szczególnie istotne jest, aby krajowe firmy i instytucje korzystały z programów godnego zaufania rodzimego producenta.

Dla kogo przeznaczone są wasze produkty?

Dla wszystkich grup klientów – od użytkowników domowych i małych firm posiadających kilka komputerów po duże przedsiębiorstwa i jednostki administracji publicznej.

Najstarszy antywirus

MKS_VIR TO NAJSTARSZY POLSKI i jednocześnie jeden z najstarszych antywirusów na świecie. W 1987 r. stworzył go polski programista Marek Sell. Po kilku latach przerwy w 2018 r. program znów wrócił na rynek. https://mks-vir.pl
Okładka tygodnika WPROST: 47/2019
Artykuł został opublikowany w 47/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0