Innowatory Wprost: Szanse robotyki i automatyki dla rozwoju polskiego przemysłu

Innowatory Wprost: Szanse robotyki i automatyki dla rozwoju polskiego przemysłu

Debata na Innowatorach Wprost 2026: Szanse robotyki i automatyki dla rozwoju polskiego przemysłu
Robotyzacja przemysłu coraz częściej postrzegana jest nie jako element szerszej transformacji procesów produkcyjnych i logistycznych.

Uczestnicy debaty „Szanse robotyki i automatyki dla rozwoju polskiego przemysłu” zwracali uwagę, że tempo wdrożeń w Polsce ograniczają m.in. niepełne dane o efektywności inwestycji, ostrożność przedsiębiorców oraz brak spójnego podejścia do łączenia technologii z analizą finansową.

Debata „Szanse robotyki i automatyki dla rozwoju polskiego przemysłu” pokazała jak dziś wygląda robotyzacja i automatyzacja przemysłu w Polsce oraz w jakim kierunku może się rozwijać. Rozmówcy najwięcej uwagi poświęcili rozważaniom gdzie wdrożeń jest najwięcej, co w praktyce je spowalnia i dlaczego firmy coraz częściej patrzą nie na same technologie, ale na cały proces produkcyjny i jego efektywność. Istotnym wątkiem były dane, opłacalność inwestycji i to, jak łączyć wiedzę techniczną z biznesowym podejściem do projektów.

Jak podkreślił Stefan Życzkowski, przewodniczący Rady Nadzorczej Forum Automatyki i Robotyki Polskiej (FAiRP), wciąż dominującym obszarem pozostaje przemysł motoryzacyjny.

– Najwięcej robotów trafia do automotive, czyli produkcji samochodów – to ten odłam rynku w dużej mierze buduje statystyki całości – wskazał.

Życzkowski zwrócił uwagę na problem jakości decyzji inwestycyjnych i podejścia do kosztów.

– Najtańsza oferta nigdy nie jest najlepsza. Jeżeli od początku wiadomo, że budżet nie pozwala na sensowne wdrożenie, to projekt po prostu nie ma prawa zadziałać – podkreślił.

Paneliści zgodzili się, że znaczenie doświadczenia dostawców oraz współpracy z klientem od początku projektu jest kluczem do sukcesu.

Wątek przejścia od pojedynczych maszyn do zarządzania całymi procesami rozwinął Sławomir Wachowski, dyrektor ds. automatyzacji i rozwiązań cyfrowych w SECO/WARWICK. Jak zaznaczył, robotyzacja coraz rzadziej oznacza zakup urządzenia, a coraz częściej projektowanie całego łańcucha operacji.

– Robot sam w sobie nie jest celem. Wartość powstaje dopiero w procesie – od wejścia materiału, przez logistykę, aż po dane i ich analizę – mówił.

Wachowski podkreślał rosnącą rolę narzędzi symulacyjnych i cyfrowych bliźniaków, które pozwalają wcześniej ocenić sens inwestycji.

– Dziś możemy wirtualnie sprawdzić, czy linia produkcyjna w ogóle zadziała, zanim zostanie zbudowana. To ogromna zmiana w podejściu do projektowania – dodał.

Z perspektywy wdrożeń w konkretnych branżach, szczególnie wymagających logistycznie, wypowiadał się Paweł Zieliński, ekspert ds. rozwoju biznesu i nowych technologii w Fehr Polska. Odnosił się m.in. do sektora stolarki okiennej, gdzie produkcja ma silnie jednostkowy charakter.

– Okna nie są produkowane na magazyn, tylko pod konkretny projekt, przy bardzo dużej liczbie wariantów, a to ogromne wyzwanie dla logistyki i automatyzacji – wyjaśnił.

Zieliński podkreślił także, że kluczowym problemem wdrożeń pozostaje brak rzetelnych danych o procesach przed inwestycją.

– Trudno ocenić opłacalność automatyzacji, jeśli nie wiemy, jak proces wyglądał wcześniej i gdzie faktycznie tracimy czas czy zasoby – zaznaczył.

W ocenie eksperta to właśnie pomiar i analiza powinny poprzedzać decyzje inwestycyjne.

Uczestnicy debaty wskazywali, że jednym z głównych hamulców rozwoju robotyzacji jest ostrożność inwestycyjna przedsiębiorców oraz brak kompetencji łączących inżynierię z finansami. Wskazywano, że bez takiego połączenia trudno rzetelnie ocenić zwrot z inwestycji i uniknąć projektów, które nie odpowiadają realnym potrzebom zakładów produkcyjnych.