Dane z Google i Telegrama zagrożone. Niebezpieczne rozszerzenia w przeglądarce Chrome

Dane z Google i Telegrama zagrożone. Niebezpieczne rozszerzenia w przeglądarce Chrome

Internetowe oszustwo, zdjęcie ilustracyjne
Internetowe oszustwo, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pexels / John Diez
Ponad 100 rozszerzeń przeglądarki Google Chrome miało kraść dane użytkowników – wynika z ustaleń firmy Socket. Celowano m.in. w dane z Telegrama czy Google.

Specjaliści z Socket zajmujący się cyberbezpieczeństwem poinformowali, że w kwietniu wykryli 108 rozszerzeń dla Google Chrome, które mogą stanowić zagrożenie dla internautów. Ustalono, że do tej pory wykonano ok. 20 tys. pobrań.

Google Chrome i szemrane rozszerzenia. Co ustalono do tej pory?

„Rozszerzenia są publikowane pod pięcioma różnymi tożsamościami wydawców – Yana Project, Game Gen, Side Games, Rodeo Games i Inter Alt” – przekazał Kush Pandya z Socket. Do najpopularniejszych aplikacji należą rozszerzenia: Telegram Multi-account, Web Client for Telegram – Teleside czy Formula Rush Racing Game. Ostatnie uzyskuje dane z konta Google, a dwa wcześniejsze przechwytują dane z Telegrama.

Jak ustalono, 54 rozszerzenia mają kraść tożsamość konta Google, korzystając z protokołu OAuth2. Z kolei 45 kolejnych ma zawierać „uniwersalne tylne drzwi, które otwierają dowolne adresy URL podczas uruchamiania przeglądarki”. Jedno z nich ma aktywnie eksfiltrować sesje Telegram Web, a następnie obejmuje infrastrukturę etapową odpowiednią do kradzieży nieaktywnej sesji Telegramu.

Dwa rozszerzenia mają usuwać nagłówki, które zabezpieczają YouTube i wrzucać reklamy. Kolejne robi to samo w przypadku TikToka. Dwa następne przesyłają skrypty treści na strony odwiedzane przez użytkownika, a ostatnie przekazuje żądania tłumaczeń przez serwer sprawcy zagrożenia.

W raporcie poinformowano, że przekazano żądania usunięcia rozszerzeń do zespołu ds. bezpieczeństwa Chrome Web Store i Google Safe Browsing.

twitter

Podejrzane oprogramowania dla Chrome i Telegrama. Trop prowadzi do Rosji

Ekspert dodał także, że rozszerzenia mają kierować „dane uwierzytelniające, tożsamości użytkowników i dane przeglądania na serwery kontrolowane przez tego samego operatora”. Nie ujawniono dokładnej tożsamości sprawców, jednak według kodu źródłowego rozszerzeń prawdopodobnie pochodzą z języka rosyjskiego.

Co należy zrobić, aby zabezpieczyć się przed kradzieżą danych z Google Chrome

Eksperci radzą, aby osoby, które korzystają z przeglądarki Google Chrome natychmiast usunęły wszystkie rozszerzenia wymienione jako niebezpieczne.

Czytaj też:
To nie SPAM – to profilaktyka! Ważna akcja Ministerstwa Zdrowia. „Możesz zapobiec nowotworowi”
Czytaj też:
InPost Pay dla e-commerce – sprawdź korzyści

Opracowała:
Źródło: socket.dev