Wiadomości z fałszywymi linkami stały się jednym z najpowszechniejszych zagrożeń w internecie. Trafiają do nas w różny sposób. Mogą wyglądać jak informacja od banku, firmy kurierskiej, sklepu, urzędu albo znajomego. Ich cel jest zwykle podobny: nakłonić odbiorcę do kliknięcia w link prowadzący na przygotowaną przez oszustów stronę i podania danych, które później zostaną wykorzystane do kradzieży pieniędzy lub przejęcia konta.
Rozpoznanie podejrzanej wiadomości wydaje się proste, ale nie zawsze takie jest. Fałszywe strony często do złudzenia przypominają serwisy znanych firm i instytucji, a oszuści wykorzystują aktualne wydarzenia, popularne usługi i codzienne sytuacje. Coraz więcej spraw załatwiamy przez smartfon – płacimy, robimy zakupy, korzystamy z bankowości, poczty i komunikatorów. To właśnie na telefonie najczęściej otwieramy linki, nie zawsze dokładnie sprawdzając, dokąd prowadzą. Bezpieczeństwo naszego telefonu ma coraz większy wpływ nie tylko na ochronę danych, ale również naszych pieniędzy.
W 2025 roku systemy Orange zablokowały 356 tys. niebezpiecznych stron, chroniąc około 5,5 mln użytkowników sieci przed utratą danych i pieniędzy. CyberTarcza Go przenosi tę ochronę do mobilnej aplikacji, która w czasie rzeczywistym weryfikuje adresy stron i blokuje dostęp do tych rozpoznanych jako niebezpieczne. Nie ma przy tym znaczenia, czy link pochodzi z SMS-a, WhatsAppa, Messengera, Telegrama, Instagrama, poczty elektronicznej, przeglądarki czy Facebooka.
Ochrona także poza siecią Orange
CyberTarcza Go działa niezależnie od operatora. Z aplikacji mogą korzystać zarówno klienci Orange, jak i osoby mające numer u innego operatora. Działa zarówno podczas korzystania z internetu mobilnego – także w miejscach publicznych oraz za granicą.
Ma to znaczenie zwłaszcza podczas podróży. Podczas wakacyjnych wyjazdów częściej korzystamy z obcych sieci Wi-Fi, rezerwujemy noclegi i kupujemy bilety za pomocą aplikacji. Częściej niż zwykle sięgamy po telefon i podejmujemy szybkie decyzje. Wiadomość o problemie z rezerwacją, płatnością za przejazd albo przesyłką może wtedy wydawać się jeszcze bardziej prawdopodobna.
CyberTarcza Go działa cały czas. Ochrona nie znika po przekroczeniu granicy ani po przełączeniu się z transmisji danych na sieć bezprzewodową. Aplikacja nie wymaga też od użytkownika ręcznego sprawdzania każdego adresu. Po instalacji i aktywacji pracuje w tle i sprawdza adresy stron, z którymi próbuje połączyć się urządzenie. Nie wpływa na codzienne korzystanie ze smartfona, nie trzeba jej ręcznie uruchamiać ani pamiętać o żadnych ustawieniach.
Po kliknięciu w złośliwy link, zamiast otwartej, niebezpiecznej strony, pojawia się jasny komunikat, że dostęp do niej został zablokowany. Dzięki temu użytkownik od razu wie, że problemem nie jest telefon ani połączenie z internetem, lecz niebezpieczny adres. Aplikacja oferuje dodatkowo powiadomienia i raporty online, dzięki którym użytkownik otrzymuje informacje o zneutralizowanych zagrożeniach. To rozwiązanie szczególnie przydatne dla osób, które lubią mieć kontrolę nad tym, co dzieje się z ich urządzeniem.
Wiedza ekspertów zamiast zgadywania
Blokada linku to tylko ostatni etap całego procesu. Żeby aplikacja mogła zareagować, musi korzystać z aktualnej wiedzy o niebezpiecznych stronach. Za jej skutecznością stoją eksperci z CERT Orange Polska, czyli zespół zajmujący się analizą cyberzagrożeń, obsługą incydentów i ochroną sieci. Orange podkreśla, że jednostka ta działa od 30 lat, a informacje o nowych zagrożeniach są stale aktualizowane. W rozpoznawaniu nowych zagrożeń pomaga również analiza AI prowadzona w czasie rzeczywistym. To ważne, ponieważ fałszywe strony często pojawiają się tylko na krótko, a ich adresy zmieniają się bardzo szybko.
Skala problemu pokazuje, dlaczego taka ochrona może być potrzebna nie tylko osobom mniej obeznanym z technologią. Siła współczesnego phishingu, w tym jego SMS-owej odmiany, czyli smishingu, polega na tym, że oszuści muszą jedynie trafić w odpowiedni moment i wykorzystać pośpiech, roztargnienie albo naturalną obawę przed utratą dostępu do konta czy pieniędzy.
Założenie, że na phishing nabierają się przede wszystkim osoby starsze lub rzadko korzystające z internetu, jest wygodnym, ale błędnym uproszczeniem.
Do kliknięcia w złośliwy link nie zawsze prowadzi brak wiedzy. Częściej decydują pośpiech, rutyna i dobrze dobrany pretekst. Nawet doświadczony użytkownik może automatycznie otworzyć link w wiadomości od kuriera, jeśli rzeczywiście czeka na paczkę, albo przesłany z konta znajomego, które wcześniej zostało przejęte. Większość z nas każdego dnia jest zasypywana cyfrowymi powiadomieniami i to też utrudnia utrzymywanie odpowiedniego poziomu koncentracji.
Trudno też oczekiwać, że każdy użytkownik będzie na bieżąco śledził wszystkie nowe metody oszustów. Tym bardziej że wiele fałszywych stron bardzo dobrze imituje serwisy banków, sklepów czy operatorów płatności. Adres może różnić się od prawdziwego jedną literą, pojedynczym znakiem albo nietypową końcówką. Na ekranie telefonu, na którym pasek adresu zajmuje niewiele miejsca, takie szczegóły łatwo przeoczyć.
Bez skomplikowanej konfiguracji
CyberTarcza Go jest dostępna na urządzeniach z Androidem i iOS. Każdy może ją pobrać z Google Play lub App Store, zarejestrować się i aktywować ochronę. Klienci Orange mają do dyspozycji kilka dodatkowych sposobów aktywacji. Mogą włączyć usługę również po zalogowaniu się w serwisie orange.pl, w zakładce Usługi dodatkowe, w aplikacji Mój Orange, w sekcji „Pakiety i usługi” → „Bezpieczeństwo”, w dowolnym salonie Orange albo wysyłając bezpłatnego SMS-a o treści CTGO pod numer 80200.
Pierwsze 30 dni korzystania z usługi jest bezpłatne. Po okresie próbnym cena wynosi 14,99 zł z VAT miesięcznie. Usługa ma formę subskrypcji, dlatego użytkownik nie wiąże się długoterminową umową. Jeśli uzna, że nie jest mu już potrzebna, może z niej zrezygnować w dowolnym momencie.
Jedna subskrypcja pozwala chronić do trzech urządzeń, więc może objąć na przykład telefony kilku członków rodziny lub służbowych urządzeń w firmie. Nie zastąpi ostrożności ani uwierzytelniania dwuskładnikowego. Nie zwalnia też z zasady, by nie podawać danych na stronie otwartej z przypadkowego linku. Może jednak być dodatkową barierą w chwili, gdy nasza czujność zawiedzie.
Cyberbezpieczeństwo często kojarzy się z rozwiązaniami skomplikowanymi, pełnymi ustawień i technicznych pojęć. W codziennym życiu najbardziej potrzebne bywają narzędzia, które nie wymagają od użytkownika ciągłego zaangażowania. CyberTarcza Go działa właśnie w taki sposób: w tle, niezależnie od operatora i rodzaju połączenia, a reaguje wtedy, gdy kliknięcie może prowadzić do niebezpiecznej strony. Ta dodatkowa warstwa ochrony może pomóc nam uniknąć utraty danych czy pieniędzy.
