Rząd wycofał się po fali krytyki. Chodzi o pieniądze spółdzielni mieszkaniowych

Rząd wycofał się po fali krytyki. Chodzi o pieniądze spółdzielni mieszkaniowych

Nowe przepisy o spółdzielniach mieszkaniowych znacząco zaostrzają odpowiedzialność za zaległości czynszowe. Dłużnik może stracić prawo do lokalu decyzją sądu
Nowe przepisy o spółdzielniach mieszkaniowych znacząco zaostrzają odpowiedzialność za zaległości czynszowe. Dłużnik może stracić prawo do lokalu decyzją sądu Źródło: Wikimedia Commons
Rząd wycofał się z jednej z najbardziej krytykowanych zmian dla spółdzielni mieszkaniowych. O zadłużeniu nadal mają decydować członkowie.

Ministerstwo Rozwoju i Technologii zrezygnowało z jednego z najbardziej kontrowersyjnych zapisów przygotowywanej nowelizacji dotyczącej spółdzielni mieszkaniowych. Po uwagach środowisk spółdzielczych resort wycofał propozycję, która przenosiła ważne decyzje finansowe z członków na rady nadzorcze.

Informację przekazał podczas posiedzenia sejmowej Komisji Infrastruktury wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski.

Walne zgromadzenie zachowa kluczowe uprawnienie

Pierwotny projekt zakładał, że o najwyższej sumie zobowiązań, jakie może zaciągnąć spółdzielnia, decydowałaby rada nadzorcza, chyba że statut przewidywałby inne rozwiązanie.

Po zmianie stanowiska resortu kompetencja ta pozostanie przy walnym zgromadzeniu członków. Oznacza to, że najważniejsze decyzje dotyczące zadłużenia i finansów nadal będą podejmowane przez mieszkańców zrzeszonych w spółdzielni.

Spółdzielcy krytykowali propozycję resortu

Przedstawiciele organizacji spółdzielczych przekonywali, że przekazanie takich uprawnień radom nadzorczym ograniczyłoby wpływ członków na zarządzanie majątkiem.

Wskazywano, że to mieszkańcy są właścicielami majątku spółdzielni, dlatego powinni zachować możliwość decydowania o sprawach związanych z wielomilionowymi zobowiązaniami. Eksperci ostrzegali również, że nowe przepisy mogłyby prowadzić do konfliktów i osłabienia zasad demokracji spółdzielczej.

Problem niskiej frekwencji pozostaje

Środowiska spółdzielcze zwracają jednak uwagę, że nadal nierozwiązanym problemem jest niewielka frekwencja na walnych zgromadzeniach. Zdarza się, że o kluczowych decyzjach finansowych decyduje jedynie niewielka grupa członków.

Pojawiają się propozycje wprowadzenia minimalnego kworum, które miałoby zwiększyć reprezentatywność podejmowanych uchwał i ograniczyć sytuacje, w których o majątku spółdzielni decyduje niewielka liczba uczestników.

To nie koniec zmian dla spółdzielni

Wycofanie kontrowersyjnego przepisu nie oznacza zakończenia prac nad nowelizacją ustawy. Projekt zmian dotyczących spółdzielni mieszkaniowych nadal jest procedowany i budzi duże zainteresowanie zarówno zarządów, jak i mieszkańców.

Resort zapowiada dalsze prace nad przepisami, które mają uporządkować funkcjonowanie spółdzielni, jednak po wycofaniu spornej propozycji decyzje dotyczące maksymalnego zadłużenia pozostaną w rękach walnych zgromadzeń członków.

Czytaj też:
Trzymasz to przed drzwiami? Możesz narazić się na wysoką karę
Czytaj też:
Nawet 200 tys. zł na mieszkanie. Tysiące rodzin żyją w niepewności