Legalizacja nielegalnej studni. Nowa ustawa już daje taką możliwość!

Legalizacja nielegalnej studni. Nowa ustawa już daje taką możliwość!

Studnia
Studnia Źródło: Pexels / Wikii Heiwa
W tej sprawie polscy rolnicy mają sporo na sumieniu. Nowe prawo wodne – dzięki podpisowi prezydenta Nawrockiego – daje możliwość wyjścia z impasu z twarzą. I to bez kary.

Do tej pory nikt się specjalnie do tego nie kwapił, bo żeby zalegalizować nielegalną studnię, trzeba złożyć wniosek do Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, przygotować wymaganą dokumentację techniczną oraz opłacić procedurę – ponad 6600 zł.

Kto ma na sumieniu nielegalny pobór wody, do końca 2027 roku będzie miał okazję bez opłaty legalizacyjnej i bez kary zgłosić i zalegalizować swoją głębinową studnię.

Abolicja dla rolnika. Nie będzie kary i opłaty – czasowo

Sejm uchwalił, a prezydent Karol Nawrocki podpisał czasową abolicję dla właścicieli niezarejestrowanych ujęć wód podziemnych – pod warunkiem złożenia kompletnego wniosku o legalizację do 31 grudnia 2027 roku. Zmiany są szczególnie istotne dla gospodarstw rolnych, które coraz częściej korzystają z własnych ujęć wody z powodu narastających problemów z suszą.

Uwaga – abolicja obejmuje studnie już istniejące – wykonane przed wejściem ustawy w życie. Nowe ujęcia kopane po tej dacie muszą przejść standardową procedurę. Nowe przepisy obejmują też postępowania już wszczęte i niezakończone przed wejściem ustawy w życie.

Polska nie jest krajem zasobnym w wodę, więc państwu bardziej opłaca się pilnować zużycia wody z legalnych i znanych ujęć, niż w nieskończoność tropić nieuczciwych Polaków.

5 metrów sześciennych wody i dość. Na więcej trzeba pozwolenia

W tysiącach gospodarstw rolnych studnie powstawały latami, często bez świadomości właścicieli, że wymagają jakiegokolwiek zgłoszenia lub pozwolenia. Co więcej rolnicy wykorzystywali tak pozyskaną wodę bez opamiętania. Tymczasem limit dla gospodarstw domowych i rolnych pozwala na pobór zaledwie 5 m sześciennych wody ze studni głębinowej na dobę.

Za braki w sprawozdabniach ze zużycia wody grozi kara w wysokości 10 tys. zł. Ale za nielegalne pobieranie wody, czy wkopanie studni bez pozwolenia można otrzymać karę od 5 tys. do nawet 1 mln zł. Co więcej kary można nałożyć do 5 lat wstecz.

Rolnik – hodowca zwierząt z woj. podlaskiego, za nielegalne korzystanie z wody został obciążony karą przekraczającą 100 tys. zł. Inspektorat Środowiska ustalił, że w ciągu doby pobierał ze studni aż 45 m sześciennych. Rolnik był przekonany, że dozwolony limit wynosi 15-18 m sześciennych. Nic z tego.

Aby legalnie pobierać większe ilości wody z własnej studni, konieczne jest uzyskanie pozwolenia wodnoprawnego. Wniosek należy złożyć w odpowiedniej jednostce nadzoru wodnego, zarządu zlewni lub regionalnego zarządu gospodarki wodnej.

Czytaj też:
Polak jest na warzywach bezbronny. Czym zasłynął rolnik od pustych pomidorów?
Czytaj też:
Na porzeczki nie ma co liczyć. Rolnicy za bardzo dostają w kość od pogody