Jak wejść do branży wartej bilion? Ekspert zdradza sekrety

Dodano:
Giełda Papierów Wartościowych, zdjęcie ilustracyjne Źródło: GPW
„Cyberpunk 2077” przyniósł co najmniej 2,14 miliarda zł dochodu CD Projektowi, a sama firma utrzymuje się na szczycie warszawskiej giełdy. Już dziś branża gier wideo jest warta więcej niż filmowa, telewizyjna i muzyczna razem wzięte. Za cztery lata ma przynosić globalnie prawie bilion zł. Jak do nie wejść? Tadeusz Zieliński, który od 25 lat pracuje w branży gier wideo, dyrektor pionu game development w Nova-Tek, zdradza sekrety branży.

Wprost: Mam milion złotych i chcę wejść do branży gier wideo. Na co mi to wystarczy?

Tadeusz Zieliński: Na zatrudnienie pięciu osób na rok, nie licząc sprzętu, licencji i dodatkowych wydatków. O ile nie są wyjadaczami, a któreś z nich nie jest absolutnym talentem, to raczej nie spodziewaj się powalających efektów.

To znaczy, że nie da się robić gier małymi zespołami?

Oczywiście, że się da. Na przykład świetny „Carrion” był robiony przez trzy lata przez dwie, w porywach trzy osoby: programistę, game designera i dźwiękowca. Więc jeśli masz wybitnie zdolnych ludzi, to zrobisz grę za mniej, ale zakładamy, że nie masz takich ludzi, bo oni albo robią swoje gry, albo już dla kogoś pracują, a ty zaczynasz od zera.

Ok. To ile pieniędzy potrzebuję, żeby mieć pewność, że będę miał dobrą grę, na której zarobię.

Pewności nigdy nie będziesz miał, ale myślę, że tak 3-4 mln złotych powinny być na początek wystarczającym budżetem. Za to będziesz mógł zatrudnić core team, czyli podstawowy zespół. W jego skład wchodzi główny programista, dział artystyczny, który pochłonie 70 proc. budżetu, speca od udźwiękowienia i muzyki, bo to dwie różne osoby. No i fajnie by było, gdybyś miał vision holdera.

Źródło: Wprost
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...