Turów. Polska zapłaciła 45 mln euro, ale to nie koniec rozliczeń

Dodano:
Premierzy Polski i Czech Źródło: Facebook
Polski rząd błyskawicznie zapłacił 45 mln euro, dzięki czemu Czechy wycofały z TSUE skargę przeciwko naszemu krajowi. Na tym niestety nasze koszty nie kończą się: w dalszym ciągu musimy zapłacić kary, które naliczyła nam Komisja Europejska. To 68,5 mln euro.

W czwartek zakończyła się historia pod nazwą „spór o kopalnię Turów”: premierzy Czech i Polski ogłosili zawarcie porozumienia, które obejmuje m.in. zapłatę przez Polskę 45 mln euro. 35 mln wypłacił nasz budżet, a 10 mln zapłaciła Fundacja PGE na rzecz Kraju Libereckiego, który odczuwa skutki funkcjonowania kopalni.

Premier Petr Fiala zapewnił, że Czechy wycofają skargę, gdy tylko Polska zrealizuje oba przelewy. Tak też się stało kilka godzin po konferencji prasowej szefów rządów. TSUE nie będzie się zajmował skargą, kopalnia działa nadal, więc elektrownia Turów będzie na bieżąco zasilana i mieszkańcom Dolnego Śląska nie grozi brak prądu.

To jednak nie koniec rozliczeń z Czechami. Polska w dalszym ciągu musi zapłacić kary, które jesienią zeszłego roku Komisja Europejska zaczęła naliczać w związku z zignorowaniem środka zabezpieczającego. Licznik zaczął bić 20 września, a każdy dzień nie zastosowania się do zakazu kosztował nas 500 tys. euro. Do wczoraj dało to kwotę 68,5 mln euro. Do tego zapłacimy jeszcze odsetki za nieuregulowanie kolejnych transz, które wynikały z czterech wezwań do zapłaty.

„Rzeczpospolita” informuje, że kary finansowe nie mogą być anulowane przez Komisję, bo ma ona obowiązek stania na straży prawa UE. W tym przypadku źródłem tego prawa jest decyzja TSUE o nałożeniu na Polskę środków tymczasowych zobowiązujących do zaprzestania wydobycia na czas rozpatrywania czeskiej skargi. KE potrąci karę z należnych nam pieniędzy, ale nie zapadła decyzja, czy z funduszy dla rolników czy pieniędzy z polityki spójności. Powstały w ten sposób ubytek rząd zrekompensuje z budżetu krajowego, więc nie stracą rolnicy czy beneficjenci programu spójności, ale na zapłatę kary zrzucimy się wszyscy.

Źródło: Rzeczpospolita / Wprost
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...