Sytuacja bez wyjścia? „Reżimy żywią się ropą”, ale świat będzie zmuszony do zmian

Dodano:
Ropa naftowa Źródło: Shutterstock / pan demin
Kupowanie jakiejkolwiek ropy przeważnie będzie się wiązało z finansowaniem jakichś konfliktów. – Można nawet powiedzieć, że ropą lubią żywić się reżimy – mówi "Wprost" Justyna Piszczatowska. Nie ma żadnego idealnego wyjścia z tej sytuacji. Chyba, że całkowita rezygnacja z ropy, choć na to się nie zanosi. Jak jednak dodaje Joanna Maćkowiak-Pandera, z powodu cen świat będzie do tego zmuszony. – Węgla, ropy i gazu w Polsce nie zabraknie, ale ceny będą tak wysokie, że z powodów ekonomicznych zmniejszy się ich dostępność, rozpocznie się masowy odwrót od ich stosowania - przekonuje.

Nie będzie nawet częściowych sankcji na import rosyjskiej ropy. Węgrom, którym jest bliżej do Rosji niż do Europy, udało się storpedować mozolnie wypracowane porozumienie o zatrzymaniu handlu tankowcami i to w sytuacji, gdy UE zrobiła dla nich wyjątek. Austria już zapowiedziała, że w siódmym pakiecie obostrzeń nie będzie embarga na gaz z Rosji. Mija 100 dni agresji na Ukrainę, codziennie ginie 100 żołnierzy naszych sąsiadów, o cywilach nie wspominając, tymczasem Europa wciąż – oprócz przesyłania dobrych myśli – zwyczajnie kalkuluje. Ale czy to powinno kogokolwiek dziwić?

– Europa jest pod ogromną presją odchodzenia od rosyjskich paliw – o ile zielony ład już kilka lat temu zaczął nas przygotowywać do pożegnania z paliwami kopalnymi, o tyle agresja Rosji w Ukrainie ten proces tylko przyśpieszy. Przede wszystkim musimy przestać kupować w trybie pilnym surowce energetyczne od Moskwy, bo z tych pieniędzy finansowana jest machina wojenna – mówi „Wprost” Joanna Maćkowiak-Pandera, szefowa think-tanku Forum Energii.

Jak dodaje, "ropa jest najważniejsza, bo właśnie na tym paliwie Rosja zarabia najwięcej i dlatego całkowite pozbycie się tego surowca z rynku europejskiego jest kluczowe.

– W zeszłym roku ok 22 proc. ropy w UE pochodziło z Rosji. Tymczasowo możemy rozważać inne kierunki importu paliw, ale musimy budować energetykę przede wszystkim na zasobach lokalnych: źródłach odnawialnych i efektywności energetycznej, i elektryfikować wszystko, co się da – transport, ciepłownictwo, ogrzewanie, przemysł – mówi ekspertka.

Źródło: Wprost
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...